Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 3 - Tom 3

Rozdział 111 - przebieg wydarzeń związanych z "lochem"

Gdy mechanizm zakończył proces otwierania drzwi – ruszyłem do wnętrza tego pokoju.

Rozejrzałem się wokół – pełno inskrypcji napisanych w dziwnym języku.
Podstawy tego języka są mi znane – jakiś czas w końcu poświęciłem aby go przestudiować.


Zabrałem się za czytanie wszystkiego co tam było.
Wyglądało to mniej więcej w następujący sposób :
„Na początku była nicość i Jedyny Prawdziwy Bóg. Bóg będąc samotnym w tym świecie stworzył wszechświat, zwierzęta i ludzi. Zasmucony jednak zauważył, że ludzie są głupimi istotami. Stworzył, więc z połowy swej mocy tysiące bogów mających nauczyć ludzi mądrości boskiej. Z drugiej połowy swej mocy stworzył swoich dwóch zastępców :
Boginię Światła i Boga Mroku. Po śmierci Jedynego Prawdziwego Boga jego zastępcy dzielnie i sprawiedliwie pilnowali by bogowie nie zaczęli łamać Praw Pierworodnych i nie wykorzystywali oni ludzi. Jednak bogom i ludziom nie podobały się brutalne kary Spadkobierców. Po pewnym czasie bogowie znaleźli sposób na przejęcie władzy - Spalili świętym ogniem ciało Prawdziwego i stworzyli z nich łańcuch będący w stanie związać nawet bogów – nie wszystko jednak poszło po ich myśli - gdy uwięzili oni oba bóstwa – z pomocą wszystkich pomniejszych bogów, i zapieczętowali ich w innym wymiarze. Tym czego nie przewidzieli był fakt że łańcuch ten posiadał w sobie wspomnienia oraz część boskiej mocy Jedynego Prawdziwego Boga, które po zapieczętowaniu jego zastępców wymknęły się spod kontroli. Nim udało im się zapieczętować ten boski artefakt, śmierć poniosło wielu bogów oraz ….
Dalsza część tego była niezrozumiała. Zupełnie jakby celowo została napisana w innym języku.

Artefakt na tyle potężny że jest w stanie „związać” bogów?
Gdzie znajdę takie cudeńko? 

Dobrze więc – czas przekonać się, co znajduje się w tym olbrzymim pudle znajdującym się na środku. 
Wygląda jak trumna, jednak raczej tym nie jest.
Gdy tylko zbliżyłem się do tego – uległo zniszczeniu z dość wielkim impetem, tworząc olbrzymią zasłonę dymną.

Dym powoli opadał na ziemię – po chwili usłyszałem metaliczny dźwięk.
Mam złe przeczucia – naprawdę złe.


Nie byłem w stanie wyczuć tego co leciało w moją stronę – artefakt o którym właśnie czytałem, spoczywał w tej jaskini. Nie był on do mnie „przyjaźnie nastawiony” jak pozostałe kreatury w tym miejscu.
Wręcz przeciwnie – emanował strasznym gniewem.
Ten żyjący artefakt właśnie planował mnie skasować.
Udało mi się uchylić przez ostrą częścią ( od Tsuniastego : http://prntscr.com/ay2ehe → coś w tym stylu) tylko na ułamek sekundy przed krytycznym trafieniem – celował prosto w moje serce.
Gdy dym całkowicie opadł, ujrzałem coś ciekawego – łańcuch ten nie posiadał końca – przynajmniej nie byłem w stanie go dostrzec z jednego powodu : dziwnego portalu przez który się przemieszczał.
Gdy tylko analizowałem informacje, łańcuch uderzył ponownie – znowu celując w moje serce, lecz tym razem przy moim uniku udało mu się przebić przez moją dłoń.
Poczułem straszliwy ból – jednak gdy tylko mrugnąłem – znalazłem się w nieznanym mi miejscu.



(odgłos bicia serca)
Ujrzałem postać mężczyzny siedzącego przede mną:
Mężczyzna wyglądający na 30 lat z biało- srebrnymi włosami, oraz jasno-niebieskimi oczami.
Gdy tylko spojrzał się na mnie – zaczęły napływać do mnie wspomnienia.
Nie były one moje – były to wspomnienia osoby nazywanej przez wszystkich „Jedynym Prawdziwym bogiem” - opowiadające o zdradzie pomniejszych bóstw, aby zapieczętować jego następców.
Wspomnienia te były strasznie chaotyczne.
(Bicie serca)
Zdrada jakiej dopuścili się ludzie
Bunt wszystkich bogów, przeciw dwójce następców.
Zapieczętowanie „Następców”
Niepohamowany gniew.

Te wspomnienia należą do tego artefaktu – Posiadając w sobie cząstkę mocy jedynego prawdziwego Boga, wykształcił sobie „osobowość”. Posiadając jego wspomnienia i emocje : znienawidził ludzi oraz pomniejszych bogów za ich zdradę.
Mężczyzna ten spojrzał się na mnie:
?! - Posiadasz w sobie aurę jednego z moich następców – jakim cudem?
W tym samym momencie z mojego ciała wydobyła się cząstka światła – i ruszyła w jego kierunku.



?! - a więc jesteś wybrankiem Yukino? Nie mam powodu aby traktować cię jako wroga..
<odetchnięcie>
?! - co myślisz o ludziach, chłopcze?
Kyo – o ludziach? To najgłupszy gatunek na tej planecie. Nieudana mieszanka genów małpy i gekona. Porażka ewolucji. Wybryk natury. 
Mężczyzna zaśmiał się.
?! - mieszanka małp i gekonów powiadasz? Jakże trafne określenie..
Uśmiechnął się po czym spojrzał na mnie.
?! - Zwykli ludzie posiadają siedem grzechów głównych – ty jednak nie posiadasz ponad połowy z nich – mało tego.. kontrolujesz te które w tobie pozostały – godne podziwu. Nawet u „smoków” jest to unikalną cechą..
Kyo – Nic przed tobą nie umknie, czyż nie?
Mężczyzna ten uśmiechnął się.
?! - Możliwe że będziesz w stanie „Nad tym” zapanować.
Kyo – nad tym?
Nie usłyszałem odpowiedzi 
<błysk>

Wróciłem do miejsca w którym ten łańcuch przebił moją dłoń.
Spojrzałem na nią – lecz po ranie,nie było śladu – co to do cholery było?
Sen na jawie? Złudzenie? Iluzja?
Co więcej – sam łańcuch był opleciony na mojej ręce – cóż przynajmniej jego mniejsza wersja.
Cholerka, czemu czuje się taki wyczerpany?
(bicie serca) 
W mojej głowie pojawiło się kilka informacji odnośnie tego co się stało.
W momencie mojej rozmowy z jego „osobowością”, łańcuch ten spętał moją dłoń pewnego rodzaju 
„Kontraktem”. Zyskałem nową zabawkę, jednak jej rdzeń znajduje się w moim sercu – tak długo jak rdzeń będzie nienaruszony – łańcuch nie zostanie zniszczony w żaden możliwy sposób.

Spojrzałem na ten łańcuch – czuję że mam nad nim całkowitą kontrolę.
Mało tego – ten żyjący artefakt mogący działać samodzielnie, będzie prawdopodobnie moim najwierniejszym sojusznikiem...

..
.
(uśmieszek)
Fajne to!


---–
Notka od Tsuniastego:
Aby uniknąć marudzenia że Kyo zdobył artefakt: Shinzuke z Kyle'm są w posiadaniu jednego z nich „ zdobytego XX czapterów wcześniej Łuku”


PS: Ten czapter jest trochę słabszy – wybaczcie. 

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A