Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 48 - Arena

Kilka minut przed godziną piątą, byliśmy przed budynkiem klanowym, należącym do dwugłowego wilka. Jako że na razie nie mieliśmy jakichś szczególnych planów, postanowiliśmy ocenić ją od środka. Interesuje nas też ich system oddziałów i kilka innych ciekawostek, więc póki co udajemy zwykłych poszukiwaczy. Do samego rana ustalaliśmy ewentualne informacje, jakimi będziemy mydlić im oczy – koniec końców i tak rozwalimy ich gildię w drobny mak, w momencie stracenia nimi zainteresowania...


Długo nie musieliśmy czekać, punktualnie o godzinie piątej przed nami pojawił się dość wysoki, starszy mężczyzna, z przyczepioną odznaką pięciu gwiazd, który jak przypuszczaliśmy miał nam przydzielić oddział. Zaprosił nas do swojego biura.


Shiro Zhan – Na imię mi Shiro Zhan, Młodziki. Powód dla którego chciałem abyście przybyli tu tak wcześniej, był jeden. Mam zamiar sprawdzić wasze umiejętności przed przydzieleniem was od odpowiedniego oddziału.
Kyo – Haaa. To raczej zrozumiałe.
Shin – Nie ma problemu.
Shiro Zhan – Więc na początek chciałbym się dowiedzieć, w jakiego rodzaju walce się specjalizujecie- Walka ostrzem, czy może jednak na dystans?
Kyo – Każdy z nas jest lepszy w walce wręcz, aczkolwiek i w walce na długi dystans poradzimy sobie bez problemu.
Shiro Zhan – Rozumiem. Jeśli chodzi o magię – posiadacie jakieś umiejętności?
Shin – Zależy o jakim typie magii mówimy – leczącej, wzmacniającej czy ofensywnej. Aczkolwiek kilka umiejętności posiadamy..
Shiro Zhan – Oh, a więc magia nie jest wam obca – dobrze wiedzieć, gdyż sporo osób zaczynało bez jakiejkolwiek wiedzy o magii.
A więc nadeszła pora na test waszego doświadczenia bojowego. Co powiecie przeciwko sparingowi z moimi uczniami?
Kyo – Jeśli masz na myśli walkę 1 na 1, to nie ma sprawy.
Shiro Zhan – A więc postanowione. Za mną.

Zhan zaprowadził nas do miejsca przypominającego arenę.

Shiro Zhan – Kira, pozwól na chwilę.
Kira – Mogę jakoś pomóc, Sensei?
Shiro Zhan – Przyprowadziłem ich tu, aby odbyli walkę treningową przeciwko 3 z was.
Kira – Zrozumiałem. Walka 1 na 1 czy 3 na 3?
Shiro Zhan – Sparing jeden na jednego.
Kira – Oczywiście Sensei. Zajmę się tym.
Shiro Zhan – Un. W takim razie poobserwuje pokaz sił.


W tym momencie jego uczeń skupił swoją uwagę na nas.

Kira – Skoro to walka treningowa, nie używamy tu żadnego rodzaju magii – ani ofensywnej,ani defensywnej.
Shin – To oczywiste.
Kira – A więc niech każdy z was wybierze sobie przeciwnika. Z góry uprzedzam – każdy z obecnych tu – jest silny..

Kyo – Czy „TY” jesteś uwzględniony w liście przeciwników?
Kira – Zgadza się.
Kyo – Więc chciałbym zawalczyć z tobą. Masz coś przeciwko?
Kira – Nie. Z przyjemnością będę twoim przeciwnikiem..

Kira ruszył w kierunku areny, aby przygotować ją do walki, gdy Shin podszedł do mnie i powiedział

Shin – On ma 60 poziom, i całkiem wysokie statystyki.
Kyo – A ja mam umiejętność do przetestowania..
Shin – Tego się spodziewałem...

Ruszyłem w kierunku sceny, aby stawić czoła nowemu wyzwaniu.

Walka na pięści – będzie dość ekscytująco – huhuhu


Kira przybrał pozycję ofensywną – gdy tylko usłyszeliśmy gong oznaczający start, ruszył w moim kierunku z dużą prędkością - wykonał kilka ciosów, które uniknąłem, po czym odskoczył – był wyraźnie zaskoczony.

Postanowiłem wykorzystać moment zaskoczenia, i tym razem ja ruszyłem z ofensywą – 3 na 4 ciosy zostały zablokowane – udało mi się wykonać tylko jedno celne uderzenie, jednak nie było ono jakieś potężne, gdyż udało mu się kawałek odskoczyć.

Kira spojrzał się na mnie i powiedział – jednak jakieś tam umiejętności posiadasz. Pozwolisz więc że spoważnieje..

To był moment – dosłownie w ułamku sekundy znalazł się przede mną
-Ołtarz czasu- podwójne przyśpieszenie- użyłem umiejętności i dosłownie milisekundy brakowało abym otrzymał dość poważny cios, na szczęście udało mi się odskoczyć w porę. Jednak siła tego uderzenia była całkiem spora. Smoczy Wzrok uratował mi skórę i to dosłownie – dzięki przewidzeniu jego ruchu, byłem w stanie odpowiednio zaragować..
Kira spojrzał na mnie z niedowierzaniem, co wykorzystałem – Po swoim uniku wyprowadziłem kopnięcie w udo – jako że musiałem się powstrzymywać, użyłem tylko połowy siły, jednak w połączeniu z szybkością – było to wystarczające aby wytrącić go z równowagi – gdy tylko upadł skierowałem swoją pięść błyskawicznie w kierunku jego twarzy, jednak w tym samym momencie usłyszałem – KONIEC – wypowiedziane przez sędziego.
Moja pięść była tuż przed jego twarzą - podałem mu rękę aby pomóc mu wstać.

Sędzia – Zwycięzca tej potyczki : Kyoshiro!

Po walce rozmawiałem chwilę z Kirą, podczas obserwowania walki Eun i Shina.
Oboje odnieśli zwycięstwo – podobnie jak Ja.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A