Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - Tom 1

Rozdział 6 - Gildia

Wchodząc do sklepu ze zbrojami, naszym oczom ukazał się niesamowicie pokaźny zestaw zbroi ciężkich, lekkich oraz innych dodatków.

 

Shin - Powiem ci że nie spodziewałem się aż takiego wyboru..

Kyo - Co za zbieg okoliczności.. mam podobnie..

 

Nie chcąc zwracać na siebie uwagi ruszyliśmy w kierunku lekkich zbroi.

Ustaliliśmy wcześniej że będą one najlepszym wyborem.

Przeglądając różne komplety odczuliśmy lekkie załamanie - połowa z tych kompletów była połączona jakby na siłę.

Ruszyliśmy więc do sekcji gdzie uzbrojenie mogliśmy sami sobie skompletować.

Na szukaniu odpowiednich " części uzbrojenia " straciliśmy ponad 3 godziny - mimo wszystko efekt końcowy jest zadowalający.

Shinzuke uzbroił się w lekką zbroję, naramiennik, osłonę na rękę oraz czarną opaskę obrony(+10 obrona).

Kyoshiro uzbroił się w podobny zestaw, poza opaską - znalazł coś ciekawszego - amulet berserka (zwiększa zadawane obrażenia o 6).

Na całe uzbrojenie wykosztowali się ponad 3 złote monety. Mimo wszystko lepiej wydać trochę grosza niż potem żałować. Uzbrojeni wrócili do tawerny. Konie pozostawili w stajni, jednocześnie opłacając opiekę nad nimi.

Dzisiejszego dnia postanowiliśmy odwiedzić gildię aby przyjąć zlecenie na tego potwora o którym wczoraj usłyszeliśmy.

Jednym z powodów jest złoto.. a kolejnym możliwość wchłonięcia tej bestii. Na samą myśl o tym uśmiechaliśmy się złowieszczo.. Gildiia wyglądała prawie jak mały zamek. Nie dość że duża to jeszcze posiadała z 3 piętra.

W momencie naszego wejścia do gildii poczuliśmy na sobie wzrok każdego - nie przeszkodzi nam to jednak w zrealizowaniu naszego celu.

Wraz z Kyoshiro podeszliśmy do tablicy zleceń szukając tego jednego konkretnego, po czym Kyoshiro w momencie odnalezienia go zerwał go z tej tablicy ( wcześniej był świadkiem jak poszukiwacz robił podobnie więc zorientował się że na tym polega wybranie zlecenia) po czym ruszyliśmy w kierunku zarządcy aby poinformować go o wyborze zadania.. Na naszej drodze stanęło jednak 3 poszukiwaczów przygód. Zaczęli coś krzyczeć że to oni upatrzyli sobie te zadanie i że mamy je im oddać - Nie muszę wspominać chyba że w tamtym momencie ledwo powstrzymaliśmy się od rozpoczęcia krwawej jatki. Kyoshiro jednak zaproponował

 

~Hej Staruszku. Skoro uważasz się za lepszego od nas to nie będziesz miał nic przeciwko zwykłej walce na pięści?

 

Powiedział to tak głośno że zwróciło to uwagę każdego w tej gildii.

 

Za kogo ty się uważasz szczeniaku.. Połamię ci wszystkie kości - odpowiedział Stary zgred

Kyoshiro - Jeśli tylko potrafisz...

 

W następnych chwilach Shin i Kyoshiro oraz Zgraja głupiego zgreda stała już na środku gotowa do walki.

Sama walka nie trwała długo - zarówno zgred jak i jego przydupasy skończyli dość mocno obici ( nie wspominając o tym że Kyoshiro złamał zgredowi kilka kości z nadzieją że będzie szukał zemsty w ciemnych zaułkach).

W całym budynku gildii było wcześniej dość głośno - jednak teraz było słychać tylko szepty.

 

Kyoshiro zapytał:

~czyżbyśmy przesadzili?

 

Na co Shinzuke skomentował

~Sam jest sobie winny.

 

Z lepszymi nastrojami poszliśmy zgłosić przyjęcie zlecenia. Dziwne było to że każdy schodził nam z drogi..Ale to nie jest takie złe.

Kyoshiro - Zlecenie przyjęliśmy. Przydałby się nam jakiś przewodnik albo " Mapa świata "

w momencie wypowiedzenia Mapa świata przed Kyoshiro wyskoczyło okienko z mapą jego aktualnej lokacji.

Stał jak wryty, na dodatek jego spojrzenie wyraźnie mówiło - to są kuźwa żarty?

 

Shin - Co jest?

Kyoshiro wyjaśnił mu co go tak zdziwiło. Shin i Kyo westchnęli w tym samym momencie.

Kyo, Shin - To naprawdę świat rodem z rpg'a...

 

Przeglądając tą mapę zrozumieli że nie posiada ona danych całego świata. Muszą ją w jakiś sposób uzupełnić.

 

Shin zaproponował : To może po prostu odwiedzimy bibliotekę? Możliwe że znajdziemy tam jakieś aktualne mapy..

Kyo: Lepsze to niż siedzenie na tyłku i zastanawianie się co dalej zrobić..

 

Ruszyli do biblioteki posiadając jeden cel - zdobyć przynajmniej mapę kontynentu.

Poszukiwania zajęły im trochę czasu, z jednego powodu - nie było pełnych map. Były tylko mapy poszczególnych regionów. Skompletowanie mapy całego kontynentu zajęło im prawie cały dzień.

Mimo wszystko po zaktualizowaniu całej mapy kontynentu ich oczom ukazała się jego nazwa. Brzmiała ona "Kontynent Frants De Royal"

 

Kyo - Zajęło nam to zdecydowanie za dużo czasu.

Shin - Racja. Dobre jest to że całą mapę tego kontynentu mamy, więc znalezienie tego bosa nie powinno być takie trudne..

 

Rozmawiając o pierdołach wrócili do tawerny, zjedli kolację po czym planowali sposób walki z bossem.

Nie wiadomo kiedy oboje przysnęli.



Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A