Rozdział 161 - Arogancja
Haha, spokojnie staruszku, my przyjaciele, nie chcemy wrogości, chyba że wy chcecie się z nami bić, wtedy nie damy się ugryźć i was zjemy – Powiedział głośno Shin
 
Zjeść? Ugryźć? Jesteś jakiś głupi czy co? Pierwszy raz trafiam na tak aroganckiego idiotę – Odpowiedział staruszek klanu Asura.
 
Dobra skończmy tą błazenadę, i zacznijmy interesy, bo robi się to już powoli irytujące – Powiedział Kyo.
 
Hoo, ktoś tu nie może wytrzymać presji, nóżki się trzęsą? Boisz się chyba tych Asur, haha cudownie! –Krzyknął radośnie Shin.
 
Zamknij się – Odpowiedział Kyoshiro.
 
Nagle z tłumu osób z klanu Asur, wyszła kolejna osoba, była ona trochę młodsza od staruszka – Witajcie, co was tu sprowadza?  Chcecie z nami walczyć, czy może w jakichś innych interesach? – Powiedział młody mężczyzna, z którego wręcz wyciekała mordercza aura.
 
A ty kim jesteś? I czemu wydzielasz tam morderczą aurę, sądzisz że się Ciebie będziemy bać? Cóż płynie w nas ta młoda krew, jestem głodny – Powiedział drwiąco Shin.
 
Przyszliśmy tu w czystych interesach, pokojowo, chcielibyśmy zawrzeć z wami sojusz – Powiedział Kyo do mężczyzny z klanu Asura.
 
Hoo, sojusz, i co mielibyśmy zyskać z takiego sojuszu? Nikt was nie zna, wasza siła nie jest wstanie pokonać najsilniejszych, sądzicie że to coś zmieni? Jak dla mnie nic – Odpowiedział Mężczyzna.
 
Hoo, to twoje zdanie, jak dla mnie powinni byście być szczęśliwi, że chcemy nawiązać z wami sojusz, więc zadam wam pytanie – Chcecie sojusz czy Wojnę? – Krzyknął Kyoshiro.
 
Hahaha, takie rozmowy to ja lubię, prosto z mostu, w końcu nauczyłeś się mówić mocne zdania – Powiedział Shinzuke, kierując miecz w stronę Staruszka który tylko obserwował sytuację.
 
Panie generale, jak sądzisz, iść spytać się naszego pana czy chce się z nimi spotkać i rozmawiać? – Spytał się młody mężczyzna, który był strasznie arogancki wobec smoków.
 
Tak, idź zapytać, nie znamy pochodzenia tych dwóch młodzieńców, a mimo to czuć od nich dziwne aury, są dosyć unikatowe, sądzę że nasz pan może wiedzieć o nich trochę więcej.
 
Tak generale!  *trach.
 
Młody mężczyzna rozpłynął się w powietrzu niczym fatamorgana.
 
Hoo, starcze, wydajesz się być bardzo mądrą osobą, bo ten twój młody podwładny jest zbyt arogancki, mam ochotę go zabić, wkurzają mnie tacy ludzie – Powiedział rozwścieczony Shin.
 
Cóż, z tego co zdążyłem wywnioskować, ty nie jesteś lepszy chłopcze, twoja arogancja przekracza niebiosa, jesteś chyba władcą arogancji – Spokojnym głosem rzekł Stary Generał.
 
To nie arogancja, po prostu to się nazywa posiadać władzę, która na to pozwala haha - Odpowiedział Shinzuke śmiejąc się do starca. 
 
*Truch.
 
Nagle pojawił się ponownie młody mężczyzna - Generale! Nasz pan powiedział że chce się z nimi spotkać, mamy ich do niego zaprowadzić - Powiedział do generała. 
 
Czyli jest tak jak sądziłem, zatem chodźmy. 
 
Nagle Wszyscy którzy znajdowali się na samym szczycie góry, przenieśli się do ogromnej komnaty, w której można było wyczuć potężną moc, była ona naprawdę ogromna, Kyle, Reksio i inni odczuwali ciśnienie mocy które na nich oddziaływało. 
 
Był to pewien opór któremu nie mogą się oprzeć zwykłe osoby, gdyby Ci z innych klanów, których zabili na szczycie góry tu byli, prawdopodobnie w większości by padli na ziemię umierając. 
 
Całkiem tu ładnie, może tu zamieszkam? - Powiedział Shin.
 
Ty w tak luksusowym miejscu? Zaraz by całe to pomieszczenie pachniało odorem krwi. - Odpowiedział drwiącym głosem Kyo.
 
Mistrzu, z czego zrobione są te ściany? - Zapytał Kyle.
 
Cóż, prawdopodobnie z czegoś fajnego, jak się dowiem to Ci powiem okej? - Powiedział Shin. 
 
 Rozmawiając między sobą, całkowicie zignorowali osobę do której zostali przeniesieni - dokładnie jakby nie interesowała ich jego egzystencja, co zaczęło irytować pewnego aroganckiego szczeniaka, na którego głowę miał chrapkę Shin..
 
- Nie jesteście u siebie. - rzekł chłodno. - Zachowujcie się albo zginiecie..  - dodał.
 
Kyoshiro zaśmiał się.
 
- Zginiemy? Jeszcze mi powiedz że z twojej ręki, zwykły sługo. 
 
Chłopak wyraźnie wkurwił się jeszcze bardziej, jednak wiedział że zły ruch może być jego ostatnim - w końcu nie znał on ich na tyle długo, aby ocenić ich siłę bojową - którą zrozumiał że wciąż “ukrywają”..    
 

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.