Rozdział 157 - Mała kłótnia
Będąc tam, wszystkie grupy obserwowały nas, uzyskać jakieś informacje skąd jesteśmy, kogo wspieramy lub kto nas wspiera.

Podczas wspinaczki na szczyt góry, starałem się zdobywać informację odnośnie klanów, rodzin i grup jakie w tym dziwnym wydarzeniu uczestniczyły.

Tak więc jeśli chodzi o te sławniejsze klany to, Sekta Czarnego Płomienia, Klan Zevera - no i oczywiście ten , który mnie najbardziej irytuje - nawet przez samą nazwę - “ Klan Bohaterów”.
Bohaterów, jasne w bajki też pewnie wierzą, kuźwa mać.

Banda idiotów nazywająca się herosami, musieli chyba wiele razy spuścić wpierdol jakimś sierotom, aż wstyd że się tak nazwali, wolałbym nazwać się “Szczurami” które pasożytują niż Herosami którzy tworzą sztuczną moc.

Bohaterowie zawsze umierają - chyba trzeba im o tym przypomnieć…

Poza wcześniej wymienionymi, znajduje się tu jeszcze odłam “Konglomeratu Handlowego, o dość interesującej nazwie “$knerus” - mogli się po prostu nazwać hajsownikami, na jedno by wyszło…

Ah no i nie wspominając o Przymierzu Góry Snowtiger - która jest najliczniejsza z wcześniej wymienionych.Podobno posiadają własną bloodline która jest bardzo potężna i przerażająca.

Dlatego prawdopodobnie, byli wstanie uzyskać, sławę jaką posiadali, i to nie bez przyczyny, było od nich czuć specyficzną aurę, była bardzo ostra, słabi ludzie mogliby się przy nich dusić, z powodu ciśnienia jakie tworzyli przez swoją aurę.

Woleliśmy póki co ich nie prowokować, niech pokażą swoją moc na jakimś z innych klanów, chętnie się przekonam czy w ogólę warto z nimi walczyć. Najśmieszniejsze było to że każdy strasznie dziwnie się patrzył, na Reksia, który był ogromnym wilkiem, a jednocześnie dlatego że jechały na nim dwie kobiety - Eun i Neosii.

Ich spojrzenia były całkiem zabawne, a widok, spływającej im śliny z ust i dziwnych odruchów, był całkiem zabawny wręcz przekomiczny.
Nie trzeba chyba wspominać, że żadna z nich nie była zainteresowana osobami ich pokroju, jednocześnie otoczyły się tak zwaną “ Aurą” lodu, która wyraźnie dała im do zrozumienia - pierdolcie się i umrzyjcie.

Ah, przydałaby się jakaś kamera, to wysłałbym nagranie z tego miejsca do serialu “ Z kamerą wśród idiotów i zwierząt..”

Kyle widząc że wiele mężczyzn patrzyło się na żonę jego mistrza, był bardzo zły, miał się nią opiekować podczas nieobecności Shina, co najlepsze denerwował się nie z powodu że się na nią patrzą, a z tego że jeżeli coś się jej stanie, to Shinzuke urwie mu wszystkie nogi, albo pokroi go na drobne kawałeczki i będzie przypominać tylko mak.

Było to całkiem zabawne, widząc go tak zdenerwowanego, Reksio natomiast miał wszystko w dupie, szedł bo szedł, ale czuć było że chyba jest głodny, bo dziwnie patrzył się na Kyle’a.

Cóż chwilkę jeszcze wytrzyma, biorąc pod uwagę fakt że jesteśmy obserwowani.
Dziwi mnie tylko brak reakcji innych osób, ah jednak nie.
Kilka osób zorientowało się, jednak zachowują pozory - rozsądnie.


To pocieszające - do tej pory spotykałem zwykłe ścierwa nie warte nawet mojego cennego czasu, a ci tutaj..

Wydają się być rozsądniejsi - no i co ważniejsze - silniejsi.

Ah, mam nadzieję że tym razem uda mi się trafić na kogoś, kto będzie stanowił większe zagrożenie ode mnie.

Prawdziwa walka o przetrwanie - to jest coś, za czym naprawdę się stęskniłem.

Gdy zerkaliśmy na wszystkich wkoło żeby zebrać więcej informacji, ktoś krzyknął “Hej, czego się gapisz” Nie chcąc wchodzić z nim w dłuższą rozmowę odpowiedziałem mu “Wiesz, widziałem jak ktoś kiedyś wydymał szympansa, a to co z niego powstało było cholernie szpetne - właśnie do tego czegoś jesteś podobny, więc zastanawiam się czy to przypadkiem nie ty jesteś tą niesławną mieszaną genów człowieka, szympansa i gekona.” Chłopak który to krzyknął cały się zaczerwienił i krzyknął - Ty bezwstydny śmieciu, chcesz zginąć?

W tym też momencie, wiele innych klanów spojrzałą, i przysłuchiwało się naszej kłótni. Ten kto krzyknął był z klanu Albionów, klan który podobno posiada pewną siłę, przez co nikt ich nigdy nie prowokuje.

Wyszedłem naprzeciw niego i powiedziałem - Tak? Mówisz że jesteś w stanie mnie zabić? Sprawdźmy to, może zawalczysz z moim towarzyszem? Kyle - Chodź, powalczysz sobie zaraz.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.