Rozdział 145 - Udany zakup/Niespodziewane wydarzenie

Po wczorajszym wyeliminowaniu Seikiego i odstawieniu porwanej kobiety w bezpieczne miejsce, udałem się do wynajętego lokum. Jestem z deczka podkurwiony, bo nie spało mi się zbyt dobrze dzisiejszej nocy. Po wszamaniu śniadanka, planowałem się stąd zbierać - nie mam tu już nic do roboty.

Przeciągnąłem się i spokojnym krokiem schodziłem na dół. Oddałem kluczyk do pokoju, a więc teraz mogę wracać.

Zmieniłem zdanie gdy zobaczyłem spore poruszenie na rynku. Otóż jak się okazało, przybyło całkiem sporo nowych handlarzy, posiadających całkiem fajne zabaweczki. Nie śpieszy mi się - no i mam sporo kasy do wydania - więc postanowiłem się rozejrzeć. Chodząc po olbrzymim rynku, przeglądałem różne magiczne uzbrojenie - jednak nie interesuje mnie prawie nic, poza księgami z umiejętnościami.

Mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje, jednak póki jestem w mieście, nie będę wyciągał pochopnych wniosków.

Zatrzymałem się na chwilę przy handlarzu lepszymi trunkami i kupiłem kilka buteleczek na drogę i ewentualnie do domu. Płacąc za nie, zauważyłem kilkanaście metrów dalej różne akcesoria magiczne - pierścienie, naszyjniki, amulety i oczywiście magiczne księgi.

“Strzał w dziesiątkę!” - pomyślałem.

Zbliżając się do wcześniej dostrzeżonego straganu, aby przejrzeć przedmioty jakie mogę tu dostać moją uwagę przykuła jedna książka w złotej okładce, opleciona karmazynowymi łańcuchami. “Sprawdzenie przedmiotu”

Księga umiejętności: YinYang - jest magią, która wykorzystuje energię do tworzenia zaklęć z nią wiązanych. Jest rodzajem magii, który jest bardzo wszechstronny - magia Yin pozwala manipulacje czasoprzestrzenną, natomiast element magii Yang pozwala na manipulację energią magiczną, jak i każdą inną.

Magia ta podzielona jest na dwa rodzaje magii, magię Yin i magię Yang. Magia Yin pozwala na używanie zaklęć czasoprzestrzennych, takie jak teleportacja do innego wymiaru siebie samego jak i innych. Natomiast magia Yang pozwala na manipulację energią wszelkiego rodzaju, elektryczną, cieplną, czy życiową. Pozwala ona również pozornie leczyć (coś w rodzaju bardzo skomplikowanej pierwszej pomocy). Jest to naprawdę potężna, zapomniana magia. Jest w stanie się przeciwstawić praktycznie każdej magii. Dzięki tej magii można leczyć, przemieszczać się na duże odległości w zadziwiająco krótkim czasie jak i odpierać wszelkie ataki fizyczne czy magiczne.

Aby opanować magię YinYang trzeba spełniać pewne warunki.

O kurw… Coś takiego dostępne na zwykłym rynku? Czy im się we łbach nie popierdoliło? Zapytałem jaka jest cena tej księgi i... Oniemiałem...

  • Cena? 20 złotych monet.

Czy on nie zdaje sobie sprawy z mocy tej księgi? Nie wytrzymałem i musiałem zapytać:

  • Zdajesz sobie sprawę z jej prawdziwej wartości?

Kobieta spojrzała się na mnie i odpowiedziała:

  • Ta księga to zwykły grat. Jej wartość to tylko złoto, którym jest ozdobiona.

… Nie mam więcej pytań. Czyżby to była jedna z tych żon, które wkuwiły się na męża i sprzedają jego skarby? Wisi mi to.

  • W takim razie kupie ją. - rzekłem, jednocześnie rozglądając się po pierścieniach. - Poszukuje też “pierścienia magazynującego”, dostanę tu taki?

Kobieta przez kilka chwil rozglądała się po ringach i wygląda na to, że znalazła.

  • Pierścień magazynujący, klasa średnia - rzekła.

Klasa średnia to chyba ta sama, którą zdobyliśmy kiedyś z bosa… Kupiłem oba te przedmioty i spokojnym krokiem ruszyłem dalej.

Lipa, nie znalazłem nic ciekawego poza tym co już kupiłem. Kierowałem swoje kroki w kierunku bramy, wciąż czując na sobie czyjeś spojrzenie. Jeśli po przekroczeniu bramy miasta to się nie zmieni, to znaczy, że naprawdę ktoś mnie śledzi. Nie czuje jednak wrogich intencji…

Chcąc pozbyć się “ogona”, Kusaribe skręcił w ciemniejszą uliczkę i wskoczył na dach. To co zobaczył, dość mocno go zdziwiło - była to bowiem dziewczynka, która to wczoraj była świadkiem “przechwycenia” jego ofiary.

  • Hmm... Jaki ona może mieć cel w śledzeniu mnie? To tylko dzieciak, więc nie ma sensu dłużej się nad tym zastanawiać... Po prostu zapytam - mówiąc to zeskoczył z budynku tuż za nią i położył jej rękę na głowie - co ją dość mocno zaskoczyło, i odskoczyła od niego odwracając się.
  • Dlaczego mnie śledzisz? - Zapytał Kusaribe.

Dziewczynka nie zdążyła odpowiedzieć. Ze strony przeciwnej biegły w ich kierunku straże, których celem było złapanie okrzykniętej “złodziejką i rozbójniczką” osóbki, z którą właśnie gadał.

Podchodząc do nich, jeden z osobników chciał złapać ją za rękę, jednak ta sprytnie wycofała się i stanęła za Kyoshiro.

  • Odsuń się! - zażądał żołnierz.

Kusaribe uśmiechnął się

  • Od nikogo nie przyjmuje rozkazów, więc ponownie zastanów się nad tonem jakim się do mnie zwracasz... - odpowiedział chłodno, sprawiając, że owy osobnik lekko się cofnął.
  • M... Mamy obowiązek ją złapać. - wymamrotał - Jest złodziejką uprzykrzającą życie uczciwym obywatelom!
  • Oh, naprawdę?

W tym momencie Kyoshiro spojrzał na dziewczynkę, która lekko się wycofała, myśląc, że ten chce ją wydać.

  • Nie byłaby w stanie zrobić czegoś takiego... - odpowiedział Kusaribe

Kapitan straży, który pojawił się chwilę wcześniej i obserwował całe zajście, podszedł do Kusaribe.

  • Nie przeszkadzaj nam w pracy albo zgnijesz w lochu, szumowino! - powiedział rozkazującym tonem.
  • Wy chyba nadal nie zrozumieliście. Od rozkazywania jestem ja... - mówiąc to aktywował swoją kontrolę. - NA KOLANA!

Kontrola na aktualnym poziomie, była w stanie wpływać zarówno na ciało jak i umysł. Kusaribe wypowiedział te słowa sprawiając, że ciała osób stojących naprzeciwko odmówiły im posłuszeństwa. Jednocześnie sprawiając, że zachowali oni swój rozum i rozsądek.

Widząc reakcje własnych ciał, osoby naprzeciwko Kusaribe poczuły w sercach prawdziwy terror.

  • Mógłbym rozkazać waszym sercom przestać bić... - mówił to z pełną powagą. - Tak więc kontynuując, myślę, że pomyliły się wam osoby. - mówiąc to wskazał na kocią dziewoję. - Myle się?

Kapitan straży po chwili zawahania wyjąkał :

  • To… Nasz błąd... Pomyliliśmy się...

Kusaribe uśmiechnął się.

  • Dobra odpowiedź. - odpowiedział Kusaribe pstrykając palcami, tym samym deaktywując kontrolę.

Straż w popłochu się wycofała, a Kyoshiro tylko wymamrotał.

  • Czemu tylko wojna, budzi w ludziach instynkt do walki?

Po tym zajściu Kusaribe zaczął rozmowę z ową dziewczynką, dowiadując się o jej kiepskiej sytuacji. Wiedząc jak osoby z klanów bestii i tym podobne są traktowane, postanowił przygarnąć ją, wiedząc, że w siedzibie z całą pewnością znajdzie się ktoś, kto mógłby się nią zaopiekować.


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.