Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 84 - Wewnętrzna wojna klanów (34)

Wojna zbliża się ku końcowi – na polu bitwy pozostało około 20 tysięcy wojowników ( nie wliczając kilku pozostałych generałów) z wrogiej armii.

Shinzuke i Kyoshiro całkowicie stracili zainteresowanie, w momencie gdy okazało się że Liderzy sprawiali im mniej problemów od zwykłych bossów (potworków). Postanowili sobie przysiąść, oraz się napić ( sporo napojów procentowych posiadali w pierścieniu magazynującym) – po demonstracji siły jaką pokazali, nikt nie był na tyle głupi aby próbować szczęścia w walce z nimi.

Marayuto dowodząc wojskiem ruszył w dalszy bój – z nadzieją na zakończenie tego boju najszybciej jak się da.

Kyo – Shin, mam coś dla ciebie. To znaczy pod warunkiem że chcesz.
W tym momencie Kyoshiro zmaterializował olbrzymie, dwóręczne ostrze które zajumał jednemu z poległych generałów. 
Shin przez chwile oglądał to ostrze po czym powiedział
Shin - Zachowaj je na razie. Kiedyś możliwe że użyje go do ulepszenia mojej aktualnej zabawki.
Kyo – dobra myśl. Też mam  w planach pobawić się w kowala, zwłaszcza że „dostałem” coś takiego.

Kyo pokazał Shinowi ostrza zdobyte przy jednym z Liderów

Kyo – Staty mają zdecydowanie mniejsze od mojej broni, jednak fakt że posiadają kamień filozoficzny jadu, sprawia że jest dość ciekawą zabawką.
Shin – Przynajmniej fajny stuff się zdobywa..
Kyo – i można eksperymentować ;)
Shin – przynajmniej do tego się nadają,  nie? 
Kyo – Hmm, w sumie przydałoby się skoczyć po Eun.
Shin – Yup, wkońcu nadal na głównym polu bitwy i ubija pionasów. 
Kyo – Lecimy po nią i zwijamy do miasta. Co ty na to?
Shin – to skocz po Eun, ja powiem Zhanowi albo Drake'owi że zwijamy i się spotkamy gdzieś w trasie.
Kyo – Ok, Wysyłać w kosmos ostrza światłą abyś szczaił się gdzie lecieć?
Shin – Dam sobie radę bez tego. 

Ustalili najbliższy plan działania, więc przeszli do jego wykonania.
Kyo wyskoczył w kierunku niebios, odpalił „lot” i ruszył w kierunku głównego pola bitwy, aby odszukać Eun, lecz stwierdził że zabawniej będzie jeśli przy okazji wyrżnie trochę bydła, więc w połowie drogi deaktywował lot, i niczym pierdzielony pocisk nuklearny spadł na ziemię siejąc śmierć i spustoszenie. Po około trzydziestu minutach spotkał Eun – zazwyczaj spokojna – niepozorna dziewczyna, zamieniła się w rządna krwi bestię. Każdy kto próbował się do niej zbliżyć, był niemal błyskawicznie eliminowany, nie majac szansy poczuć bólu. Aktualnie nosiłą na sobie strój uszyty przez naszych krawców, który wykonali gdy otrzymali od nas projekt. Jej ubrania były aktualnie był dość mocno pokrwione - krwią każdego jej wroga. Eun dostrzegła Kyo, uśmiechneła się i podbiegłą do niego.

Eun – robota skończona?
Kyo – Ta, jestem strasznie zawiedziony..
Eun – Zanudziłeś się?
Kyo – Yep. Dobra robota z wypienianiem tych płotek. Póki co wycofujemy się.
Eun – Wycofujemy? Coś się stało?
Kyo – Naah, po prostu zabawa z płotkami słabszymi od bosów, jest bezsensowna. Czas wrócić do miasta, porządnie wypocząć i pomyśleć jak urżnąć tego zakichanego króla..

W pewnym momencie ucho Eun się poruszyło, a ciało Kyo zareagowało automatycznie na wykryte zagrożenie -  chwycił Eun na ręce i błyskawicznie odskoczył spory kawałek od miejsca w którym byli. W momencie którym się zatrzymał ujrzał ze miejsce w którym stali uległo całkowitemu zniszczeniu – a raczej – ziemia się zapadła pod tym miejscem – zbłąkane zaklęcia na placu boju bywaja niebezpieczne, gdyż jeśli nie są skierowane bezpośrednio na ciebie, strasznie ciężko je wyczuć.

Kyo ~ Nya, to było cholernie niebezpieczne.

Eun była mocno zszokowana – gdyby nie Kyo, prawdopodobnie nie udało by się jej przeskoczyć takiego dystansu, i odniosła by jakieś małe rany – ale jednak..

Kyo – Znikamy stąd. Skoro zaklęcia latają na prawo i lewo to znaczy że gdzieś niedaleko walczą sobie pozostali generałowie, a jeśli wejdą w mój zasięg nie gwarantuje że moja rządza krwi nie uderzy mi do głowy i sam ich nie powybijam..

Eun -  Wszystko ładnie pięknie ale.. mógłbyś mnie już postawić na ziemię?
Kyo – Ah ~ w tym momencie Kyo uświadomił sobie że nadal trzyma Eun, Wybacz. Jesteś strasznie leciutka ^_^ ~mówiąc to odstawił Eun i ruszyli w kierunku miasta.


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A