Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 86 - Wewnętrzna wojna klanów (36)

Awantura przed miastem nadal sięgała zenitu – żołnierze będący pod wrażeniem siły z jaką Shinzuke rozwalił bramę, nie byli w stanie się ruszyć – będąc dokładnym, nie chcieli robić oni gwałtownych ruchów w obawie, że mogą one spowodować niepotrzebny przelew ich krwi.

W tej samej chwili z wnętrza miasta wybiegł starszy mężczyzna, do którego podbiegł jeden z żołnierzy z duszą na ramieniu, coś mu mówiąc. My natomiast spokojnym krokiem przeszliśmy przez „zniszczoną” bramę miasta, jednocześnie będąc obserwowanymi przez strażników.

? – Mówiliście, że klan dwugłowego wilka odniesie zwycięstwo... czy to prawda?

Shin(szeptem)- trzymaj mnie bo zaraz mu pizg......
Kyo – Jaki mamy powód kłamać? Właśnie wracamy z pola bitwy. Liderzy klanu Jednorożca i Węża zostali unicestwieni.
? - Klan węża? Co ma wspólnego klan Węża z tą wojną?
Kyo – Oh, to wy nie wiecie? Sprzedajna szuja, znaczy wasz król chciał całkowicie pozbyć się „waszego” filaru obronnego, żałosną taktyką połączenia sił dwóch klanów. Jego pech chciał...
Shin – …że przechodziliśmy w pobliżu i jego plan poszedł w piz.. znaczy daleko, na spacer.
? - Czyli wojna się zakończyła...
Kyo – nie do końca. Nadal wybijają pozostałych pio...znaczy wojsko wrogich klanów, lecz z ich przewagą to kwestia maksymalnie trzech dni.
? - …
Kyo – A teraz kwestia ostateczna. Zamierzamy sobie tu wypocząć – i jeśli planujecie nam przeszkodzić to poszczuje was złym Shinem. Hehehe.
Shin – co za menda...
? - Oh wybaczcie. Dziękuje za wasze informacje – w ramach podziękowania, zapraszam was na obfity obiad!


Oczy Shina zabłyszczały.

Shin – Nareszcie mówisz w naszym języku..

Przyjęli zaproszenie na posiłek, ostro sobie podjedli i ruszyli do pokoju w tawernie.
W pewnym momencie Kyo powiedział

Kyo – Ah, nie wspominałem o tym wcześniej, ale wiem gdzie aktualnie znajduje się nasz cel..
Shin – Okej to spo.. czekaj, co? Dopiero teraz to mówisz?
Kyo – No a kiedy niby miałem, huh? Podczas szamania, czy awantury przed miastem?
Shin – Okej, nie było pytania. Więc?
Kyo – Problem w tym że ukrywa się w swoim zamku w stolicy. Plotką było to że ją w ogóle opuścił.
Shin – Ściemniasz..
Kyo – Sęk w tym że nie. Problemem będzie rozkład tego zamku – jego podziemia to ponoć istny labirynt..
Shin – Nie lepiej zrównać go z ziemią? Na upartego, mamy trochę materiałów wybuchowych, poza tym strasznie łatwo o surowce...
Kyo – A skarby ich królestwa pójdą się grzmocić...
-Skąd ty tyle o tym wiesz? – powiedział Shin dość mocno zdziwiony faktem, że Kyo zdobył takie informacje.
Kyo – Nie bawiłem się w berserka na polu bitwy. Generał z którym walczyłem był dość dobrym źródłem informacji....Nyahahaha!
Shin – Jaką masz pewność że nie kłamał?
Kyo – Oj uwierz mi – nie był w stanie kłamać. Gdy znajdywał się na granicy życia i śmierci nie był w stanie myśleć o „kłamstwach”..hahahaha..
Shin – Na granicy życia i śmierci, co? Eh, mam w drużynie Psychola...
Kyo – Odezwał się świętoszek..
Shin (szczerząc się) – jaką masz pewność że mówiłem o Tobie?
Kyo – Hahaha, co za typek..
Shin – Więc tak : moją propozycja to odpocząć, uzupełnić zapasy i ruszać wieczorem w kierunku stolicy..
Kyo – Wieczorkiem? W sumie „Krok cienia” ułatwi nam tą podróż
Shin – Dokładnie. Trzeba będzie ogarnąć jeszcze trasę jaką zaliczymy podróż, bo lecenie na ślepo to..
Kyo – Wiem, wiem. Jutro polecę z Eun uzupełnić zapasy, a ty ogarniesz trasę ~ najlepiej jakąś długą i bardzo niebezpieczną, aby przynajmniej zabawniej było..
Shin – Powiedzmy że da się zrobić. Rozumiem że też czujesz ten „niedosyt ryzyka”?
Kyo – Daj spokój. Jednemu z nich udało się RAZ ciachnąć moje lustrzane odbicie, które posiada mniej niż połowę mojej siły.. niedosyt to mało powiedziane. Chciałbym spotkać jakiegoś boss'a.. Ubiłbym go gołymi rękami – ot tak, dla rozrywki..
Shin – znam ten ból...


Rozmawiali jeszcze przez godzinkę, po czym zmęczenie dało wreszcie o sobie znać – i zasnęli, z nadzieją że kolejny dzień dostarczy im równie dużo rozrywki co kilka ostatnich..

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A