Rozdział 108 - Gothack II
GaiDo, który znajdował się poza PUB’em ruszył w kierunku zmierzających na niego potworów. Świetlista włócznia zaczęła kumulować w sobie świetlistą energię chłopaka formując się powoli w lancę. Podczas gdy kilka kroków dzieliło potwory i chłopca, chłopiec odbił się mocno od Ziemi, znajdując się wysoko w powietrzu rzucił świetlistą lancą. Wszyscy mieszkańcy przyglądali się sytuacji z powagą, w momencie gdy lanca wbiła się w Ziemie przeciwnicy wokół zostali zmieceni siłą uderzenia jaką wytworzyła włócznia. Wszyscy byli zaskoczeni.
Starzec - Jak na chłopca… niesamowite.
Cozlo widząc zaskoczonego starca zaśmiał się i powiedział.
Cozlo - A widzisz ten chłopak potrafi zaskoczyć, mnie nie raz też zaskoczył. Jeszcze prawie rok temu mogłem to samo stwierdzić, ale widząc ile czasu i poświęcenia włożył w treningi oraz walkę nie mogę lekceważyć go. W ciągu ostatnich kilkunastu dni widziałem go w akcji. Na początku gdy wrócił na moją ojczystą planetę po dłuższej przerwie, aby mi pomóc odzyskać pewien kryształ najbardziej mnie zaskoczył. Poziom na jaki wskoczył w tak krótkim czasie jest dla mnie zagadką.
Starzec - Rozumiem, ale tak czy siak te potwory z którymi walczy są najsłabszymi.
Cozlo - Hmmm, czyli są jeszcze inne potwory silniejsze od tych?
Starzec - W rzeczy samej, pewnie wkrótce przybędą jak zobaczą, że ich kompani są z taką łatwością wybijani.
Cozlo - Gdyby chłopak nie dawał sobie z nimi rady wtedy mu pomogę. A teraz obserwujmy i nie traćmy czujności, bo mogą i nas zaatakować od tyłu.
Starzec - Masz rację, zatem czekajmy na przebieg spraw.
(Wracając w tym samym czasie do walki)
Po wykorzystaniu włóczni jako świetlistej włóczni chłopiec korzystając z energii odbił się od powietrza i wylądował na Ziemi zabierając włócznię, która była wbita w podłoże. Potwory żądne gniewu i krwi, zbliżały się do chłopca. Chłopiec ponownie wykorzystał część swoich świetlistych mocy kierując energię do włóczni. Gdy prawie jeden z potworów dosięgnął chłopaka ten zrobił unik i wbił włócznię w potwora po czym wykonał 4 energiczne obroty dookoła tworząc dzięki włóczni pierścień, który w obrębie 40 metrów poprzecinał potwory na części. Walka długo nie potrwała, pozostała garstka potworów, która jeszcze żyła w mgnieniu oka została unicestwiona przez GaiDo. Gdy walka dobiegła końca, lekko zmęczony chłopiec ostrożnymi krokami wrócił do Pub’u. Gdy znalazł się w środku, odpowiedział:
GaiDo - Po potworach! I co jestem taki słaby?
Chłopiec usiadł na podłodze.
Starzec podszedł do chłopca, po czym usiadł także na podłodze i powiedział do niego.
Starzec - Myliłem się do Ciebie, potrafisz doskonale walczyć. Pewnie jesteś zmęczony odpocznij trochę, ponieważ pewnie niebawem będzie na Ciebie czekać kolejna walka.
GaiDo - Kolejna?
Starzec - Tak, myślałem, że te potwory teraz zawołają wsparcie, ale jednak tego nie zrobiły zatem póki co mamy trochę czasu. Silniejsze potwory pewnie przybędą na zwiady zobaczyć, co się wydarzyło. Jeżeli zobaczą śmierć swoich to zniszczą wszystko dookoła zatem, jeśli będą się zbliżać to trzeba będzie ich zaatakować niezwłocznie.
GaiDo - Rozumiem. Hmmm, coś jeszcze powinienem na temat nich wiedzieć?
Starzec - A faktycznie, jeśli wyruszą to nie będą sami gdzieś na tyłach będą ich wspierać magią impy, które pewnie będą na szczytach zniszczonych budynków.
GaiDo - Impy, trochę mi to przypomina niedawno stoczoną walkę. Niestety, jeśli będą na budynkach nie będę w stanie ich namierzyć i dosięgnąć mocą światła zatem będzie trzeba szybko się pozbyć wpierw tych silniejszych potworów w walce bezpośredniej. Jeśli to nie zadziała wymyślę coś.
Chłopiec odwrócił się głową w stronę Cozlo.
GaiDo - Cozlo w razie czego, bądź w pogotowiu skoro te potwory są silniejsze to nie wiem czy dam sobie z nimi radę w pojedynkę.
Cozlo - Ok, przyjąłem. Możesz na mnie liczyć.
GaiDo - Zatem wyjdę na zewnątrz i poczekam na nich.
Starzec - Jesteś pewien, że chcesz walczyć sam?
GaiDo - W razie czego powiedziałem, że zawołam o pomoc mojego towarzysza, a tymczasem idę oczekiwać komitetu powitalnego.
GaiDo podniósł się z podłogi i wyszedł z budynku, gdy wyszedł z niego zatrzymał się tuż przy wejściu wsłuchując się w odgłosy towarzyszące dookoła. Po 1,5 godziny oczekiwania chłopiec usłyszał obce głosy. Odwrócił się szybko i krzyknął do wnętrza.
GaiDo - Nadchodzą! Cozlo zatem przygotuj się i pilnuj ludzi i czekaj na mój sygnał. Mam nadzieję, że nie będzie potrzebny.
Chłopiec ponownie odwrócił się w kierunku miasta i zauważył jak z cienia wyłaniają się umieśnione splugawione bestie o trzech dłoniach. Także na zniszczonych budowlach pojawiły się Impy, które swój wzrok wymierzyły w chłopca. GaiDo ponownie wyciągnął włócznię i przygotował się do ataku, a potwory które znajdowały się na Ziemi zauważając chłopca popędziły wzrokiem żądnym krwi w jego kierunku. GaiDo powiedział sam do siebie.
GaiDo - Na szczęście mam jeszcze energię ognia, którą się zregeneruję jeśli nie będzie mi wystarczać sił na walkę z nimi. Zatem do dzieła.
Chłopiec wyprostował włócznię i także ruszył na przeciwników. Impy zaczęły rzucać zaklęcia na pozostałe potwory znajdujące się na lądzie. Jeden z potworów gdy znalazł się przy chłopców zaatakował go pałką - chłopiec sprytnie uniknął ataku kucając i wykonując przewrót do tyłu wycofał się delikatnie po czym rozpoczął kontrę. W mgnieniu oka z dużą szybkością za chłopakiem pojawiły się 3 kolejne potwory. Chłopiec delikatnie parsknął śmiechem i powiedział:
GaiDo - Chcecie mnie osaczyć co? Dobrze, że was nie zlekceważyłem.
Chłopiec ponownie odbił się porządnie od Ziemi wzbijając się do góry. Unosząc się w powietrzu zaczął przekazywać większą część swojej mocy światła ponownie tworząc świetlistą lancę, tylko tym razem była ona co najmniej 2,5 raza większa od poprzedniej.
GaiDo - To powinno nawet przy rzuconym zaklęciu ich zniszczyć.
Krótko zanim znalazł się w punkcie wyżowym swojego skoku, chłopiec energicznie rzucił jedną włócznią, a następnie tworząc niewielką drugą włócznię rzucił nią w pobliską trójkę impów, która znajdowała się na dachu przeciwnego budynku. Gdy większa lanca dotknęła Ziemi - wybuchnęła tworząc potężną eksplozję. Wszystkie potwory znajdujące się w obrębie siły rażenia ataku błyskawicznie wyparowały, a pozostała 3 impów została przebita na wylot drugą lancą i zamieniły się w proch. GaiDo utworzył ponownie włócznię z własnej energii,  odbił się od masy powietrza i skierował się na dach budynku w którym przed chwilą stały właśnie pokonane Impy rozpoczynając w tamtym miejscu drugi etap ataku w którym postanowił pozbyć się impów, które już tylko pozostały chłopcowi. Po chwili sytuacja została opanowana, chłopiec wyzbył się wszystkich impów wykorzystując do tego tylko włócznię. Chłopiec zeskoczył z budynku i pobiegł zadowolony w kierunku Pub’u - niestety zanim dotarł do budynku został z zaskoczenia zaatakowany przez kolejnego potwora. GaiDo z trudem uniknął ataku po czym wyciągając włócznię z Ziemi, przyjrzał się potworowi przez którego został zaatakowany… zaskoczony chłopak krzyknął:
GaiDo - Gothack!
Cozlo słysząc krzyk chłopca wyrwał się błyskawicznie z budynku i spojrzał na poteżnie zbudowanego przeciwnika, który przypominał jemu potwora o którym opowiadał strażnik portalu. Cozlo zaskoczony atakiem potwora lekko zdrętwiał…
Gothack - Ty dzieciaku! Zniszczyłeś moją armię! Teraz sam własnoręcznie Ciebie ukarzę.
Chłopiec błyskawicznie przystąpił do ofensywy, lecz zanim zdążył zadać cios został porządnie uderzony przez potwora w brzuch lecąc z ogromną siła w stronę zniszczonego budynku, potwór dodatkowo zanim chłopiec uderzył w budynek wysłał w jego kierunku kulę energii. Cozlo widząc całą sytuację nagle obudził się i krzyknął.
Cozlo - Chłopcze, broń się!
Chłopiec wpadł w najbliższy budynek znajdujący się naprzeciwko potwora, a kula która leciała za nim trafiła w niego niszcząc doszczętnie całą budowlę. Cozlo zrozpaczony z gniewem w oczach desperacko krzyknął.
Cozlo - Nieeee!!!

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.