Rozdział 15

Imię

Nr. 1

Wiek

1 rok

Rasa

Uber Imp

Płeć

---

Siła

14

Zręczność

17

Wytrzymałość

16

Inteligencja

18

Dusze

56

Pakty

1

Klasa

Demon (3) / Czarnoksiężnik (4)

 

 

Zdolności

· Zwiększona Inteligencja

· Widzenie w Ciemnościach

· Pożarcie Dusz

· Metamagia-Wzmocnienie Zaklęcia

· Znajomość Roślin

· Znajomość Oręża

· Manipulacja Maną

· Odporność na Kwas

· Odporność na Truciznę

· Koncentracja

Magia

·       Sfera Umysłu

Ø Dezorientacja

Ø Telekineza

Ø Psychofizyczny Młot

Ø Bariera

·       Sfera Ciemności

Ø Ciemność

Ø Wilk z Cienia

 

Stojąc nad zwłokami pokonanej bestii, wyglądającej niczym opancerzony kret o rozmiarach dorosłego kundla, spoglądałem na swój status z rozżaleniem. Ech, szmat czasu minął od starć z Nieumarłymi i Kirefrogiem, a mi udało się odzyskać zaledwie trzy dusze. Trzy ! Na 45 straconych...

No, ale przynajmniej moje pozostałe statystyki choć trochę więcej wzrosły. Zwłaszcza umiejętności,zdobycie czterech nowych jest całkiem zadowalające. A posiadanie zaklęcia ,,Bariery'', zapewniającą mi słabą, ale zawsze dodatkową ochronę, też jest miłe.

,,Kereuk !!!’’{Nr. 3}

Zawołanie Trójki wyrwało mnie z moich rozmyślań. Kiwnąłem głową, wyrażając tak swoją zgodę. Imp uśmiechnął się i zajął się oskórowywaniem mojej dzisiejszej ofiary. Ja tymczasem rozejrzałem się dookoła. Nr. 2, 5 i 6 wprawnie wykańczali towarzysza potwora, a Nr. 4 i mój chowaniec pilnowali okolicy. Słowem, w końcu upragnione spokój i rutyna.

,,Cholerne gówno, nie spokój….’’- przekląłem, nie mogąc powstrzymać się od narzekania na naszą obecną, bardzo nieciekawą sytuację.

Po naszej drugiej wyprawie uzgodniłem z Quakiem zaprzestanie badania Xylud. Powód ? Nieumarli rzecz jasna ! Od czasu zdania sobie sprawy z naszej obecności patrole szkieletów się wzmogły, a niektóre zaczęły nawet badać okoliczne jaskinie. Z tego powodu postanowiłem unikać włażenia do miasta, a zamiast tego pokierowałem moich ludzi w stronę otaczających go labiryntów korytarzy.

Jak się później okazało, była to słuszna decyzja. Im dalej zapuszczaliśmy się w głąb tej, wydawałoby się, nieskończonej plątaniny podziemnych dróżek, ścieżek i przejść, tym więcej stworzeń napotykaliśmy. I nie były to tylko marne Rogate Szczury, ale istoty znacznie większe i silniejsze.

Jedną ze zdobyczy był jadowity wąż, Underviper. Miał około pół metra długości, a średnicę mniej więcej 10 centymetrów. Zgniłozielona skóra była jednocześnie gładka, ale też i niesamowicie wytrzymała. Tylko moja włócznia była zdolna je zabić. Mimo to ich zatrute wnętrza były niesamowicie smaczne.

Kolejną zdobyczą były zwierzęta tak pospolite jak Rogate Szczury- Nietoperze Ziębowate. Od reszty swoich krewnych różnią się nieco większą długością skrzydeł, dziobatopodobnymi pyszczkami i spiczastymi uszami (stąd też niektórzy zwą je pogardliwie ,,elfickimi’’). Są przysmakiem Quaka.

Trzecią i, jak na razie ostatnią, właśnie spotkaliśmy i zabiliśmy. Były to Tanule, ogromne kretopodobne stwory o mocnych pancerzach, ostrych pazurach i niespodziewanie zwinnych ruchach. Jak na razie to jedyne stwory, z których możemy zdobyć nowe dusze. Niestety, są niezwykle rzadkie i trudne do zabicia.

Poza tym polowaliśmy też na Rogate Szczury, gdy nie mogliśmy niczego innego znaleźć. W końcu jeść zawsze coś trzeba (no, może jako demon nie zawsze….), a przy okazji poćwiczy się i poprawi humor z nieudanego polowania.

,,Kereuk ! Jeść ? Jeść ?’’{Nr. 3}

Trójka cicho i nieporadnie zaczęła się mnie pytać o pozwolenie, śliniąc się i trzymając w prawej ręce odcięty kawał mięsa. Oczywiście, większość jej ciała pokryta była krwią i jakimiś jeszcze płynami. Mimo to wyraźnie się poprawiła. Jednak….

,,Tsk. Możesz trochę zjeść. Resztę pokrój i rozdziel dla pozostałych’’

….Jednak dla mnie wszystko to było całkowicie popieprzone. Od chyba prawie miesiąca jesteśmy uwięzieni pod ziemią, bez realnych szans na wydostanie się na powierzchnie. Brakuje nam dosłownie wszystkiego, a to co mamy jest marnej jakości. Dodatkowo, trudno zdobyć nowe dusze, bo zdobywamy je jedynie od Tanuli, ponieważ reszta zdobyczy jest za słaba nawet na 1 dusze...

,,Kereuk ! Ty ! Jeść ?’’{Nr. 3}

,,Nie, nie jestem głodny’’-chłodno odpowiedziałem na pytanie Trójki, po czym spojrzałem na nią i resztę drużyny-,,Wracamy. Czwórka idzie z przodu, za nim Dwójka, potem ja i Trójka. Piątka, Szóstka ! Bierzecie całego Tanula i idziecie między nami. Wszystko jasne ? To ruchy !’’

Po co się rozpraszać, lepiej przeć naprzód. Póki co skupię się na powrocie do bazy i dalszym przetrwaniu w tym ruinach.

Szliśmy więc normalnie z powrotem do tego, co przesadnie nazywaliśmy ,,domem’’, ciągnąc za sobą około 30 kilogramowe zwłoki kreta. Niezły wynik.

,,Kereuk !’’-znów usłyszałem piskliwy skrzek Trójki, a jednocześnie poczułem jak jej ramie dotyka mojego barku i energicznie nim potrząsa.

,,Co jest ?’’

,,Kereuk ! Coś ! Tam !’’-odpowiedziała, wskazując na jeden z korytarzy. Początkowo chciałem to zignorować, ale w chwili gdy spojrzałem w tamtą stronę, zamarłem. Był ku temu dobry powód, a mianowicie odcisk buta.

Pewnie teraz myślicie coś w stylu ,,Pfff, podnieca się zwykłym odciskiem buta’’ ? Ha ! W takim razie jesteście głupcami !

A to dość z prostego powodu. Korytarze wokół Xylud są rozległe, jednak tylko niektóre (jak np. nasz prowadzący do miasta) mają twardą powierzchnie. Większość zaś jest dość miękka, co wg Nastis jest pozostałością po dawnych wodach podziemnych. W każdym razie, odbijają one odciski chodzących po nich istot. Jednak ani my, ani tutejsi nie noszą butów. To z kolei oznacza, że….

,,…szczęście chyba się do nas uśmiechnęło’’-nieświadomie powiedziałem cześć swoich myśli na głos. Widząc zdezorientowanych podwładnych, uśmiechnąłem się do nich i rzekłem-,,Zmiana planów. Trójka, czy dasz radę śledzić właściciela tych śladów ?’’

Na moje pytanie Trójka również się uśmiechnęła i zaczęła energicznie kiwać głową, skrzecząc coraz głośniej ,,Tak ! Tak!’’.

,,Dobrze. Uspokój się i poprowadź nas. Reszta idzie za mną i Trójką, jasne ?’’-powiedziałem z podnieceniem, po czym przywołałem mojego wilka i ruszyłem naprzód. Z pośpiechu nawet nie zwracałem uwagi na resztę.

Ach, ach ! Nareszcie ! Nareszcie jest szansa na porządny posiłek !


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2020 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.