Rozdział 8 - Atak
Minął tydzień odkąd pozwoliłem mojej drużynie polować samej. Dowodzenie nad nią przejął Trójka, który wydawał mi się najinteligentniejszym kandydatem. Od tej pory kilkukrotnie udało się im pokonać patrole goblinów oraz kilka innych magicznych bestii.

Udało się także odkryć przyczynę pojawiania się tak licznych goblińskich patroli. Otóż tereny na których się znajdujemy są podzielone między 3 główne siły: 2 plemiona goblinów i małe plemię orków. Jak do tej pory trwał status quo, ale nasze pojawienie się zaburzyło go. Przez nasze polowania goblińskie siły skurczyły się na tyle, że orkowie próbowali przejąć ich tereny.

Orkowie mający mniejszą liczebność, ale posiadający większą siłę i wytrzymałość stwarzali nie mniejsze zagrożenie niż gobliny. Nie chcąc zaburzać za szybko równowagi sił postanowiłem sam zbadać, jak wygląda sytuacja. Poza tym odkąd udało mi się opanować posługiwanie się kosturem, spokojnie mogłem sam podróżować po lesie. Walka z 3 goblinami na raz nie stanowiła dla mnie dużego wyzwania, dopóki nie wydarzyłoby się coś niespodziewanego. Mając wilka za przednią straż, [ Dezorientację ] i [ Ciemność ] jako kontrolę tłumu oraz kostur do ataku zasięgowego, spokojnie udało mi się pokonać nawet czteroosobowy oddział goblinów. Oczywiście atakowałem z zaskoczenia.

Przez ostatni tydzień udało nam się pozyskać wystarczającą ilość ekwipunku, żeby dozbroić ok. 20 impów. Miecze, topory, tuniki, tarcz i łuki, po za tym złoto. Średnio można policzyć, że za każdego zabitego goblina dostawaliśmy ok. 5sz. W takim szybkim tempie w tym momencie posiadałem już 164sz co oznacza, że ok. 16 goblinów padło z naszej ręki.

Moja drużyna zaczęła domagać się także zapłaty w złocie… Tsk… ich inteligencja i osobowości zaczęły się już na dobre się formować. Ustaliłem, że za każdą zdobytą duszę będę płacił im 1sz. Na szczęście dalej są jeszcze debilami jeśli chodzi o podstawy targowania się.

Może to za sprawą szczęścia, nareszcie udało mi się opanować sztukę poznania. Dzięki czemu mogę zobaczyć status osób, które są do tego chętne. Tak wyglądają statusy mojej drużyny.
ImięNr. 2Wiek1 rok
Rasa    Imp    Płeć    -
Siła    15    Zręczność    10
Wytrzymałość    10    Inteligencja    8
Dusze    30    Pakty    1
Klasa    Demon (2) / Barbarzyńca (2)         
Zdolności    

    - Zwiększona Siła
    - Widzenie w Ciemnościach
    - Szał
    - Odporność na Ból

         
ImięNr. 3Wiek1 rok
Rasa    Imp    Płeć    -
Siła    8    Zręczność    15
Wytrzymałość    10    Inteligencja    11
Dusze    32    Pakty    1
Klasa    Demon (1) / Łotrzyk (1) / Łucznik (2)         
Zdolności    

    - Zwiększona Zręczność
    - Sprawność w Walce
    - Widzenie w Ciemnościach
    - Szybki Strzał

         
ImięNr. 4Wiek1 rok
Rasa    Imp    Płeć    -
Siła    12    Zręczność    10
Wytrzymałość    15    Inteligencja    10
Dusze    30    Pakty    1
Klasa    Demon (3) / Obrońca (1)         
Zdolności    

    - Widzenie w ciemnościach
    - Częściowa Odporność na Ataki Fizyczne
    - Wrodzona Magia (Demonologia)
    - Zwiększona Wytrzymałość
    - Ciężko Zbrojny

         
Magia    

        Sfera Demonologii:
    - Zawarcie Paktu

         

Jak widać zyskali trochę na silę. Każdy z nas miał już 4 poziomy, a nasza liczba dusz była zbliżona. Chociaż każdy z nas mógłby zwiększyć swój poziom przynajmniej o 1 w ciągu najbliższego tygodnia postanowiliśmy nie marnować więcej dusz. Przynajmniej na razie.

Sądząc po możliwościach Czwórki wygląda na to, że im większy poziom demona tym większe korzyści z demonicznej rasy. Przy jego obecnym poziomie potrafi zawrzeć pakt z inną istotą oraz otrzymał [ Częściową Odporność na Ataki Fizyczne ]. Co w połączeniu z jego klasą Obrońcy sprawia, że zabicie go staje się nowym poziomem wyzwania.

Widząc jak wygląda sytuacja w obecnej chwili, zapytałem Quaka, kiedy uda mu się przywołać inne demony. Z jego odpowiedzi wynikało, że mógłby zrobić to nawet teraz, ale otrzymałbym tępe stworzenie o najniższej z możliwych wartości. Aby dobrze przywołać demona trzeba poczekać na odpowiednią chwilę, gdy bariera między planami będzie najsłabsza. Czyli według niego za jakieś 3-4 dni od dzisiaj.

Przy naszej obecnej sile, walka nawet z ośmioma goblinami na raz, nie powinna być dla nas groźna. Dlatego chciałem jak najszybciej przywołać przynajmniej 4 nowych członków naszej drużyny. Dzięki czemu Dwójka zająłby się ich treningiem, a nasza pozostała trójka zabezpieczeniem okolic.

Jak do tej pory udało nam się ufortyfikować tajne przejście do komnaty za Bramą. Chociaż to pomieszczenie znajduję się jakieś 100m pod ziemią, przejście było łatwo dostępne jeśli wiedziało się gdzie szukać. Dlatego przy pomocy Quaka udało mi się zamontować pułapkę, która w razie czego zawali całą drogę na dół oddzielając komnatę od powierzchni. Jedynym sposobem, aby tam się dostać będzie przekopanie się przez 100m twardych skał lub znalezienie wejścia i przejście całych katakumb w których się znajdują.

Z tego co dowiedziałem się od Pani Lord, katakumby te w przeszłości były czymś w rodzaju miasta demonów. Podziemne Miasto Xylud. Jednak po upadku Lordów Demonów i zakończeniu Wielkiej Wojny, przejął nad nimi władzę dość potężny czarodziej, Soreos. Było to ok. 850 lat temu, więc szansa, że jeszcze żyje jest znikoma, jednak pułapki i magiczne stworzenia, które zamieszkują labirynt dalej są poważnym zagrożeniem.

Wszelkie nasze zapasy jak i skarby także przeniosłem do tego miejsca. W razie najgorszego zagrożenia, którego nie będziemy w stanie powstrzymać, wszyscy uciekniemy do komnaty Bramy i zapieczętujemy wyjście.

Trzy dni później. Dzień przywołania.

Właśnie kończyłem mój codzienny trening magii. Okazuje się, że wraz ze wzrostem poziomu klasy Czarnoksiężnika, na każdą znaną sferę spontanicznie potrafię nauczyć się jednego nowego zaklęcia. [ Wilk z Cienia ], pojawił się natychmiast dzięki mocy, którą uzyskałem z pożarcia Cienistego Wilka, jednak aby zdobyć moje kolejne zaklęcie musiałem poświęcić ponad tydzień ćwiczeń, żeby przebudzić ją. [ Telekineza ] , zaklęcia sfery umysłu, pozwala mi na kontrolę przedmiotu w zasięgu ok. 50m. Zasięg nie jest ograniczony, ograniczeniem jest ciężar i skomplikowanie danego zadania, które chcę wykonać. Dla porównania rzucenie kamieniem ważącym 1kg mogę wykonać na 50m, ale podniesienie miecza i zaatakowanie nim jest tylko możliwe w zasięgu 25m. Dodatkowo magiczne przedmioty stawiają opór telekinezie. Żeby podnieść mój kostur musi się on znajdować przynajmniej w odległości 5m, a jego waga nie przekracza 3kg.

Jednak to zaklęcie i tak jest bardzo przydatne, szczególnie przy mało skomplikowanych czynnościach z lekkimi przedmiotami. Pozwala mi to na użycie 3 lub nawet 4 rąk jednocześnie.

Wracałem właśnie do jaskini, gdy nagle z zarośli wyskoczyła moja drużyna. Jak zwykle byli polować na magiczne bestie. Zabroniłem im atakowania goblinów, żeby nie zaburzać równowagi okolicznych sił.

Wyglądało jednak na to, że to równowaga okolicznych sił próbuje zaburzyć nas. Pierwszy dobiegł do mnie Trójka mówiąc co się stało. Natrafili na cały pluton goblinów ok. 30-40 sztuk. Chyba wkurzyliśmy kogoś nie na żarty…

Zaraz za Trójką, pojawiła się Dwójka i Czwórka oboje ranni z kilkoma strzałami tkwiącymi w ciele. Czwórka dodatkowo miał strzaskaną tarczę oraz poparzone nogi. Widać, mieli ze sobą także magów.

W obecnym stanie 10, maksymalnie 15 goblinów było naszym limitem. Quak zszedł już do komnaty Bramy i był zajęty przywołaniem, więc nie będzie zdolny do walki przez najbliższe 24 godziny. Zostaliśmy sami.

Od razu rozkazałem wycofać się wszystkim do jaskini. W wąskim przejściu i ciemnościach będziemy mieli większą przewagę nad liczebną armią niż, gdyby mieli nas otoczyć z każdej strony na polanie. Ponadto Trójka zamontował kilka ładnych pułapek na wejściu i w głębi jaskini.

Niecałe 30 sekund po naszym odwrocie na polane wbiegła cała zgraja goblinów. Małe zielone kreaturki, ubrane w skórzane zbroje i dozbrojeni w łuki, maczugi, miecze i topory. Zaraz za nimi 3 szamanów w durnych drewnianych maskach.

My byliśmy już w środku jaskini, więc dokładnie widzieliśmy co się dzieje, jednak ciemność kryła nas przed wzrokiem goblinów.

Nie czekając za długo horda ruszyła w naszą stronę. Trójka wypuściła strzałę, która z zaskoczenia pozbawiła jednego goblina życia. Ja użyłem mojego kostura, aby zaatakować negatywną energią i kolejny goblin stracił życie. Dwa leżą, zostało jeszcze jakieś 30.

W tej samej chwili do jaskini wleciało ok. 10 strzał i 2 pociski przypominające kamienie. Łucznicy i Szamani nie pozostali dłużni na nasz atak. Strzały chybiły, ale kamienne pociski rozbiły się o mnie i Dwójkę.

Siła z jaką dostałem porównywalna była do uderzenia młotem bojowym. Z miejsca moje 4 żebra po prawej stronie zostały strzaskane. Dwójka trzymał się lepiej dzięki jego zdolnościom Barbarzyńcy, ale ja byłem wyłączony z walki przynajmniej na dzień.

Zdołałem jeszcze przywołać wilka i rozkazałem mu atakować. Wycofując się rzuciłem też [ Ciemność ] co kompletnie wyczerpało moje zasoby wytrzymałości.

Szybko udało nam dostać się do komnaty pod naszą jaskinią. Dwójka chciał już uruchomić mechanizm zawalający tunel, gdy go powstrzymałem. Z lekkim zdziwieniem nie wiedział o co chodzi.

Powiedziałem do niego: „Patrz i się ucz."

Po kilku minutach gobliny znalazły przejście i można było słyszeć ich szturmy. W tym samym momencie pociągnąłem za mechanizm pułapki.

Na początku nic się nie stało, co aż mnie przestraszyło. Zaraz jednak rozległ się głuchy dźwięki i ogromny huk, gdy kilkanaście ton skał zapadło się na oddział goblinów.

Jak się okazuje nie muszę stać nad ofiarą i osobiście wbijać mu w serce miecza, żeby jego dusza należała do mnie. W jednej chwili poczułem jak dusze 29 goblinów napływają do mnie. Powiedzmy szczerze, nigdy nie czułem niczego tak bardzo porażająco przyjemnego. W jednej chwili moje ciało jakby płonęło i zanurzało się w lodowatej wodzie jednocześnie. Moc obecnych goblinów była tak duża, że otrzymałem moc dusz wartą dla mnie 60 standardowych dusz. Obecnie posiadałem więc 98 dusz. Nie wiem jaki jest zasięg w którym muszę być od zabitych przeze mnie ofiar, ale powinienem to sprawdzić w przyszłości. Moje statystyki wyglądały następująco.
ImięNr. 1Wiek1 rok
Rasa    Imp    Płeć    -
Siła    10    Zręczność    11
Wytrzymałość    10    Inteligencja    14
Dusze    98    Pakty    1
Klasa    Demon (2) / Czarnoksiężnik (2)         
Zdolności    

    - Zwiększona Inteligencja
    - Widzenie w Ciemnościach
    - Pożarcie Dusz
    - Znajomość Roślin
    - Znajomość Oręża

         
Magia    

        Sfera Umysłu:
    - Dezorientacja
    - Telekineza

        Sfera Ciemności:
    - Ciemność
    - Wilk z Cienia

         

Teraz jednak najważniejsze było nasze położenie. Obojętnie jak bardzo staralibyśmy się odkopać było to teraz niemożliwe. Jedynym wyjściem było znalezienie przejścia przez katakumby z którymi połączona jest komnata.

Jednak wiedziałem, że w katakumbach czają się stworzenia o wiele groźniejsze niż gobliny. Sam byłem chwilowo niedysponowany z powodu ran oraz zmęczenia, ale nie chciałem zużywać chociaż jeden duszy, żeby się wyleczyć. Jeszcze 2 dusze i będę w stanie zmienić swoją postać. Poza tym, jutro powinienem być już w pełni sił.

Postanowiłem, że poczekamy z eksploracją podziemi do czasu, aż Quak nie przywoła nowych członków drużyny. Zapasy uzbierane tutaj wystarczą nam na przeżycie ok. 3 tygodni, więc nie musieliśmy się martwić. Gdy będzie nas więcej, nowi jeśli okażą się mało zdolni, zawsze mogą robić za mięso armatnie, gdy my będziemy wykańczać naszych wrogów.

Najcięższym problemem w tej chwili był fakt, że nie miałem pojęcie w jakim kierunku musimy się udać, aby dotrzeć do wyjścia. Jeżeli udam się w złym, może minąć dłużej niż 3 tygodnie zanim uda się nam znaleźć przejście, a wtedy będziemy musieli zużywać cenne dusze, żeby podtrzymać nasze funkcje życiowe. Słyszałem od Pani Lord, że ponieważ Podziemne Miasto było tak rozległe w czasach swojej świetności zamieszkiwało je 100 000 demonów i innych stworzeń. Dla porównania miejscowość w której mieszkałem jako najemnik była jednym z małych miast i miała tylko 9 500 mieszkańców, a po pijaku ciężko było mi znaleźć drogę do domu. Zakładając, że to miasto nawet, gdyby nie było w połowie podziemnym labiryntem i tak jest prawie 11 razy większe.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2020 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.