Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - Tom 1

Rozdział 21 - Walka z entami

Las stawał się coraz bardziej mroczny, było coraz więcej wzniesień i dziwnych ruin, prawdopodobnie były tu jakieś starożytne budowle. Lecz tego nie wiemy, może kiedyś uda nam się dowiedzieć.

Las entów wyróżniał się tym, że nie wiadomo czy drzewo, to drzewo czy ent, ludzie mówią, że enty lubią sobie spać cały czas, ale jak już coś im zakłóci spokój to wpadają w srogi szał, po czym atakują niczym berserker, nie patrząc na szkody, jakie wyrządzają.

Shinzuke, szedł wolnym krokiem i obserwował otoczenie przy pomocy swojej smoczej zdolności, jaką jest Smoczy wzrok, do tego dołączył mroczną energie, więc jego wzrok był wyczulony na najmniejszy ruch, póki, co w trakcie ich podróży nie było nic, co mogłoby im zagrozić życiu, same sarny, zające i ptaki.

W pewnym momencie, Shin wyczuł aurę mordu, która była w okolicach 500 metrów od nich, była to ludzka aura, prawdopodobnie jakiś zbrodniarz ukrywał się tu, bądź wykonuje misje, lecz nie można go lekceważyć, jego aura mówi sama za siebie.

Shin od razu poinformował o tym Kyo, po czym cichym, ale szybkim krokiem, udali się w kierunku wykrytej przez Shin’a aury.

To, co zobaczyli, wstawiło ich w osłupienie, 6 ludzi w brązowych pelerynach walczyło z jakąś setką entów, to było coś, czego nie mogli się spodziewać, siła entów, przeszła ich wyobrażenia, byli wielcy a zarazem potężni, co do szóstki ludzi, którzy z nimi walczyli, pokazywali zarówno potężny poziom umiejętności, była to dobrze zorganizowana drużyna, tylko nie wiadomo, dlaczego Shin wyczuł jedną aura? Może to jakaś ich umiejętność by przerazić przeciwnika?

Chcąc, lub nie Shin, Kyo i Reksio, musieli interweniować, w końcu to było ich zlecenie, a jedynym celem była likwidacja entów, zadanie było proste, ale do pokonania było blisko 100 entów, do tego nie wiadomo było to jak zareaguje drużyna w brązowych płaszczach, wezmą nas za wrogów czy za wybawców? Zadali sobie pytanie, po czym ruszyli do boju.

Shin bez ograniczeń użył najmocniejszej aury mroku, jaką mógł pokazać, wiadome było, czego można się spodziewać, aura byłą tak silna, że zarówno Enty jak i drużyna w pelerynach poczuła dreszcze na swoich ciałach, po czym w momencie zauważyli, że w ich stronę zbliża się 2 osobników z potężnie wyrośniętym wilkiem.

Byli w szoku!

Nikt się nie spodziewał, że ktoś z tak przerażającą aurą może się pojawić z znikąd, Shin był zdziwiony, tym, że każdy z przeciwników tylko poczuł jego aurę, ale nikt nie zemdlał, to pokazało, że nie są słabi, i że mają pewne zdolności, co go ucieszyło, gdyż w końcu spotkał przeciwnika, który może mu trochę potowarzyszyć w boju, Kyo również był podekscytowany, więc postanowił nikogo z nich nie atakować swoją „ Kontolą”.

Pierwszym planem, było wyciąć w pień wszystkich Entów, ich liczba była zbyt duża, nie mogli się angażować w walkę z ludźmi widząc, że atakuje ich blisko 100 entów…

Kyoshiro ruszył z pełną prędkością, po czym zaatakował jednego z Entów, ent był olbrzymi, lecz był straszliwie wolny, dzięki temu Kyo nie mógłby zostać przez niego trafiony, lecz jeden celny atak ze strony Enta - szkody ciała były by ogromne, Zatem Kyo pierwsze, co zrobił, było cięcie po nogach enta, tak by upadł na ziemie, gdy tylko to mu się udało, zaatakował jego głowę nowo nabytym zaklęciem – Iskrą. Bam, trzęsienie, Kyoshiro obejrzał się, i zobaczył, że 5 innych entów ruszyło w jego kierunku.

Shin nagle zaczął się głośno śmiać. Kyoshiro nie widząc co mu dolega, spojrzał w jego stronę.

Po krótkiej chwili wymiany spojrzeń , Shin skoczył w stronę 5 entów, którzy ruszyli w stronę Kyo, i zaatakował ich nogi, efekt był niesamowity, cięcie wielkim mieczem zrobiło wielkie szkody, jeden z entów miał rozcięte do połowy nogi, co skutkowało natychmiastowym obaleniem się go.

Drugi atak wykonał Reksio, zaatakował głowę Enta swoimi pazurami z pełną mocą, co się zdarzyło, łatwo się domyśleć Ent zmarł.

W tym czasie ent – podpalony przez zaklęcie Kyoshiro – został całkowicie spopielony.

W ciągu zaledwie 3 minut zginęły dwa Enty, to było zdumiewające, wszystkie enty zrobiły dziwne miny, nie wiadomo czy były zadowolone, przerażone czy smutne, to są jacyś mistrzowie w ukrywaniu uczuć…

Za to szóstka ludzi, która odpierała atak entów, była zarówno w szoku jak i pod wrażeniem, gdyż oni w ciągu 15 minut w sześć osób zabili tylko 3 enty… różnica w umiejętnościach była, spora. Co nie znaczy się ich bali, lecz byli szczęśliwi, że nie będą musieli sami walczyć z zgrają Entów.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A