Rozdział 104 - Kopia demona

=== Perspektywa GaiDo ===

GaiDo – „I ponownie ocknąłem się we śnie, w nieznanym mi miejscu – tym razem pomieszczenie wokół mnie wyglądało na nieskończone jakby wcale nie miało końca, dodatkowo było wypełnione płomieniami. Jedynie niewielki kilkumetrowy okrąg w którego centrum się znajdowałem było wolne od płomieni. Podniosłem się z podłogi i stanąłem na nogi poszukać tutaj drogi ucieczki lub kogokolwiek kto mi pomoże stąd się wydostać.”

GaiDo – Halo jest tu ktoś! Pomocy albo niech ktoś mi powie co ja tutaj robię!

GaiDo – „No i znowu głucha cisza, muszę się chyba powoli przyzwyczajać do czekania, aż ktoś się odezwie, lecz…”

Firus – W końcu jesteś GaiDo.

GaiDo – „Płomienie znajdujące się wokół mnie zaczęły kumulować się kilka metrów naprzeciwko mnie tworząc jakąś postać…, która jest mi znajoma… to Firus!”

GaiDo – Firus?

Firus – Tak, wezwałam Ciebie, ponieważ musimy pogadać o tym co uczyniłeś.

GaiDo – Uczyniłem?

Firus – Mhm, ponownie próbujesz zmieszać swoją energię płomieni w energii światła. Słuchaj teraz używając tego w takiej postaci spowodowałeś osłabienie jej w dużym stopniu, jeśli dalej będziesz próbował absorbować tą moc to dojdzie do dużego problemu…

GaiDo – Jakiego problemu?

Firus – Twoja moc ognia stanie się prawie bezużyteczna. Twój obecny poziom energii światła jest w naprawdę słabym stadium nie powinieneś maskować mocy ognia w słabszej energii. Oczywiście możesz zaatakować obiema energiami to jak najbardziej, lecz nie możesz wykorzystywać jednej i drugiej energii do tłumienia ich wzajemnie rozumiesz?

GaiDo – Tak już rozumiem, więc to dlatego poczułem ogromny ból w klatce piersiowej.

Firus – Tak, to był skutek spadku twojej mocy… mogę ci tylko powiedzieć, że twoja moc osłabła o 60%.

GaiDo – 60?! Cholera…

Firus – Ale spokojnie, jeśli już nie będziesz tego wykorzystywać w końcu ona się zregeneruje.

GaiDo – Rozumiem.

Firus – Zatem przekazałam Tobie co miałam przekazać, jeśli nie masz wyjścia to wykorzystuj moc ognia tylko nie w taki sposób, pamiętaj.

GaiDo – Dobrze zrozumiałem. Możesz mnie obudzić.

Firus – Jasne.

GaiDo – „Zamknąłem oczy i …”

=== Perspektywa Cozlo ===

Cozlo – „W moim kierunku pędziła na mnie kopia Wy-Cho, walka z nią była nieunikniona, ponieważ to ona chroni teraz kryształ przede mną i chłopcem wyciągnąłem swój miecz z pochwy i ruszyłem w kierunku potwora. Demon wyciągnął swój pazur do góry i próbował mnie nim uderzyć – uniknąłem jego atak po czym przystąpiłem do kontry bez użycia swoich mocy, które są zablokowane  zaatakowałem demona mierząc w jego klatkę piersiową, gdy dobiegłem do połowy celu wokół demona zaczęła kumulować się jakaś dziwna aura…”

Cozlo – Przebijające ostrze!

Kopia Wy-Cho – Odbicie!

Cozlo – Co?!

Cozlo – „Trafiłem w klatkę potwora, lecz gdy wymówił zaklęcie zostałem mocno odepchnięty na podłogę, po czym potwór ruszył błyskawicznie do szarży – podskoczył i znalazł się nademną szykując się do ataku… to dla mnie koniec.”

(Pfuuu…)

=== Perspektywa GaiDo ===

GaiDo – „Obudziłem się, szybko się zerwałem z podłogi i zauważyłem jak Cozlo znajduje się na przegranej pozycji wtedy błyskawicznie pamiętając o tym co powiedziała Firus wykorzystałem energię ognia i skierowałem ją do nóg oraz mojej prawej dłoni. Odbiłem się od podłoża i popędziłem ku demonowi z zawrotną prędkością, aktualnie widząc przegrywającego Cozla byłem w takim amoku, aż nie byłem zaskoczony przeciwnikiem z którym on walczył… pędząc w stronę potwora krzyknąłem.”

GaiDo – Łapy precz od mojego przyjaciela! Charging Punch!

GaiDo – „Mimo wykorzystania przez potwora swojej tarczy ze swojej energii udało mi się go uderzyć pięścią w jego twarz… demon odleciał na kilkanaście metrów z hukiem wykładając się na podłogę. Teraz Cozlo ma otwartą ścieżkę do kryształu.”

Cozlo – GaiDo… uratowałeś mnie…

GaiDo – Szukaj kryształu! Porozmawiamy, gdy nasza misja odnośnie kryształu zakończy się mamy naprawdę niewiele czasu. Ten potwór pewnie zaraz wstanie.

Cozlo – Już spokojnie idę po ten kryształ ty tutaj zostań na wszelki wypadek, ale bądź czujny.

GaiDo – Ok.

GaiDo – „Cozlo poszedł w kierunku kryształu po krótkiej chwili znalazł się blisko otoczonego mgłą kryształu, gdy chciał przejść przez zaporę demon się zerwał i błyskawicznie znalazł się obok Cozlo, który chciał wyciągnąć miecz z pochwy, lecz demon był zbyt zwinny… nie pozwolę mu na to! Jeżeli nie Cozlo to ja dostanę się do kryształu! Ponownie wykorzystując energię ognia błyskawicznie znalazłem się obok potwora i ponownie go zaatakowałem pięścią wykorzystując moją moc niestety tym razem atak nie przyniósł skutku. Zatem…”

GaiDo – Cozlo, przepraszam, ale nie mogę pozwolić temu demonowi wygrać.

Cozlo – Co ty chcesz zrobić?!

GaiDo – Przejmę kryształ.

Cozlo – Nie możesz ta moc jest zbyt przytłaczająca! Zginiesz!

GaiDo – Nie mam wyboru.

Cozlo – Zostań tu ja po niego pójdę, naprawdę zbyt ryzykujesz!

GaiDo – „Nie słuchając się ostrzeżenia Cozlo, po uderzeniu demona przeskoczyłem na drugą stronę i błyskawicznie znalazłem się przed kryształem… czyżbym się przebił przez tą energię? Nieważne… pora ocalić Intalię jak i Ziemię przed tym potworem. Dotknąłem kryształu po czym go wziąłem – kryształ pęknął w kawałki unosząc się dookoła mnie, a ja poczułem jak przeze mnie zaczęła przepływać ogromna ilość mocy…”

GaiDo – Aaaaa!

GaiDo – „Światło rozbłysnęło się w zastraszającym tempie, nie zwlekając odwróciłem się i powiedziałem…”

GaiDo – Cozlo, znowu mnie nie doceniłeś…

Cozlo – Huh? Udało ci się przejąć kryształ… moje moce wracają.

GaiDo – Dokładnie, porozmawiamy o tym później sam jestem ciekaw czemu mi się udało, lecz teraz skopmy dupę temu demonowi!

Cozlo – Uwolnienie światła!

GaiDo – „Cozlo aktywował nieznaną mi zdolność, którą posiadał. Wykorzystując tą zdolność jego zbroja zaczęła cała błyszczeć, a miecz stał się trzykrotnie większy… niesamowite. Byliśmy gotowi do ataku więc…”

GaiDo – Zatem co Cozlo, szarżujmy go, a potem spadajmy stad. Ok?

Cozlo – Oczywiście, zabijmy go! Potem wyruszamy do Mroźnego lasu, już bym nas przeteleportował, lecz niestety wszystkie drogi teleportacyjne zostały zablokowane.

GaiDo – Rozumiem.

Kopia Wy-Cho – Przepraszam lordzie Wy-Cho zawiodłem…, lecz nie pozwolę im wygrać… Mwaaaaaa!

GaiDo – „Huh? Co to za krzyk wydawał się z tego demona…”


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.