Rozdział 163 - Noc
Mówiąc uczta, Kyoshiro i Shin mieli na myśli jakąś imprezkę i tak dalej, jednak to co zostało przygotowane, trochę ich zaskoczyło - dosłowne biesiadowanie pod gołym niebem, które zostało zrobione pomiędzy kilkoma górami - tam jak się okazało, była prawdziwa kryjówka owego klanu.
 
- Trochę za wcześnie zrobili tą imprezkę. - rzekł Kyo - Jeśli teraz się uchlają, to nie będą w stanie walczyć z pozostałymi klanami, które aktualnie ich szukają.
 
Spokojnie, ja popiję, a potem pójdę na polowanie, urządzę krwawe łowy nocnych ekscesów góry asura, może potem stworzą z tego jakieś opowieści - Powiedział Shin który był już tak pijany, że nie mógł trzymać w pełni swojego miecza. 
 
Tobie już palma odpierdoliła? - zauważył Kyo. - Na serio, nie wiem jakim cudem ty tak szybko się upijasz…- powiedział Kyoshiro rozbawiony
 
Cóż, pewnie dlatego że zamiast pić po trochu, piję ciągle na hejnał każdy kufel, mniejsza z tym najważniejsze że czuje się fantastycznie - Odpowiedział wcięty Shin.
 
Haha, tacy młodzi i energiczni, mam nadzieję że nasz sojusz odmieni losy naszych klanów, i pozwoli im się wzbić jeszcze wyżej niż dotychczas - Rzekł władca Asur. 
 
Cóż, powiem Ci tak staruszku, lubie wino i jego kolor, ale najbardziej uwielbiam czuć ciepłą krew tryskającą z zabitych przeciwników, tego nic nie jest wstanie przebić, chyba to jest moje ulubione uczucie zaraz po uczuciu dręczenia innych, prawda Kyle? - Głośno powiedział Shinzuke. 
 
Kyle nic nie odpowiedział, jednak jego mina wyrażała więcej niż tysiąc słów..
 
- Znowu się znęcasz nad swoim uczniakiem? Ty to chyba naprawdę lubisz..- rzekł Kyo, który rozglądał się po całym terenie Asure.
System ukrytych jaskiń i podziemnych miast - takie coś zawsze go interesowało.
 
Oczywiście jako że pewne osoby nie za bardzo mu ufały, dostrzegł on że wciąż ktoś ma na niego oko..
 
“ Całkiem rozsądnie, jednak wybrali sobie złą osobę do śledzenia..” -  z tą myślą zniknął za rogiem [ Ninja!] przy pomocy umiejętności teleportacji.
 
“ Cóż i to by było na tyle.. Jednak cholercia, widok ze szczytu góry to naprawdę coś godnego zapamiętania.. “ - pomyślał obserwując otoczenie.
Przybył na ten szczyt, aby zorientować się w okolicy i sprawdzić jak radzą sobie inne klany w poszukiwaniu owego klanu, z którym kilka chwil wcześniej ustalili sojusz.
“ Coraz wiecej ich w tej okolicy.. Trzeba przygotować się na kolejną wojenkę..” - wymamrotał pod nosem.
Dostrzegł on bowiem sporą armię, która bez zrobienia sobie przerwy szła wprost  przed siebie, w poszukiwaniu Asure.
 
Kyoshiro zamknął oczy i skoncentrował się na swoim elemencie - świetle, które coraz mocniej zaczęło oślepiać nadchodzące wojska.
 
“Dobra trochę więcej czasu im załatwiłem, więc czas na krok drugi..  “ - po raz kolejny Kyo, rozpłynął się w powietrzu niczym duch..
Poinformował on swoich ludzi i Asure o nadchodzącej walce, a sam udał się na tyły wroga, aby stopniowo osłabiać ich siłę, eliminując każdego kto stanie mu na drodze..
 
W tym czasie, Shinzuke udał się na polowanie na inne klany, które krążyły i otaczały górę Asura, gdy tylko zrobił ruch swoim mieczem, w ten czas niedaleko leżała odcięta głowa, gdyby ktoś to widział, by pomyślał że ich wszystkich zabił Cień.
 
Cień był atrybutem Shina, tam gdzie ciemno, jego zmysły zwiększają się kilkakrotnie, i nic nie jest wstanie przed nim się ukryć, dlatego też w dosyć prosty sposób Shinzuke mógł zabić wszystkich którzy wspinali się na górę, nie zwracając uwagi czy były to dzieci w wieku 16 lat czy kobiety, zmarł każdy kto nie pochodził z klanu Asura. 
 
Demon! To Demon! Po co tu przyszliśmy! - Krzyknęła jakaś osoba z tłumu stu osób, skradających się lasem, gdy tylko zauważyli sterty ciał z odciętymi głowami, nie mogli powiedzieć nic innego jak tylko to że był to jakiś Demon, który nie znał pojęcia “Miłosierdzie” czy “Miłość” Od razu przeszły ich dreszczę które kazały im się cofać. 
 
Ale Shinzuke nie zrobił wyjątku, wyczuwając, że pojawiła się kolejna grupa, od razu tam ruszył w ciągu kilku sekund, padło kilka ciał, z odciętymi głowami, gdy tylko każdy to zauważył od razu padli na kolana mówiąc “To już nasz koniec, asura, góra, już wiemy czemu nikt ich nie atakuje” Po wypowiedzeniu tych słów głowa tej osoby odleciała kilka metrów dalej. 

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.