Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 66 - Wewnętrzna wojna klanów (16)

Gdy Kyo skończył swoją zabawę, dostrzegł wokół siebie sporo truposzów.
Eun świetnie się sprawdziła w roli strażnika, niepozwalającego nikomu opuścić pola bitwy.

Kyo – Widzę, że się nie nudziłaś :)
Eun – Sami słabeusze na warcie..
Kyo – Wiem, co masz na myśli... Przez chwilę zdziwiła mnie technika tego gościa, jednak koniec końców, wykonawca jej był tak bardzo wolny, że prawie się zanudziłem.
Eun – Nie wiem czy ktokolwiek, w tym królestwie będzie silniejszy od niego. Z tego co widziałam, twoja siła dorównuje „odrodzonym”
Kyo – „Odrodzeni”? To jakaś grupa czy co?
Eun – Huh ? Odrodzeni to poszukiwacze przygód, a przynajmniej byli nimi do pewnego czasu.
Każdy kto osiągnie pewien poziom, ma okazję dostąpić odrodzenia.

Kyo – Hmmm, brzmi ciekawie. Mów dalej.
Eun – Haa... nie wiem o tym za wiele, aczkolwiek po osiągnięciu pewnego poziomu, pojawi się taka możliwość.
Kyo – Kolejna ciekawostka o tym świecie mnie zaskoczyła.

Następnie głaszcząc Eun po głowie, podziękował za informacje.

Eun – Czemu mam wrażenie, że traktujesz mnie jak dziecko?
Kyo – Kto wie?

Chwilę podokuczałem Eun, po czym postanowiliśmy pozbyć się reszty „niedobitków”.

Około wieczora było już po zawodach, a fort wroga został przez nas całkowicie przejęty.
Nie oznaczało to jednak, że zamierzamy tu mieszkać.

Nie mniej jednak postanowiliśmy zostać tu na kilka dni. W tym czasie odkryliśmy sporą łaźnie oraz niesamowite ilości uzbrojenia.
Nie wspominając już o tym, że takie budowle mogą posiadać jakieś ukryte pokoje, w których można znaleźć jakieś kosztowności oraz informacje.

Kolejnym z powodów jest to, że ukrywamy naszą „ pełnie sił” przed klanem dwugłowego wilka. Jeśli wrócilibyśmy od razu z głową wrogiego kapitana, to mogliby zacząć coś podejrzewać, a tego właśnie chcieliśmy uniknąć.

Tak, więc korzystając z okazji, postanowiliśmy trochę odpocząć w lepszych warunkach niż namiotowych >_>.

Kilka dni spędzonych w forcie wroga można uznać za udane, gdyż udało nam się odnaleźć pokaźny pokoik z różnego rodzaju dobrami. Począwszy od złota, biżuterii i kosztownościach, znajdowało się w nim dość dobrej jakości uzbrojenie.

Eun jak to kobitka przywłaszczyła sobie kilka błyskotek, oczywiście nie miałem nic przeciwko, lecz uśmieszek pojawił się na mojej twarzy.

Przygotowywaliśmy się właśnie do opuszczenia fortu, jednak mamy w planach całkowite zrównanie go z ziemią. Dlatego przez kilka ostatnich dni, poza dobrobytami różnego kalibru, udało mi się znaleźć siarkę, węgiel drzewny oraz... saletrę.

Szybko w mojej głowie pojawił się istnie szatański plan, którym było rozwalenie tej budy w drobny mak. Jako że fort jest całkiem duży, przygotowanie prowizorycznych materiałów wybuchowych zajęło mi prawie dwa dni, co łącznie z ustawieniem tego w taktycznych miejscach sprawiło, że całe realizacja mojego planu trwała pół tygodnia.

Gdy znajdowaliśmy się w bezpiecznej odległości, przywołałem świetliste ostrza i dokonałem ostrzału tego fortu, a przy takiej ilości moich oręży nie musiałem się obawiać o brak iskry.
Wybuch był na tyle głośny, że na pewno przyciągnął sporo uwagi.

Ruszyliśmy w kierunku miasta, znajdującego się około dwóch dni drogi od obozu klanu Dwugłowego Wilczka.

Nasza wizyta w mieście ma swój cel, otóż jest nim sprzedanie przynajmniej kilku skrzyń uzbrojenia, i jeśli jest taka możliwość to również błyskotek, które są nam całkowicie niepotrzebne.

Droga do miasta była bezproblemowa, gdyż nie natrafiliśmy na żadnych bandytów, a tym bardziej jakiekolwiek inne niebezpieczeństwo.

Po sprzedaniu połowy zbytecznych śmieci, postanowiliśmy przeczekać noc. Zostając w tawernie
postanowiłem pomedytować i przy okazji podpytać Yukino o tym co wie o „systemie odrodzenia”.

Nie dowiedziałem się za dużo, jednak jedna informacja jest pewna, otóż przynajmniej 200 poziom jest wymagany przy odrodzeniu. Zgodnie z tym co Yukino powiedziała, jest również szansa na otrzymanie unikalnej zdolności ~miodzio~

Gdy wróciliśmy do obozu klanu „Dwugłowego wilczurka”. Osobiście nas przywitał sam Shiro Zhan.

Poinformowałem go o zniszczeniu kilku obozów i ubiciu jednego z kapitanów, co go straszliwie zdziwiło. Nie bardziej jednak od faktu, że cała forteca wroga została rozniesiona na strzępy.


Ja i Eun natychmiastowo otrzymaliśmy następną rangę, więc zostało nam już tylko czekać na Shina, który dzięki naszej „zabawie” również dostanie ten awans.


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A