Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - Tom 1

Rozdział 31 - Wizyta u Króla

Nasz pobyt w tawernie został przerwany pewnym, niespodziewanym wydarzeniem. Sam Król – Eitaro – przysłał po nas posłańca. Powodów miał kilka, więc nie wiedzieliśmy o który z nich chodzi. Mimo wszystko postanowiliśmy się zgodzić na spotkanie z nim. Nie przysłał żadnego buca, tylko kulturalnego człowieka, więc nie mieliśmy powodów aby odmówić.

Ruszyliśmy w kierunku zamku, wzrok ludzi podążający za nami – bezcenny. Na dodatek nasz pupil, w nowym uzbrojeniu – budził respekt.

Spodziewaliśmy się wizyty w sali tronowej i tak dalej. Jednak i w tym przypadku król tego kraju, niesamowicie nas zaskoczył.

Posłaniec zaprowadził nas do pomieszczenia pełniącego rolę biura, po czym przyszedł do nas jakiś służący i prosił aby poczekać kilka minut.

Po około 10 minutach pojawił się człowiek, który nas tu zaprosił, z 2 innymi osobami, oraz.. Handlarzem niewolników, od którego wymusiłem „oddanie” Eun. Po jej reakcji widać było że ma ochotę go ubić, jednak ją powstrzymałem ( przynajmniej chwilowo ). Shin widząc to postanowił zająć się konwersacją.



K.Eitaro – Dziękuje za wasze przybycie. Doszły mnie ostatnio słuchy o waszych niesamowitych wyczynach. Oraz wasz konflikt z moim wojskiem...

Shin – Hmm. Ah tak. Chcielibyśmy właśnie się dowiedzieć w jakim celu zostaliśmy tu wezwani.

K.Eitaro – Prawdę mówiąc powodów jest kilka.

Shin – Zamieniam się w słuch.

K.Eitaro – A więc od początku. Kim jesteście i jakim cudem znaleźliście się na naszym kontynencie?

Shin – Od razu z ciężkim pytaniem, huh? Można nas nazwać „podróżnikami”. Wędrujemy sobie po całym świecie – ot co.

K.Eitaro – Dość ciekawy sposób uniknięcia odpowiedzi.. Niech będzie i tak. A więc kolejne pytanie mam do was – Jaki był wasz powód wszczęcia konfliktu z moim wojskiem?

Shin – Otóż sprawa jest dość oczywista. Najpierw zlecił on szpiegowanie nas, potem kazał na siebie Czekać ponad półtora tygodnia. Dodatkowo chciał uśmiercić mojego zwierzaczka, jakby był on jakąś dziką bestią.

K.Eitaro - …



W tym momencie wtrącił się Kyo.



Kyo – nie wspominając że miał o sobie zbyt wielkie mniemanie.

K.Eitaro – rozumiem. To jednak nie wyjaśnia dlaczego uśmierciliście go.. i jego oddział.

Kyo i Shin w tym samym odpowiedzieli – Okazywanie litości wrogowi, nie wchodzi w grę.

K.Eitaro – nawet jeśli ujmujecie to w ten sposób…

? - Jak długo będzie trwała ta farsa? - Zapytał mężczyzna stojący obok handlarza niewolników.

Kyo – Huh?

K.Eitaro – Hikigaya..Nie unoś się podczas oficjalnych rozmów.

Hikigaya – Byłem spokojny wystarczająco długo. Chciałbym teraz odzyskać coś, co należy do mnie!

Kyo – Co masz na myśli? Nie znam cię ani raczej nie posiadam nic twojego..

Hikigaya – Nie udawaj niewiniątka. „ To „ należy do mnie.



W tym momencie wskazał na Eun.



Hikigaya – Ta banda nieudaczników wam ją sprzedała. Macie mi ją natychmiast oddać.

Kyo – Powodzenia ci życzę. Spróbuj szczęścia jeśli uważasz że masz go wystarczająco, aby przeżyć spotkanie z diabłem.

K.Eitaro – SPOKÓJ. Hikigaya zamilcz.

Hikigaya - …

K.Eitaro – To jest jeden z powodów. Ten człowiek ( Wskazał na Handlarza) Powiedział że użyłeś na nim jakiejś dziwnej magii i zmusiłeś go do „sprzedania” ci tej oto osoby. Czy to prawda?

_Kyo – Dziwnej magii? Jestem po prostu mistrzem negocjacji...-

K.Eitaro – Czyli mówisz że chciał nas oszukać?

Kyo – Zgadza się.



W tym momencie K.Eitaro zawołał swoją straż i rozkazał wyprowadzić handlarza żywym towarem do lochów.



K.Eitaro – Zatem kontynuujmy naszą rozmowę.

Shin – nie widzę problemu.

Hikigaya – wracając do tematu. Chcę ją odzyskać.

Shin – Nie ma takiej możliwości..

Hikigaya – cena nie gra roli. Zapłacę wam nawet 100 Mithrill'owych monet!



Mimo ceny jaką zaproponował odpowiedź nadal brzmiała :

Kyo – Zapomnij.

K.Eitaro – A więc negocjacje zakończone. Hikigaya – możesz odejść.

Hikigaya przechodząc obok nas szepnął – pożałujecie tego...

K.Eitaro – przepraszam za niego. Był strasznie.. Nietaktowny.

Shin – Nie ma sprawy. Jednak mam coś do dodania w tej sprawie.

K.Eitaro – Co takiego?

Shin – Jeśli ten człowiek okaże się być naszym wrogiem, to nie okażemy litości.

K.Eitaro – …. Rozumiem.

Shin – Jeszcze jakieś pytania?

K.Eitaro – Tylko jedno. Co planujecie dalej?

Shin – Kto wie?



W tym samym momencie Kyoshiro przypomniał sobie o tym co usłyszał jakiś czas temu w gildii.



Kyo – Chciałbym o coś zapytać. Czy to prawda że w zamku jest olbrzymi zbiór ksiąg?

K.Eitaro – Zgadza się. Jednak ma to swój powód. Podczas ostatniej wojny spłonęło większość bibliotek. W zamku są one bezpieczniejsze.

Kyo – Można uzyskać tam dostęp?

K.Eitaro – nie widzę problemu.



Rozmawialiśmy jeszcze o kilku innych sprawach, po czym skierowaliśmy się do tawerny. Dzisiejszy dzień można zaliczyć jako udany – zyskaliśmy dostęp do biblioteki królewskiej, dzięki czemu nasza wiedza o tym świecie się pogłębi..

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A