Rozdział 158 - Krótka Walka
Kyle podszedł do Kyo, gotowy by stawić czoła śmieciowi z klanu Albionów.

- Kyoshiro~san, czy jesteś pewien że mam  z nim walczyć? Mistrz kazał mi tylko trenować, wolę nie ryzykować - Powiedział przerażony Kyle na myśl o swoim mistrzu.

- Shin raczej nic ci nie zrobi, jak poskładasz tą pseudo parodię mieszaniny świni z orkiem.. - odpowiedział Kyoshiro - Jednak wolę nie myśleć co zrobi ci jeżeli przegrasz.. - dodał po chwili, a na jego twarzy zagościł złośliwy uśmieszek.

W tym samym czasie członek klanu Albionów, podszedł - Więc chcecie żebym walczył z takim dzieciakiem? Jesteście strasznie naiwni, jeżeli myślicie że jest w stanie mnie pokonać.

- Ciekawe czy będziesz tak samo rozgadany, gdy te “huherko” tak ci nastuka, że tydzień bez muzyki będziesz tańczyć.. - odpowiedział rozbawiony Kyoshiro.

Kyle patrząc na członka Albionów, uśmiechnął się, po czym powiedział

- Kyoshiro~san, zamierzam przetestować na tym człowieku pewną umiejętność, mam nadzieję że będzie ona wstanie pokazać potęgę klanu smoków.

W tej też chwili, członek klanu Albionów, wyciągnął swój miecz, wskazał go na Kyle’a i powiedział - Chodź pokaż co potrafisz, ocenię twoje zdolności.

Kyle bez chwili namysłu, wyciągnął obydwie ręce z kieszeni, postanowił że nie użyje formy wilkołaka, ale zamiast tego użyje techniki wzmocnienia, która aktualnie zwiększa jego siłę 5 krotnie, ale jest to bolesne dla ciała.

Złączając dwie dłonie ze sobą, wypowiedział dziwne słowa, otoczenie w chwili zakończenia wymawianych przez Kyle’a słów zmieniło się, zaczęła go otaczać dziwna a aura, była ona gęsta i ciężka do wytrzymania, inni widząc tę technikę byli w szoku, bo wiedzieli że jest to jedna z rzadkich technik, o które często walczą klany między sobą.

Przesuwając stopę po ziemi, Kyle wykonał szybki ruch, dzięki któremu przybliżył się do członka klanu Albionów, od razu używając szybkiego ataku pięścią, na grdykę przeciwnika - Cwany mężczyzna, od razu upadł martwy na ziemię.

Kyle, stał naprzeciw trupa, odwrócił się i wrócił do swojej drużyny - Był to pokaz prawdziwej siły, która potrafi zmiażdżyć przeciwnika do jednego, prostego ruchu, który zabiera jak najmniej energii - Pokazało to jak dobrze Kyle był wyszkolony.

- No i po zawodniku.  - rzekł zawiedziony Kusaribe - Jak zwykle ci co najgłośniej szczekają - najmniej potrafią.

Mówiąc  to rozejrzał się wokół.

- Jeszcze ktoś chętny? Czy może wystarczy wam wrażeń? - rzekł do obserwujących go osób
Nikt nic nie powiedział - zapadła dosłownie grobowa cisza..

- No tak właśnie myślałem.. - powiedział Kyo wracając do swojej paczki, dając tym samym czas klanowi Albionów, aby pozbyli się tego truchła leżącego na ziemi.

- Niezły cios Kyle.- rzekł Kusaribe - Dobrze widzieć że się rozwijasz, a nie stoisz w miejscu..

Kyle spojrzał na Kyo i rzekł - Nic specjalnego, tego byłem uczony, tak więc tak zrobiłem i zastosowałem to w walce, ten człowiek był niczym, w porównaniu do treningów, gdzie mistrz rzucał mnie na pastwę kilku bosów.

- Powinieneś się cieszyć że tylko kilku.. - odpowiedział Kusaribe - W moim przypadku skończyłbyś przy walce z kilkudziesięcioma.. ale to szczegół. - zażartował, jednak Kyle chyba wziął to na poważnie, gdyż lekko zwątpił.

Dwójka potworów która uczy innych w równie “potworny” sposób - Horror byłby z tego całkiem interesujący.. Ale mniejsza, trzeba kontynuować podróż na szczyt.

Bez większych problemów, znów wszyscy zaczęli iść, w końcu to był główny cel tej podróży, mimo to w powietrzu można było wyczuć chęć zabijania, wszystkie klany z chęcią by się wymordowały - i tu pojawia się nasze pragnienie - oby ten system jaskiń, umożliwił nam wybicie każdego z nich po kolei.

Ot tak, dla zabawy i zdobycia odrobiny expa...
W końcu to nasz główny cel, a wybadanie tego całego klanu Asure, to taka misja..
Poboczna, która ma nam zagwarantować dodatkowe nagrody, a kto wie może nawet jakiś specjal.

Teraz jak o tym myślę, to dla wzmocnienia struktury finansowej naszego małego miasteczka, możnaby pomyśleć o współpracy z tym całym Konglomeratem handlowym.
Mówiąc współpraca jak łatwo się domyślić - planuję kontrolować ich od środka, tworząc z tego darmowe źródło przypływu kasy.
Cóż - to wszystko wyjdzie w praniu.
Jeśli okażą się być zbyt wkurwiającymi minionkami, to raczej nie będę tym zainteresowany - i się ich pozbędziemy.
Póki co - musimy zachowywać się rozsądnie.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.