Rozdział 151 - Nocne przemyślenia

Będąc już w swoim pokoju. miałem chwilę na spokojne przemyślenia co zrobić dalej. Rozsądnie byłoby sprawdzić co i jak zmieniło się w naszym małym miasteczku, jednocześnie sprawdzić każdego kto niedawno dołączył. Lojalność jest niezbędna - nikt nie lubi "jazdy na dwa baty", chyba, że mowa o gwiazdach porno..

Wypadałoby też zgromadzić jakieś informacje odnośnie tych bogów i tak dalej, jednak jak znam życie - Yukino~n już o tym wie i robi swoje czary mary. Swoją drogą - jak wielka musi być jej moc, skoro nawet zapieczętowana może ingerować w ten świat? To cholernie interesujące..

Do moich skromnych rozmyślań wtrącił się nikt inny jak.. Hebi.

  • Moc Yukino nie ma ograniczeń. - powiedział - Dodatkowo ten świat faworyzuje dwójkę następców, co daje takie efekty o jakich mówisz..
  • Eh, i znowu przerywasz mi moje skromne przemyślenia..
  • Wydawało mi się że cię to zainteresuje..
  • Miałeś rację. - odpowiedziałem. - To wyjaśnia dlaczego jej informacje są takie.. dokładne.

Wiedziałem że Yukino w jakiś sposób wpływa na ten świat, jednak to że jest przez niego faworyzowana - to dla mnie nowość. Istnieje możliwość że jej moc, ma wpływ na to co dzieje się w moim otoczeniu - to by wyjaśniało tego kosmicznego farta, który jakimś cudem trzyma się mnie od początku przybycia do tego świata.

“Eh, i znowu wychodzi na to że zawdzięczam jej więcej, niż mi się wydaje.” - z tą myślą usiadłem na łóżku.

  • Hebi, byłeś przy jej zapieczętowaniu.. Wiesz gdzie może być przetrzymywane jej oryginalne ciało? - zapytałem z czystej ciekawości.
  • Obawiam się że nie. Jej ciało z całą pewnością zostało przeniesione, gdyż nawet samo w sobie dysponuje boską mocą.. - odpowiedział - Gdyby pozostawiono je w miejscu zapieczętowania, istnieje zbyt duża szansa na to że ludzie by je odnaleźli i naruszyli pieczęć. - dodał po chwili.
  • Zaraz, sugerujesz że samo naruszenie pieczęci mogłoby ją uwolnić?
  • Oczywiście że tak. Zapomniałeś co powiedziałem ci kilka chwil wcześniej?
  • A więc tak to wygląda.. - powiedziałem. - Dobra postanowiłem!
  • Słucham?

Pokazałem mu księgę YinYang.

  • Jeśli uda mi się odnaleźć bóstwa, będę miał okazję wypytać ich o położenie ciała Yukino~n.

  • Naprawdę uważasz że od tak ci zdradzą taką informację? Sami ją zapieczętowali!

  • Pamiętasz co mówiłeś mi kilka dni temu? Nie każdy z bóstw, uczestniczył przy zapieczętowaniu. To oznacza tylko jedno..

Hebi zrozumiał co miałem na myśli.

  • Musi mieć swoich.. sojuszników. - dokończył za mnie.
  • Bingo. Jednak skoro do tej pory jej nie uwolnili, prawdopodobnie są obserwowani, albo ich ruchy ściśle ograniczone.

W tym momencie z cienia wyłoniła się Eri, która przysłuchiwała się naszej rozmowie.

  • Jesteś pewny że powinieneś się na to narażać? - zapytała - Nawet jeśli uda się złamać pieczęć, mogą ją ponownie założyć..
  • Nie mogą. - odpowiedziałem. - Nie mają Hebiego, a co za tym idzie - nie mogą przeprowadzić rytuału.
  • “Boskie Narzędzie”? - zapytała Eri, spoglądając na łańcuch obwiązany na mojej prawej dłoni.
  • Zgadza się. Poza tym to nie tak że jutro odnajdę jakieś bóstwo, prawda?

Eri przytaknęła.

  • To fakt..

Rozmowa trwała jeszcze przez około trzydzieści minut, po czym poszedłem spać.

Zgodnie z osobistymi postanowieniami, tuż po przebudzeniu zwołałem wszystkich wojowników, i wraz z nimi sprawdzałem nowo przybyłe osoby. Kontrola jest w tym niezastąpiona. Wystarczy kulturalnie zapytać, a oni odpowiadają bez wahania.

Obeszło się bez szpiegów, co sprawiło że mój dzień nie zaczął się od zamieniania czyjegoś życia w piekło.

Mam teraz dylemat moralny : Odwiedzić Eun, czy może sobie darować? Po tak długiej rozłące z rodziną, możliwe że tak szybko nie będzie chciała wrócić na pole bitwy.. Dobra, chyba sobie odpusz…

W tym samym momencie poczułem czyjeś spojrzenie na plecach. Dokładnie w tym samym momencie, do mojej głowy przyszła myśl : “ I po cholerę były te rozkminy, jak i tak na nią wpadłem..”

No i tym oto sposobem, spotkałem Eun z jej rodzinką, gdy byli na zakupach.

Gdzie się podziało moje +100 do szczęścia?!?!


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.