Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 2 - Tom 2

Rozdział 89 - Wewnętrzna wojna klanów (39) - Kyle

Smoki nie potrafiły usiedzieć w miejscu, gdzie zawitali zawsze tworzyli jakieś problemy komuś, lecz tym razem było to w jakiś sposób na nich wymuszone. 

Shinzuke spojrzał na chłopca i spytał się o jego wiek i imie. 

Kyle – M-mam 9 lat, nazywam się Kyle. 
Shin – Cóż, Kyle, kto się Tobą opiekuje? 
Kyle – Nikt proszę Pana, jestem bezdomny, wychowuje się na ulicy. 
Shin – Dobrze więc Kyle. Dam ci możliwość zostania moim uczniem – nauczę Cię jak przeżyć, walczyć – zabijać, jeśli poprzysięgniesz lojalność klanowi Smoka.
Kyle zastanawiał się przez chwilę, jednak perspektywa bycia uczniem kogoś potężnego –  a mieszkania na ulicy, była zdecydowanie bardziej interesująca -  Naprawdę?- zapytał z niedowierzaniem
Shin – Jak najbardziej!
Kyle przysiągł lojalność klanowi smoka.
W ten oto sposób Shinzuke uzyskał pierwszego ucznia w wieku dziecka, którego będzie mógł nauczyć wielu technik walki, a gdy dorośnie na pewno będzie posiadał pewien stopień dominacji w boju.

Kyo – Dobra, ruszamy w kierunku stolicy, trzeba w końcu zdobyć głowę króla. 
Shin – Niahahaha, oby był ciekawą osobą, bo jak będzie nudną, to pierwsze co mu odetnę, będą jego rodowe klejnoty, niahahaha. 

W końcu wszyscy wyruszyli w kierunku Stolicy, prawdopodobnie klan wilka również się tam udał, w celu pozbawienia tronu aktualnego króla, który próbuje zniszczyć ich państwo. 

Shin – Ciekawe czy ten cały król ma silną straż, powinien on posiadać armię, podobną do jednego z wielkich klanów  w tym królestwie, może spotkamy tam kogoś ciekawego… 
Kyo – Haha, nie przeżywaj, bo jeszcze poronisz i co będzie? 
Shin – Biały lisie… 

Kyle zaczał się chichotać.

Shin – A ty czego się cieszysz, masz mój plecak, i nieś go! Od tej chwili zaczął się twój trening młokosie! Tylko mi tu nie rycz, bo zaraz dostaniesz z kija! 
Cała podróż niosła wiele zabawnych sytuacji jak i scen, czas szybko mijał nastała już noc, Shin kazał Reksiowi przynieść jakieś gałęzie, by mogli rozpalić tu ognisko, jak i rozstawić swój mały obóz. 


Gdy wszyscy położyli się by usnąć, Shin, Kyo, Reksio i Eun, wyczuli zbliżające się osoby, było ich koło 40 i wydawali się dosyć silni. 

Shin telepatycznie, od razu porozumiał się z Reksiem, by zbadał co to za osoby, okazało się że byli to żołnierze należący do klanu wilka, Shin od razu udał się w ich stronę w celu zdobycia więcej szczegółów.

Do Shina dołączył Kyo z Eun, Kyle spał spokojnie, nie było potrzeby go budzić, cały dzień niósł bagaż Shina który miał wagę 50 kilogramów, czyli jak na takiego chłopca, był to bardzo duży ciężar.

Grupa wojowników szła w stronę w której znajdował się obóz smoczków, gdy szli rozmawiając między sobą, w tle rozległ się donośny jak i przerażający dźwięk. 

„Kim jesteście, co tu robicie, i co planujecie!” 

Grupa wojowników okazała zdziwienie szoku, rozglądali się ale nie mogli dostrzec nikogo, gdy obrócili się w kierunku w którym zmierzali zauważyli, że w powietrzu, blisko 15 metrów nad nimi ktoś jest, był to Kyo, Eun i Shin, którzy lecieli w ich kierunku, po czym wylądowali na ziemi. 

Wojownicy z początku nie rozpoznali Kyo, Eun i Shina, mimo że byli z armii Dwugłowego Wilka długi czas, dopiero gdy przybiegł Reksio do nich, wojownicy w końcu zrozumieli z kim mają do czynienia i jak powinni się zachować, od razu wszyscy uklękli wiedząc że ich rangi są wiele wyższe od ich, a jeden z nich zaczął mówić. 

XXX – Drodzy mistrzowie, jesteśmy z klanu dwugłowego wilka, udało nam się uciec z pola walki, klan dwugłowego wilka jest oblegany przez armie samego Króla, który to przyprowadził swoją osobistą gwardię, z którą nie mieliśmy żadnych szans. Ich przewaga była zbyt wielka. Posiadają ponad 100 osób dorównujących siłą naszemu liderowi - armię prowadzi sam król!
Shin,Kyo – Co?! 
Shin – Jak to się mogło stać? Czy dobrze usłyszałem? Król wkroczył na pole walki?! 
Kyo – Buhaha, więc pojawił się? Cóż za los… 
Shin – Wstańcie, jutro wyruszycie z nami na pole walki, pokażecie nam gdzie ono się aktualnie znajduje, a my już wszystkim się zajmiemy.

Decydująca bitwa jest tuż, tuż…


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A