Rozdział 17 - [ Rozdział 17 ] - Perspektywa Asury

Wyciągnąłem rękę po kamień i… Normalnie go złapałem i trzymałem w rękach… I nic?



Odwróciłem się w stronę cieni z miną, która mówiła jedno “Eeeeee, o co chodzi?”

(Cienie): “Nie mam pojęcia.”

Odpowiedziały mi chórem. No trudno, to by było na tyle? Mogę wracać?

Kiedy tak sobie myślałem, poczułem, że jestem wyrzucany z tego miejsca, czyli wygrałem, tak? Chwilę później byłem z powrotem w moim domu, a przede mną stała Astrid, oczywiście już nie miałem kamienia w rękach.

(Asura): “Wygląda na to, że wygrałem grę.”

Powiedziałem, lekko się przy tym uśmiechając, nie powiem, że czuję satysfakcję, nawet jeśli zostałem przez nią okłamany.

(Astrid): “Jak tam, podoba się moje małe gniazdko?”

Małe? Nie wiem czy użycie tego słowa, w odniesieniu do tego miasta jest w ogóle w jakikolwiek sposób poprawne.

(Asura): “Podobało, nawet bardzo. Gdybym spędził tam trochę więcej czasu, może bym się dowiedział jeszcze czegoś ciekawego, ale nie powiem, przyjemna wycieczka.”

Muszę tam jeszcze kiedyś wrócić, ale to plany na przyszłość.


(Astrid): “Szkoda, że te patałachy nie były w stanie nic zrobić… Ale czego można się spodziewać po takich miernych zwierzątkach.”

(Asura): “Nie jest źle, przynajmniej potrafią myśleć i nie sprawiały dużo problemów. Jako zwierzaczki do takiego miasta myślę, że nadają się w sam raz.”

Dla mnie może to i nie było wiele, ale jeśli komukolwiek innemu udałoby się tam dostać, to taka ochrona jest całkiem niezła.


(Astrid): “I to jest prawdą, ale i tak oni mnie nie zadowalają! Przy Tobie i Azazellu, to śmiecie w prawdziwej postaci… Pff… A pomyśleć, że też kiedyś taka byłam.”

(Asura): “Czasy młodości, piękne czasy… Ale powspominajmy kiedy indziej, teraz będę musiał ogarnąć kilka spraw i przyszykować mój wykład dla Azazella.”

Niech no tylko cię dorwę, zobaczymy, co tym razem się stało i jaką wymówkę mi przestawisz.


(Astrid): “Oj tam oj tam… I tak nie będzie ciebie słuchał. Nom. A teraz sprawa, z którą tu przyszliśmy, to jest Fanel, dziewczyna, którą kupił Azazell na czarnym targu i mianował swoją siostrą. Nie, czyli to i moja siostra, ale co tam… Nie zapytał nawet mnie o zdanie…”  

… Dlaczego to jest tak bardzo w jego stylu? Już nawet znudziło mi się ręce załamywać…

(Asura): “On pamięta chociaż, jak ona ma na imię?”

Pytam serio, zdarzało mu się zapominać imiona swoich zwierzaków.


(Astrid): “A czemu mnie pytasz. Zapytaj Fanel. A najlepiej samego Azazella.”

Spojrzałem tylko na tą Fanel i nie trzeba było nawet zadawać żadnych pytań, nic nie wie i jest trochę zdenerwowana.

(Asura): “Od niej nic się nie dowiem, od ciemnej masy też raczej nic, będzie się wymigiwał od odpowiedzi, jak zawsze, ale wracając, co ja mam z nią niby zrobić, co?”

Mój dom, to nie schronisko.


(Astrid): “Zaopiekować. Przynajmniej na tę chwilę. Wiesz, że Azazell ma małą klatkę zamiast mieszkania.”

(Asura): “Niby jak mam się nią zaopiekować? Ech… Nieważne, coś dla niej wymyślę, ale za to też oberwie kazaniem…”

Ale najpierw...


(Astrid): “Świetnie, na tobie to można pole… Co? Yyy, na mnie czas. ŻEGNAM!”

Chciała uciec, ale na szczęście zdążyłem się przygotować i utrudnić jej ucieczkę oraz z powodzeniem ją złapać.

(Asura): “Najpierw tobie należy się chyba małe kazanie, na temat odpowiedzialności, nie uważasz? Przy okazji pogadamy o tym, że nie wolno oszukiwać przyjaciół.”

Mówiłem miłym głosem, z uśmiechem na twarzy, ale widzę, że raczej jej tym nie przekonałem, ale to nie moja wina! Sama jesteś sobie winna!


(Astrid): “Ja i odpowiedzialność? Czy ci się sufit czasem na łeb nie zawalił? I to nie było oszustwo! Tylko taktyczne zagranie! Puść mnie! To, że nie mam już sił, by walczyć nie znaczy, że ci nie przyłoże!”

Ach tak?

(Asura): “Moim skromnym zdaniem, to jest najbardziej odpowiedni moment, nie możesz uciec, a to już coś. Co do odpowiedzialności, to chyba swoje zabawki potrafisz przypilnować, prawda? A co do zagrań taktycznych, czy naprawdę chcesz, bym i ja zaczął się bawić w tego typu działania? Ze wszystkich istot w tym wszechświecie, akurat ja?”

Mój głos nadal był miły oraz dalej się uśmiechałem, ale widzę, że przynosiło to tylko odwrotny efekt.


(Astrid): “*pisk* Weź wyjdź i nie wracaj, może jest zabawką, ale to nie znaczy, że Azazell się nią bawi. A co lepsze, on ją polubił i traktuje, jak człowieka, o dziwo. No, ale jak on ją lubi, to i ja też. Tak, popieram jego decyzję, o wielki Panie zły, o kobiecej twarzy.”

Poczułem, jak na moim czole pokazuje się żyłka.

(Asura): “To mój dom i obecnie się zastanawiam, czy was stąd nie zrzucić, a poza tym, to od kiedy stałaś się taka uległa, co? I nie mieszaj w to mojej twarzy!”


(Astrid): “Oczywiście, piękna. Ja stałam się uległa? Niby kiedy?”

Jak widać teraz!

(Asura): “Przez tyle tysięcy lat, nie zgadzałaś się w niczym z Azazelem i nagle ci się odwidziało? I nie mów tak do mnie.”

Na czole mam już pewnie z 4 żyły…


(Asirid): “Odwiedziło mi się kilkanaście lat temu, okej? Masz jakiś problem, skowronku?”

Tak! Mam problem!

(Asura): “Tak, oczywiście, że mam! Tyle sytuacji było, kiedy potrzebna była wasza współpraca, to nie! A teraz zgadzasz się na to? *lekko kiwnąłem w stronę… tej dziewczyny* Więc tak, mam lekki problem! … Czy ty powiedziałaś do mnie skowronku?”

Mam nadzieję, że się przesłyszałem…


(Astrid): “Tak, zgadzam się na to, bo Azazellowi brakuje rodziny, okej? I powiedziałam do ciebie skowronku, ty mój słowiku.”

Ty serio wiesz, jak mnie zdenerwować, co?

(Asura): “Ta, rodzina była dla niego tak ważna, że to ja mam się nią zajmować? Coś mi tu nie pasuje… I nie mów tak do mnie, ostrzegam cię po raz kolejny.”

Czy aż tak cię bawi moja twarz? Aż tak?!


(Astrid): “Małą Stellą się opiekowałeś! A Fanel nie chcesz? Spójrz na nią, wygląda tak pocieszenie. Chyba, że jesteś już za stary na opieką nad młodym człowiekiem. Tak, to pewnie to, dziadek już z ciebie.”

(Asura): “Stara babcia chce mi wmówić, że jestem dziadkiem? Tego jeszcze nie było i nie porównuj Małej Stelli do niej. To zupełnie dwa różne przypadki. Ech… Dobra, nie mam już ochoty się z tobą o to kłócić, ale poważnie, wiecie co z nią zrobicie? Mój dom to nie schronisko.”


(Astrid): “Kto się niby kłóci? To jest tylko kulturalna wymiana zdań. I prawdopodobnie Azazell wyślę ją do siostry Iro, tylko musi tam najpierw pojechać. A kiedy to zrobi? Chyba nawet on nie wie, bo kiedy on ostatnio tam jechał? Nawet nie jeździ tam dla córki, a co dopiero w takiej sprawie.”

No co ty nie powiesz?

(Asura): “Ech… Dobra, coś dla niej znajdę, tylko nie rozrzucajcie tak swoich zabawek na przyszłość, okej?”

Zazwyczaj to później ja muszę sprzątać…


(Astrid): “To nie zabawka! Tylko członek rodziny, moja droga. Hihi…”

Nie, mam dość!

(Asura): “Miarka się przebrała, a teraz leć, jesteś wolna.”

Puściłem ją, a że ona ciągle starała się wyrwać, wywróciła się, ale zamiast uderzyć w podłogę, wypadła przez portal, gdzieś w okolicy Akademii, mogłem tylko usłyszeć jej ostatnie słowa.

(Astrid): “Cze…”


Nałożyłem na nią zwiększoną grawitację, niech przemyśli swoje zachowanie!

A teraz mniej przyjemna część zabawy….

Spojrzałem na “siostrę” tej problematycznej dwójki… Ech… Coś z nią muszę zrobić, prawda?

(Asura): “Jestem trochę zajęty, ale pokażę ci twój pokój oraz część domu, z której będziesz mogła korzystać. Dam ci też przedmiot, który umożliwi ci dotarcie tu, ale żeby było jasne, nie dostaniesz nic za darmo. Za dach nad głową i jedzenie oczekuję solidnej pracy, jasne?”


(Fanel): “Tak jest, Pani Asura i dziękuję za Pani wyrozumiałość.”


Ech… Zobaczymy co z tego wyjdzie… Czekaj… Pani?


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2020 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.
Kret
Napisano: 2018-07-11 21:26:44

Kobieta Asura o wielu cyckach :D

Sefcia
Napisano: 2018-07-11 20:15:05

Dzięki za rozdział :D Znów pomylili Asure z kobietą XD Może jeśli użyją na nim eliksiru zmiany płci to będzie kobietą z przystojnym, męskim wyglądem? XDDD