Rozdział 19
,,No, widzę że ci się poszczęściło. Brawo. Ale….Po co ci to było ?’’{Nastis}
,,Jak to po co ? Aby móc wydobyć więcej flogistonu. Skoro jest taki cenny, nie uważasz że warto by się na nim skupić ? A więc potrzebujemy solidnych narzędzi, takich jak łopaty i kilofy do pracy. Robienie samymi pazurami jest zbyt czasochłonne i męczące. Dodatkowo, dzięki temu może uda nam się odkopać wyjście na powierzchnie’’
,,Ale przecież nie wiesz, gdzie i czy w ogóle znajdują się jakieś większe pokłady’’{Nastis}
,,Nie, ale krasnolud wiedział. W miejscu, w którym kopał jest dość spora ruda. Dzięki niej Wśród jego rzeczy znalazłem magiczny kompas surowcowy- urządzenie pozwalające nam określić, czy w pobliżu jest ruda jakiegoś surowca, czy nie’’
,,Zamierzasz skupić się na wydobyciu surowców ? Przecież już otrzymaliście dość wyposażenia od Wędrowca’’{Nastis}
,,Keyner dał nam tylko podstawową broń. Ja zaś chciałbym kupić więcej magicznych artefaktów i może jakieś zwoje zaklęć’’
,,Hmpf ! Zapomnij o tym. Zwoje są bezużyteczne. Owszem, dzięki nim możesz rzucić czar należący do innej niż posiadane sfery magii i nie musisz inkantować, lecz jedynie przelać do nich manę. Jednak moc takiego zwoju zależy od stopnia rzadkości materiałów z jakich jest tworzony, a koszt many jest przynajmniej równy lub nawet większy niż w przypadku rzucenia zaklęcia tej samej rangi. Tak więc zwoje są bezużyteczne, chyba że sam je robisz’’{Nastis}
,,Nie umiem tworzyć magicznych zwojów’’- bo gdybym umiał, to nie przeżyłbym swojego życia tak beznadziejnie i krótko, a zamiast tego miałbym pozycję równą najlepszemu kowalowi w mieście !
,,Nauczę cię’’{Nastis}
Dając tak nudną odpowiedź, Pani Lord wyciągnęła przed siebie prawą rękę. Wokół ramienia zaczęły pojawiać się nagle jakieś dziwne tatuaże, które po chwili ,,ożyły’’ i zaczęły fruwać koło sufitu. A na miejsce jednego zaraz pojawiał się kolejny, wyraźnie innych od poprzednika. Trwała to chwilę, aż w końcu znaki zatrzymały się w powietrzu.
,,Na początku ustalmy co wiesz i w jakim zakresie. Czym wg ciebie są zwoje magiczne ?’’{Nastis}
,,To magiczne artefakty przechowujące zaklęcie. Można je aktywować tylko, gdy potrafi się przebudzić manę w swoim ciele’’
,,To też chyba podstawowy warunek dla ludzi do stania się magikiem , co ? Hmpf ! Co za żałosny niski poziom wymagań !’’- powiedziała z wyraźną pogardą Nastis. Skoro tak stawiasz sytuację, to czemu ja niby nim jestem ? Czemu nie mogłem pozostać wojownikiem, jak w poprzednim życiu ?!
,,Każdy zwój zawiera tylko jedno zaklęcie i może zostać zazwyczaj użyty tylko raz. Produkcją zwoi zajmują się ludzi posiadający rzadkie klasy typu [Magiczny Zaklinacz] lub wysoki poziom klas typu [Kapłan]. Jednak zazwyczaj jedno wiąże się automatycznie z drugim’’
,,Oczywiście. Aby zdobyć, tudzież zmienić już posiadaną w rzadką klasę trzeba mieć na tym planie odpowiednie wsparcie, zarówno finansowe jak i materialne. A któż inny może takie zapewnić ? Jeden z głównych Kościołów, ewentualnie jedno z głównych potęg’’{Nastis}
,,Działają na zasadzie podobnej do run. Jednak runy służą do wspierania właściwości posiadaczy i nanosi się je bezpośrednio na ciało, natomiast zwoje zawierają głównie magię ofensywną i piszę się je na skórach zwierząt lub magicznych bestii’’
,,Zapewne nie wiesz, że najlepsze zwoje uzyskuje się ze skóry humanoidów ?’’{Nastis}
,,Nie…’’
,,Demihumanie mają zazwyczaj zbyt futrzastą lub spoconą, a heteromorfy zamiast skóry mają pancerze. Dlatego delikatne i miękkie tkanki humanoidów są najbardziej odpowiednie. Szczególnie fragmenty pozyskiwane z ciał żywych niemowląt są bardzo pożądane’’{Nastis}
,,…..’’- nie powiedziałem tego na głos, ale cóż…..Zgodnie z oczekiwaniami po starożytnym Lordzie Demonów, cóż za pragmatyczność……
,,W każdym razie, od dzisiaj zaczniesz ćwiczyć w tworzeniu zwoi’’{Nastis}
,,Ale jak ? Przecież nie mam żadnych predyspozycji, ani środk….’’
,,Czy ty aby na pewno byłeś człowiekiem ?! Gdzie w takim razie słynna ludzka determinacja i wytrwałość ?! Gdzie wiara w siebie ?!’’{Nastis}
,,…..’’
,,Ech, nieważne…..’’- Nastis odpowiedziała znudzonym głosem, jednocześnie się uspokajając. Po chwili znów przemówiły, tym razem wracając do swojej zwykłej, chłodnej postaci- ,,Nauczę cię. Nauczę cię jak tworzyć zwoje oraz jak je poprawnie używać. A wraz z tą wiedzą skupisz się na doskonaleniu swoich umiejętności jako czarnoksiężnik. Poprawisz siłę swoich zaklęć, zaczniesz studiować podstawy alchemii i demonologii. Zrozumiano ?’’
Gwałtowna i ciężka fala mrocznej energii ogarnęła komnatę. Oczy Lorda Demonów, dotychczas cały czas wyglądające na wpół śpiące i zainteresowane niczym wokoło, teraz były w pełni zwrócone ku mnie. Siła tego spojrzenia dosłownie uderzyła we mnie, przeszywając moją duszę i powodując w niej jakby zmiany. Ja sam zaś poczułem nieodpartą, niby przymusową, niby dobrowolną wolę wypełnienia każdego polecenia, jakie wyda mi posiadaczka tych oczu.
Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2020 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.