Rozdział 3 - Walka o życie

(GaiDo leży na podłodze czy umarł nikt tego nie wie dowiemy się podczas dalszego rozwoju zdarzeń)

Cozelski: Ty potworze! Zapłacisz za to!

(Cozelski próbuje zaatakować mieczem Potwora, lecz potwór uniknął ataku)

???: Pudło hehe… Pora na mnie. Szatański Promień!

(Cozelski unika z trudem ataku potwora)

Cozelski: Ufff… Mało brakowało.

???: Co poddajesz się?

Cozelski: Nie. Aaaaaa!!!

(Cozelski wyprowadza kolejną szarżę mieczem)

???: Możesz działać sobie bez skutku twoje cięcia mieczem nie robią na mnie wrażenia.

(Potwór wychyla dłoń i uderza nią w Cozelskiego)

Cozelski: Ughhh…

(Cozelski z wielkim hukiem wbił się w ścianę)

???: Hahaha! Pora tobą zająć się ostatecznie

(Cozelski wstaje)

Cozelski: Muszę przyznać zrobiłeś od naszego ostatniego spotkania bardzo duże postępy.

???: Co?! Ty jeszcze wstajesz? Ale jak?

Cozelski: Heh, zdziwiony? Wiesz sam dobrze, że mnie położyć nie jest i nie było łatwo.

Cozelski: To teraz mam na tyle zgromadzonej energii, aby w ciebie wyprowadzić silniejszy atak.

???: Dawaj! Posmakuj moich mrocznych kul.

(Cozelski skupia energię)

???: A masz!

(Potwór wystrzelił gromadę małych mrocznych pocisków w stronę Cozelskiego)

???: Tak!

Cozelski: To ci nic nie da. Miecz światła! Białe przecięcie!

(Cozelski jednym ciosem rozproszył wszystkie kule potwora)

???: Niemożliwe! Udało ci się powstrzymać mój atak!

Cozelski: To nie wszystko. Teraz pora abyś się przekonał na własnej skórze.

(Cozelski biegnie w stronę potwora)

Cozelski: Świetlny pogromca!

(Cozelski trafił perfekcyjnie w ciało potwora, potwór wydobył z siebie wielki krzyk)

???: Aaaa!!!

Cozelski: Tak! Po tobie!

???: Nie bądź taki pewien!

(Potwór się rozwścieczył, nagle ziemia zaczęła drżeć)

Cozelski: Jak to?! Co się dzieje?

???: Rozłościłeś mnie! Pora abyś zapłacił za to najwyższą karę.

???: Spróbujesz mojej Arkany Mroku.

Cozelski: Ziemia trzęsie się jak powalona! Co ty wyprawiasz?! Przestań!

???: Energia gotowa. Pora abyś poznał co to śmierć!

???: Arkana Mroku!

(Potwór uderzył potężną wiązką energii w Cozelskiego)

Cozelski: Aaaaaa!!!

(Cozelski padł na ziemię i zemdlał)

???: Mwahahahah! Wygrałem!

(Nagle potwór otrzymał nieciekawą wiadomość)

???: Eh, chciałbym ciebie tutaj zabić, lecz muszę wrócić do swojego obozu i załatwić pewną sprawę. Do zobaczenia następnym razem … Cozelski mwahahahah!

(Potwór znikł)

GaiDo i Cozlo leżą na podłodze nieprzytomni.

Cozlo tylko zemdlał, lecz co z naszym bohaterem? Czyżby zginął?

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.