Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - Tom 1

Rozdział 29 - Anihilacja

W momencie gdy generał armii wskazał nas jako swoich wrogów – większość z jego armii przygotowywał się do walki. W tym momencie wymieniłem się z Shinem spojrzeniem i ruszyliśmy naprzeciw osobie – która zadeklarował się że jest naszym wrogiem.



Kyo – Shin, pytanie.

Shin – Hm?

Kyo – Chcesz zająć się panem śmieciowym kapitanem, czy mam to zrobić Ja?

Shin – O nie nie nie nie. Za dużo silniejszych ofiar mi ostatnio zajumałeś cwaniaczku.

Kyo – aw.. Szkoda. W takim razie zajmę się jego przydupasami ><_

Shin – Reksiowi też daj się wyszaleć. Nie zapominaj o wymaganiach do awansu..

Kyo – wiem, wiem.



A więc tym razem Shin chce zgarnąć „główne danie” dzisiejszej potyczki.. Zawołałem Reksia i powiedziałem – Czas rozpętać tu prawdziwe piekło, Wilczku. Aktywowałem wzmocnienie ostrza i barierę światła, aby ułatwić sobie robotę. Wilczek odpowiedział szczerzeniem ząbków, po czym błyskawicznie ruszyliśmy na wojsko. Nasza pewność siebie brała się tylko i wyłącznie z jednego powodu – wojownicy królestwa są wielokrotnie słabsi od poszukiwaczy. Nie ważne jak dużo ich jest – nadal są zwykłymi ludźmi bez talentu do przyswajania sobie technik. Nie dotyczy to jednak wojowników z rangą B+ wzwyż. Powód tego jest oczywisty – królestwo nie płaci majątku swoim żołnierzom. Dopiero ci z wyższymi umiejętnościami zyskują większą zapłatę.

W tym samym momencie Shin skrzyżował swoje ostrze z bronią. Umiejętności obrony Shina, były zdecydowanie lepsze od moich. Nie mówię tu o kwestii statystyk - Ja od zawsze stawiałem na agresywną ofensywę i szybką eliminację swojego celu, jednak nie znaczy to że moja obrona jest słaba. To kwestia doświadczenia w danej dziedzinie.

Kapitanowi chyba nie spodobał się fakt że Shin, stojąc w miejscu parował wszystkie jego ciosy. Dodatkowo co chwile umierało sporo jego ludzi. Było to wynikiem jego działań – i zdawał sobie on z tego sprawę. Odsunął się on na krok od Shina i aktywował jakąś zdolność po czym uderzył jego ostrze – uszkadzając je. To był błąd.. Shinzuke naprawdę lubił swoją zabawkę.

Gdy kapitan był już pewny swojego zwycięstwa, wykonał zamach .. Lecz... Jego ostrze zostało zatrzymane pozostałością broni ( tym samym lekko uszkadzając broń kapitana ) po czym złapał je ręką i używając swojej siły.. Rozwalił je, jednocześnie aktywował swoją aurę. Kapitan podczas szoku stał się całkowicie bezbronny – więc Shin postanowił go zabić.

Chwycił ostrze swojej starej broni oraz przebił nim czaszkę generała. To był zdecydowanie cios kończący.

Walka Kyoshiro i Reksia z armią dobiegła końca 15 minut później.



Shin – aww.. Moja kochana broń

Kyo – współczuję... Swoją drogą moja też wydaje się do wymiany :/



Dzisiejszego dnia w samym centrum miasta – śmierć poniosła armia składająca się z 800 żołnierzy królestwa, oraz jeden – dość znany dowódca.

Postanowiliśmy ich zaabsorbować – i nie interesuje nas że ktoś będzie tego świadkiem. Generała zaabsorbowałem sam ( zyskałem trochę stat, oraz umiejętność fizyczną : Potężne cięcie )

Nadszedł czas na główne danie – staty z poległych przydupasów, których zaabsorbowaliśmy razem. Poza moimi statystykami, Shinzuke dostał 224 kodów, oraz.. Jego umiejętność unikalna awansowała – zupełnie jak moja.

Modyfikacja genetyczna awansuje – bonus: Umożliwia rekonstrukcję części ciała (kosztem dużej ilości k.gen) oraz jesteś w stanie modyfikować ciało osób, które wyrażą na to zgodę.

Po jego minie można było zauważyć że jest zdecydowanie zadowolony. Mimo straty broni, zyskał coś cenniejszego więc to raczej nic dziwnego. Swoją drogą dostaliśmy dość sporo doświadczenia za nich... W oczach cywilów wyglądaliśmy jak potwory w ludzkiej skórze - mimo to mam to gdzieś. Im bardziej się boją, tym bardziej będą unikali wchodzenia nam w drogę.

Ku mojemu zdziwieniu – na twarzy Eun nie gościł strach. Wręcz przeciwnie – podziw dla naszej monstrualnej siły ognia.

Czas kupić nową broń – zaproponował Shin. Taa. Biorąc pod uwagę że nasza to strasznie się poniszczyła. Chodźmy na zakupy! - Odpowiedziałem.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A