Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 82 - Wewnętrzna wojna klanów (32)

Po wykonaniu kilku cięć na Kyoshiro – ten całkowicie się rozpłynął – dosłownie zamienił się w czyste światło – które ruszyło w kierunku drzewa.

Moris – Co się dzieje?

W tym samym momencie, światło zostało pochłonięte przez .. prawdziwego Kyoshiro, który tak naprawdę całą walkę między „Morisem” a swoim „Lustrzanym odbiciem”(zdobyte w chapku 46) oglądał z wysokiego miejsca turlając się ze śmiechu (prawie się z tego drzewa zje.. spadł).

~Co to ma znaczyć? - zapytał całkowicie zszokowany Moris Xer, nie wiedząc co się właśnie stało.

Kyoshiro zeskoczył sobie z drzewa, i odpowiedzał.

Kyo – Taka tam mała próba, jednej z moich umiejętności. Dzięki że byłeś królikiem doświadczalnym.
Moris - … coś ty powiedział?
Kyo – że jesteś dobrym królikiem doświadczalnym. Szkoda będzie cie zabić, ale cóż mogę na to poradzić..
Moris nie wiedział co powiedzieć  Wycofał się o kilka kroków.
Kyo – Dlaczego się wycofujesz? Jeśli chcesz kogokolwiek uśmiercić w walce na bliski dystans....
W tym samym momencie jego przeciwnik całkowicie stracił go z oczu na sekundę – po tym jednak czasie Kyo znajdował się tuż przed nim.
Kyo – ….. musisz podejść bliżej.

Kyoshiro wykonał kilka cięć kataną. Walka jest jego żywiołem.. – no i  „przejęcie”  broni – jak i umiejętności jego przeciwnika wydaje się całkowicie smakowitym pomysłem....

Kyo – (Hmm. W sumie jak bawię się umiejętnościami.. mam pomysł.) Pozwól że coś na tobie przetestuję, konusie..
Moris – nie przeginaj dzieciaku...

Kyoshiro odpalił umiejętności przyśpieszające oraz „Ołtarz czasu”
Czas się zatrzymał – dla Kyoshiro tak to wyglądało.

Podszedł do swojego przeciwnika, który aktualnie przypominał „posąg” i wykonał kilka cięć okaleczających oraz potężne cięcie – pozbawiające go ręki – po czym ją chwycił i „anulował umiejętności przyśpieszające”

Moris -?!? ARGH!!!!! ~ dopiero w tym momencie krew zaczęła się lać i jego przeciwnik uświadomił sobie że czegoś mu brakuje – i że jego ciało posiada kilka dość poważnych ran.

Kyo – Eksperyment numer dwa!~podnosząc rękę swojego przeciwnika do góry ~ „Przechwycenie”!

Moris będąc świadkiem tego jak jego ręka zamieniła się w światło i jest wchłaniana przez jego przeciwnika – zamarł.

„ding” 
Otrzymano umiejętność....

Kyo – Eksperyment zakończony! Mogę więc kraść umiejętności żyjących ludzi, tak długo jak posiadam jakąś część ich ciała... uroczo bym rzekł...

Moris  - Kim ty jesteś?! ~zapytał jego przeciwnik resztkami sił. Utrata krwi lada moment sprowadzi na niego śmierć..
Kyo – Kim ja jestem? Hmm. Okrutnym Hedonistycznym smokiem ~cóż przynajmniej tak mi się wydaje!

Moris – smo..kiem?

Przeciwnik padł – wykrwawił się na śmierć


Kyo –( Phew. To było całkiem ciekawe doświadczenie. Eksperymenty uważam za zakończone! Udało mu się co prawda wykończyć moje „ lustrzane odbicie”..  Fakt, faktem jest ono słabsze, jednak.. nie mogę próżnować. Muszę być szybszy.. silniejszy.. do tego stopnia że nawet moje lustrzane odbicie, będzie siało pogrom... )

doświadczenie z tej walki lekko zmotywowało Kyo do dalszego działania.
Odebrał swojemu przeciwnikowi uzbrojenie oraz cenne fanty i ruszył w kierunku Shina i Marayuto, aby poobserwować ich walki – lub wkręcić się na kolejną walkę.

Gdy tylko dotarł na miejsce, postanowił skupić swoją uwagę na walce Marayuto, gdyż zastanawiał się skąd wziął się jego pseudonim „Grom”.

Walka na ostrza w jego wykonaniu nie wydawała się najlepsza – był spychany do tyłu przez swojego przeciwnika . W pewnym momencie usłyszał głośny huk – dostrzegł że przeciwnik walczący z Drake'm zmuszony został do wycofania się pod wpływem uderzenia wykonanego przez Marayuto..

Cała zbroja Marayuto – oraz jego broń została otoczona piorunami strzelającymi w każdym kierunku.

O kur.. Fajny enchant.. ~To była pierwsza myśl jaka wpadła go głowy Kyoshiro.

Gdy uzbrojenie Drake'a zostało wzmocnione, ruszył on na swojego przeciwnika – ten chcąc zablokować uderzenie, trochę się przeliczył – gdy tylko ostrza się skrzyżowały,  został dość mocno „ stuknięty” wyładowaniem elektrycznym. Gdyby nie był wyspecjalizowany w stuprocentowej obronie( klan jednorożca jest w tym specem.) prawdopodobnie zostałby usmażony na miejscu.
Drake nie kończył swojej ofensywy – gdy przeciwnik stał w miejscu – sparaliżowany, Marayuto rozpoczął inktancje jakiegoś czaru, po czym wykrzyczał jego nazwę.

Marayuto - „taniec burzy”

Mroczne chmury zbierające się do tej pory na niebie, rozpoczęły ostrzał piorunami w rywala Drake'a. Wielokrotny błysk oraz siłą eksplozji nie dała mu szansy na przeżycie.

Kyo – Podobno piorun nie uderza dwa razy w to samo miejsce.. no cóż.. przynajmniej Reksio będzie miał dziś pieczone ( a raczej przypalone) szamanko..


od autora : Podoba się? Nie podoba? Czekam na komentarze ;D

Sandā Dansā !!!!!!!!


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A