Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 69 - Wewnętrzna wojna klanów (19)

Przywołanie żywiołaka, czyżby to była jedna z rzadkich ksiąg...

Kyoshiro był zadowolony z tego powodu, znów zyskał coś nowego, co może zwiększyć jego siłę bojową. Postanowił że w wolnej chwili wypróbuję skorzystać z tej księgi przywołania żywiołaka.

W tym samym czasie, Generał ogłosił że będzie kolejne starcie z wrogiem, każdy wojownik ma się przygotować i zameldować się w swoim oddziale.

Dlatego Kyo postanowił wrócić do swojego oddziału, by się również przygotować z Eun do starcia.

Gdy całe wojsko zebrało się w miejscu wymarszu, Generał ogłosił, że będzie to prawdopodobnie największe starcie jakie dotychczas nie miało miejsca. Klan węża i jednorożca zebrało ogromną liczbę wojsk, o których poinformował Generała jeden ze zwiadowców.

Hoho, czyli będzie co zabijać cieszyło się kilka osób, w tym Kyo z Eun.

Gdy nagle, ze strony lasu wyłoniły się w zadziwiająco szybkim tempie dwa cienie, co się okazało był to Shin i Reksio.

Futro Reksia było całe we krwi, w końcu w trakcie biegu zabijał wszystkie napotkane potwory, natomiast Shin był ubrany w swoją nową zbroję, dzięki czemu wyglądał niczym poskramiacz demonów... W oczach zwykłych żołnierzy wzbudzili przerażenie, dopiero po dłuższym czasie, zorientowali się że był to Shin i Reksio, którzy to przynależą do ich armii wilka.

Na twarzy Kyo od razu pojawił się uśmiech, zrozumiał że Shin wrócił, był strasznie Ciekaw czy trening Shina powiódł się i co zyskał. Gdy patrzył na Shina nagle zauważył że Shin zaczął unosić się i lecieć w jego stronę.

Każdy zerkając na unoszącego się Shina w powietrzy byli w szkoku, nie spodziewali się że w ich armii będzie osoba potrafiąca latać.

Haha, Kyo znalazłem Cię, wybacz trochę mi się zeszło, ale za to wszystko udało się, pełen sukces haha – Mówił głośno Shin.

No nieźle, wyprzedziłeś mnie z nauką latania fiu fiu, ja miałem w planie uzyskać możliwość latania, a tu taki psikus – Powiedział Kyo.

Cóż poradzisz, los tak chciał, a ja z niego tylko korzystam hihi – odpowiedział Shin.

Shin - Dobra, a teraz mi powiedz co się dzieje, bitwa się szykuję? Czy wycofujemy się? Kyo – Cóż, klan jednorożca i węża zebrały większą liczbę wojsk, Generał postanowił natychmiast wyruszyć do boju, by nie zebrali jeszcze więcej żołnierzy, bo wtedy będzie kiepska sytuacja. Shin – Rozumiem, Eun, trzymaj, to prezent dla Ciebie jaki udało mi się nabyć w trakcie powrotu do domu.

Shin rzucił włócznię do Eun.

Eun – Łooo tyle ataku, naprawdę jest już moja? Shin – Pewnie, mi ona jest nie potrzebna, a Kyo’wi zbędna, a z tego co wiem to lubisz posługiwać się włócznią. Więc masz, i ciesz się szybszym zabijaniem przeciwników. Eun – Okej, dzięki.

Kyo – Skąd żeś wziął tą włócznię Shin? Shin – A no wiesz, pokonałem niejakiego gryfa, i z niego mi to poleciało, całkiem dobry drop hahaha. Kyo – Typowy Nolife, tylko by zabijał potwory dla dropu przedmiotów… Shin – Dobra, zamknij się, chyba że chcesz stracić ten swój sztuczny uśmiech biały lisie. Kyo – Haha, w snach.

Dobra, czas wyruszać na pole bitwy – Krzyknął Generał, po czym cała armia ruszyła w stronę obozu wroga, by tam rozpocząć potężną bitwę, jakiej ten kraj jeszcze nie widział.

Shin – W końcu będę mógł poszaleć ponownie na polu bitwy, teraz na pewno nie okażę nawet kawałka litości haha. Kyo – Taaaa, nie posiadaj się z radości tylko hah Shin – Spokojna twoja rozczochrana, to tylko chwilowe podniecenie, możliwości przecięcia kilku osób hehe Kyo – Albo sam lubisz być cięty haha Shin – Pfee…

Generał – ARMIA Stać!

Armia stała nieopodal wzgórza, na wzgórzu znajdowało się kilka flag klanu węża i jednorożca, Generał kazał się zatrzymać z powodu takiego, że armia wchodząca na wzgórze może ponieść spore straty, lepiej otoczyć wzgórze, i wtedy zaatakować na płaskim terenie, tak żeby szanse były wyrównane.

W tym momencie, Shin wbił się w powietrze, był całkowicie uzbrojony w swoją żywą zbroję, do tego leciał, trzymając w ręku swój potężny miecz.

Gdy tylko Generał z armią to zobaczył, to niemalże nie dostał zawału, natomiast Armia węża i jednorożca nie spodziewali się, aż tu nagle w pewnym momencie nad ich armią pojawił się Shin, głośno się śmiejąc, tworząc dramatyczne ciśnienie w śród armii wroga.



Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A