Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - Tom 1

Rozdział 33 - Dalsze działania

Wczorajszego dnia cała paczka zdecydowanie za mocno zabalowała.
Dziś zarówno Kyo jak i Shin mieli problem z wcześniejszym wstawaniem.

 

Shin – Mówiłem żeby przystopować z tym piciem już przy 6 butelce…

Kyo – Tak, tak. A w tej bajce były smoki?

Shin – wiesz, że nawet dwa?

Kyo – kahaha.. ałć.. moja głowa ;s

 

Około godziny 13 opuścili miasto. Podróż odbyła się bez większych problemów.



Gdy dotarliśmy na miejsce tuż przed świtem, spodziewaliśmy się, że każdy będzie spał bądź odpoczywał. Ku naszemu zdziwieniu, Wojownicy pełnili rolę warty na zmianę. Wróciliśmy do naszej siedziby, po czym wypakowaliśmy wszystkie „narzędzia” oraz materiały.

W oczekiwaniu na pobudkę cieśli – Fortk'a, Wraz z Shin rozmawialiśmy z naszymi pracownikami.
Powodem tego była konieczność określenia ich zajęć, po zakończeniu przebudowy.

Końcowy rozrachunek wygląda następująco; z 30 osób, 20 było w przeszłości wojownikami, 3 krawcami, 2 kowalami, 1 z nich alchemikiem/zielarzem, a pozostała 4 była kimś w rodzaju gospodarza własnego domu – wiedzę o kucharstwie i rolnictwie posiadali na dość wysokim poziomie.

Gdy Cieśla dołączył do naszej brygady rozpoczęliśmy planowanie – poza zwiększeniem miejsca w jaskini, trzeba zbudować kilka domów, oraz mury obronne. Aczkolwiek tylko na tym się to nie skończy jak znam życie. Pozostały czas dzisiejszego dnia wykorzystaliśmy do treningu: ·Ja trenowałem z Eun i Reksiem, a Shin postanowił sprawdzić umiejętności wszystkich wojaków.
Około wieczora zaproponowałem Shinowi abyśmy za kilka dni ruszyli do gildii po jakieś zlecenie, na co on odpowiedział, że przydałoby się założyć naszą własną Gildie.
Na dobrą sprawę jest to nie najgłupszy pomysł, gdyż zlecenia składane w niej byłyby bezpośrednio dla nas i naszych ludzi... No i nie musielibyśmy się bawić zleceniami klasy E-D-C, pomijając oczywiście bossy – gdyż one, nie ważne, jakiej kategorii – są dobrymi ofiarami. Mimo wszystko kilka najbliższych dni spędzimy pomagając przy budowie – no i trenując.





Siedem dni spędzonych przy normalnej pracy fizycznej i wzmacnianiu kontroli nad żywiołem.
Postanowiłem dziś, że nasza paczka ruszy do miasta, aby kupić jakiś budynek, w którym zrobimy naszą własną „Gildię”.·Kyo i Eun ruszyli wraz ze mną – Reksia tym razem zostawiam, aby się wyszalał na polowaniach – no i ochraniał naszych ludzi podczas ich pracy. Po kilku godzinnych przemyśleniach postanowiliśmy kupić jakiś budynek w „biedniejszej” dzielnicy.  Jednym z powodów tej decyzji była świadomość, że podróżnicy nie mają dostępu do innych dzielnic, w przeciwieństwie do arystokratów i poszukiwaczy. Spodziewałem się, że szukanie odpowiedniego budynku zajmie nam trochę czasu, więc Kyoshiro zaproponował udanie się do miastowego informatora.

Po około godzinie, udało nam się go odnaleźć. Zapłaciliśmy mu 1 złotą monetę i zaczął dosłownie śpiewać informacjami, które chcieliśmy usłyszeć.

Wymienił nam kilkanaście różnych miejsc, które są na sprzedaż, jednak najbardziej zaciekawił nas fakt, że jedna z tawern znajdowała się na liście. Ruszyliśmy, więc do właściciela tego budynku, aby się zorientować, co i jak. Podczas rozmowy wciskał jakieś łzawe historyjki, że konkurencja jest zbyt wielka, że to, że tamto – dosłownie jak jakieś teorie spiskowe..  Dałem mu wyraźnie do zrozumienia - Twój powód mnie nie obchodzi. Przejdźmy do biznesów. 

Początkowo zaśpiewał dość dużą cenę. Jednak fakt, że tawerna znajduje się w gorszej dzielnicy, sprawił, że targowanie się wyszło nam na korzyść. Aby otrzymać akt własności musieliśmy udać się do urzędu, jednak nasza wcześniejsza wizyta u króla sprawiła, że te działały wyjątkowo sprawnie w „naszej” sprawie – jednym słowem udało nam się zakupić budynek dosłownie tego samego dnia.

Jako że tawerna była urządzona, dzisiejszą noc postanowiliśmy w niej przespać.
Wróciliśmy do naszej pogadanki o Gildii, i rozpoczęła się dyskusja na temat „możliwości” przebudowania jej. Sam budynek jest dobrze zbudowany, jednak przeróbki jego wnętrza są nieuniknione – koniec końców Tawerna zostaje przerobiona na Gildię – jednak.. Zostawimy na piętrze kilka pokoi do spania.. Tak na przyszłość....

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A