Rozdział 152 - Zaczęła dziać się magia

Na twarzy Eun chwilkę po dostrzeżeniu Kusaribe pojawił się mały uśmiech.

“Eh, cholera. Niech się dzieje co chce” - pomyślał Kyoshiro, jednocześnie spokojnym krokiem podchodząc w kierunku Eun.

Spokojna rozmowa trwająca kilkanaście minut, doprowadziła do tego, że dosłownie z nienacka wyskoczyła na niego Sachiko, która nie mogąc go znaleźć w domu, udała się na samodzielne poszukiwania.

Ojciec Eun dojebał takim tekstem, że nawet Kyoshiro poczuł się lekko zażenowany.

  • Twoja córka?
  • Oczywiście... Trzydziesta z rzędu... - zripostował Kusaribe jednocześnie wzdychając.
  • Braciszku, kim jest pan Lis? - zapytała niewinnie Sachiko. - Wygląda zabawnie!
  • Zabawnie? - wymamrotał Ledo, ojczulek Eun.
  • I słabo. - dodała po chwili Sachi ze swoim standardowym, promiennym uśmiechem na twarzy.

Słysząc jej szczere stwierdzenie, Kyoshiro mimowolnie się uśmiechnął.

  • Wystarczy, Sachi... - powiedział Kyoshiro głaskając ją po głowie.

Ojczulek Eun prawdopodobnie słyszał od niej o sile Kyoshiro, gdyż powstrzymywał się od jakiegokolwiek ruchu.

  • Wybacz jej. - powiedział Kyoshiro - Do niedawna jej życie było... - tylko tyle wystarczyło aby Ledo zrozumiał co Kusaribe miał na myśli i kiwnął głową, że rozumie.

Eun stojąca obok tylko westchnęła, dziękując w duszy Kusaribe, że postanowił załatwić to dyplomatycznie.

  • Nie przejmuj się tym. - powiedział Ledo. - Życie bywa ciężkie, a ona po części ma rację...

Był świadomy swojej siły. Nie próbował nawet zaprzeczać. Gdy chciał opuścić swój wzrok na ziemię, Kyoshiro go powstrzymał.

  • Nie opuszczaj głowy... To będzie oznaką, że akceptujesz swój brak siły.

Podczas ich małej rozmowy lekko oddalili się od Eun i jej matki oraz siostry.

  • Nie mogę obiecać ci nagłego wzrostu siły, jednak - mówiąc to Kusaribe lekko zbliżył się do Ledo i powiedział - gdy się poddasz to w jakim świetle “Ją” postawisz. - mówiąc to delikatnie wskazał na Eun.

Ledo zrozumiał o co mu chodzi. W jego oczach - Eun - jego córka, ani na chwilę w siebie nie zwątpiłą. Zyskała monstrualną siłę i była w stanie ich ocalić. Zrozumiał, że jego podejście stawia ją w złym świetle. A jako ojciec - nie mógł sobie na to pozwolić. Musiał wziąć się w garść - dla dobra swojej rodziny.

  • Masz wolną wolę. Zadecyduj o tym co chcesz robić. - powiedział Kyoshiro wracając do Sachi, Eun i pozostałych dwóch kobiet w jej rodzince.

Ledo przez chwilę jeszcze rozmyślał nad tym co powiedział mu Kyoshiro. “ Jestem żałosny... Żeby chłopak w wieku mojej córki musiał przypominać mi o podstawowych wartościach...Cholera, już wiem dlaczego Eun zawsze mówi o nim z wielkim szacunkiem... Nie mogę tego tak zostawić...” Tworząc w swojej głowie nowe postanowienia, dołączył do swojej rodziny.

-- Około czterech godzin po spotkaniu z Eun, udało mi się wykręcić z dalszych rozmów. Zastanawiam się jak to jest, że walczyć mogę tygodniami - a po kilku godzinach rozmowy jestem wyczerpany jak nigdy...

Poznanie jej rodziny było ciekawym doświadczeniem - temu nie mogę zaprzeczyć.

Położyłem się na łóżku w pokoju i zacząłem rozmyślać... Chciałbym powiedzieć, że przewiduje same dobre scenariusze, jednak jeśli Ledo się nie ogarnie, to będę zawiedziony.

W sumie to jeśli się nie mylę to jutro powinien wykluć się feniks. Będąc szczerym nie specjalnie interesuje mnie ognisty kurczak, jednak tak długo jak jest to “mityczne stworzenie”, którego łzy mogą leczyć rany - wolę aby był po mojej stronie. Prawdopodobnie dam go Eun, w końcu używa elementu ognia...

Cholerka, idę spać. Jestem padnięty po dzisiejszym dniu...

-- Podczas mojego porannego spaceru po naszym małym miasteczku trafiłem na Eun. Gdy jej powiedziałem o dzisiejszym wydarzeniu, jakim jest “wyklucie się” feniksa, zostałem przez nią poproszony, aby mogła obejrzeć ten pokaz wraz ze swoją rodzinką. Nie miałem powodu, żeby jej odmówić, więc się zgodziłem. I fakt, że wpatrywała się we mnie z tymi maślanymi oczami - nie miał z tym nic wspólnego...

  • Pierwszy raz będe widziała coś takiego... - powiedziała Eun.
  • Nic dziwnego. Feniksy to rzadko spotykane stworzenia... - odpowiedziała Yuri - matka Eun.
  • Doprawdy, jak udało ci się zdobyć coś takiego? - zapytał Ledo.

“ Mam po swojej stronie osobę, którą faworyzuje świat ale... Przecież im tego nie powiem, prawda?”

  • Powiedzmy, że “ktoś” chciał się “go” pozbyć i mi je podarował...

Podczas gdy to powiedziałem - zaczęła dziać się magia...


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.