Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 3 - Tom 3

Rozdział 108 - Aspekt "Białego Smoka"

Gdy domyśliłem się, co czai się w mroku, usłyszałem kroki.
Postanowiłem się ukryć i zobaczyć, co dokładnie wejdzie do tego pomieszczenia.
Kroki ucichły przed drzwiami na kilka chwil. Przed wejściem tu ukryłem ciała, więc co najwyżej mógłby zobaczyć odrobiny krwi na ziemi…
Chwilę później przez drzwi weszła pewna osoba, ciągnąca za sobą dwójkę ludzi – nieprzytomnych i z ugryzieniami na szyjach..


? - Oi, ludzie. Gdzieście poszli? Znowu się zabawiacie ze zdobyczą naszego mistrza?

Takie pytanie zadała osoba targająca dwójkę nieprzytomnych, jednocześnie zamykając ich w klatkach.


Rozejrzał się, i gdy już miał wychodzić zatrzymałem go – podsuwając mu sztylet pod gardło.

Kyo – Rusz się to zginiesz, użyj magii to zginiesz, powiedz coś, co mi się nie spodoba – zginiesz. Jeśli zrozumiałeś kiwnij głową.


Natychmiast zrozumiał, że jest w niebezpieczeństwie – kiwnął głową, a ja kontynuowałem.

Kyo – Gdzie jest twój szef? Masz dziesięć sekund na odpowiedź!
? - Proszę nie każ mi...
Kyo – Pięć sekund...
? - „On” mnie zabije!
Kyo – W aktualnej chwili powinieneś martwić się raczej, że to JA cię zajebie… Cóż... Zdychaj.
Zbliżyłem sztylet do jego gardła.
? - Czekaj! Zaprowadzę cię… proszę...
Kyo – Nie mogłeś tak od razu?


Mój „więzień” zaprowadził mnie przed jedno z pomieszczeń. Faktycznie czuć z tamtego pokoju dziwną aurę, lecz nie spodziewałbym się, że należy ona do Wampira.

Gdy tylko odsunąłem mu nóż sprzed krtani i kazałem spierdzielać – uciekał w kierunku, z którego przyszliśmy. Tuż przed wyjściem dostał sztyletem w potylice.

Kyo – Oh. Zapomniałem mu powiedzieć, że jestem całkiem „zakłamanym” człowiekiem. Cóż pewnie się domyślił.


Otworzyłem drzwi z buta i wbiłem do środka.
Zobaczyłem w środku wampira w trakcie swojego „ posiłku” - swymi kłami wbity w szyję dziewczyny, której wzrok z każdą chwilą staje się bardziej rozmyty.

Wampir widząc moją osobę – przerwał swój posiłek, i wstał.

Wampir – Coś nowego. Posiłek sam do mnie przyszedł…
Kyo – Nie interesuje mnie twoje życie seksualne, jednak nie uważasz, że trochę przesadzasz?

Wampir zaśmiał się, po czym spojrzał na mnie pełen powagi.
Zaczął emanować energią mroku, chcąc mnie zastraszyć.
Gdy zaczął się do mnie zbliżać – myśląc, że mnie sparaliżował – zacząłem się śmiać.
W jego oczach widać było lekkie zdziwienie.
Kyo – Hmm? Coś słabiutko. Znam kogoś, kogo mroczna aura jest w stanie nawet u mnie wywołać ciarki. Twoja jest tak słaba, że… szkoda gadać.
Wampir – Cóż za zarozumiały człowiek...

Wampir ruszył na mnie bez broni – cóż, co kto lubi.
Nie będę się jednak z nim pieścił – gdy tylko wyprowadził cios w moją stronę, uchyliłem się dodatkowo sięgając do wewnętrznej kieszeni – miałem tam przygotowane coś na takiego typu kreatury – kołek zrobiony z czystego srebra – broń skuteczna na wampiry, wilkołaki i skurwieli.
Kołek ten wklepałem prościutko w jego serce.

Dlaczego miałem przy sobie takowy kołek? W jakim celu go posiadam?
Czas, który spędziliśmy poza trenowaniem poświęciliśmy na zdobywanie informacji.
Spośród wszystkich „monstrów” na tym kontynencie – wampiry są najniebezpieczniejsze – z jednego powodu – są prawie nieśmiertelne.
Te „prawie” jest ich wielką słabością.
Są tylko dwie metody na uśmiercenie wampira – spalenie takiego osobnika w całości albo uśmiercenie go bronią z czystego srebra.

Kyo – Wybacz, ale nie mam czasu na zabawę.


Gdy upadał chwyciłem go za głowę.

Kyo – A więc jak to mawiają – smacznego, czyż nie? „Przechwycenie”

Jako, że był to mój pierwszy oponent tego typu – bez cienia zawahania sobie go wchłonąłem.


*DING*:

Zdobyto umiejętności:

Telekineza - zdolność przesuwania przedmiotów siłą umysłu.


Witakineza - umiejętność samoleczenia i sterowania własnym zdrowiem oraz szybkością starzenia się

Wzmocnione zmysły – Jesteś w stanie usłyszeć szeptanie, cudze myśli, wyczuć zapach krwi i zwłok na większy dystans.


Kontrola Snów – Jesteś w stanie manipulować snami i podświadomością oraz obdarzać koszmarami lub świadomymi snami.
Kły – Jesteś w stanie wyrobić sobie wampirze kły. Aby przekazać lub pozbawić energii życiowej( coś a’la odpowiednik many w BS – Tsuniasty).


Lojalny sługa – Sowy, Wilki, Lisy, Nietoperze oraz Węże, są tobie całkowicie posłuszne.



Witakineza – Proces sterowania szybkością starzenia się zostaje nadpisany przez „Biały Smok „Ewolucji” ( Notka od Tsuniastego : Proces starzenia się Kyo i Shina został zatrzymany tuż po wstąpieniu do tego świata, więc traktuje to, jako nadpisanie tej „umki”)
Słabość – światło słoneczne zostaje wyeliminowana przez „Błogosławieństwo Bogini Światłości”
Słabość – srebro, ogień zostają wyeliminowane poprzez aspekt „ Biały Smok „Ewolucji”


Nie przemyślałem tego do końca, jednak wyszło lepiej niż się spodziewałem.
Słabości zostały wyeliminowane, jednak…, czym jest aspekt „ Biały Smok Ewolucji”?!


Cóż to nie pora, aby o tym myśleć.
Gdy już miałem wychodzić z tego pokoju, zauważyłem czarny płaszcz – emanowała od niego energia, więc postanowiłem go „ zbadać”


„Płaszcz Nocy” - Płaszcz ten posiada w sobie zaklęcie utrudniające wykrycie noszącego podczas nocy. Natomiast, gdy jest pełnia księżyca – umożliwia całkowite wymazanie obecności.


Uśmiechając się pod nosem, wróciłem do pomieszczenia gdzie widziałem klatki - aby uwolnić ludzi, po czym wróciłem do Eun.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A