Rozdział 164 - Morderczej nocy ciąg dalszy
Podczas gdy Kyoshiro i Shinzuke rozpoczęli już zabawę z nadchodzącą armią, klan Asura przygotował się do boju i wyruszyli do walki, prowadzeni przez oddziały sprowadzone przez ową dwójkę.
 
Natomiast przywódca Asur, obserwował z dala czyny smoków, sprawdzając przy tym ich możliwości. W końcu nie znał dwójki tych młodych wojowników, ale był pewny jednego, są bardzo młodzi i silni, z czasem na pewno będą szanowanymi postaciami kontynentu.
 
Asure dotarły na miejsce i ujrzały mnóstwo trupów, które pozostawił za sobą Shinzuke.
Tu obcięta głowa, tu prawie całe ciało - taki widok lekko przestraszył tych mniej doświadczonych wojaków, jednak dał im do zrozumienia jedno - lepiej nie wchodzić mu w paradę.

 
Z drugiej strony imprezował sobie Kyoshiro, walcząc z klanami przy użyciu swojego przeklętego oręża,. które cięło wszystko niczym wiatr podczas potężnego sztormu.
 
Wiele klanów kładzie na liczebność a nie na jakość - i to jest ich główny błąd. Nie ważne jak dużo jest owiec, nigdy nie pokonają one wilka, chyba że mają pasterza, który je chroni.
 
Nie ważne jak dużo jest wilków - nie pokonają one myśliwego, który wie co robić w starciu z nimi.
 
To samo tyczy się ludzi - nie ważne jak dużo zbierze ich się w grupę, póki nie potrafią walczyć  - nie pokonają oni osoby, która walczy od urodzenia, a wmawiane jej było że aby przeżyć trzeba zabić…

Tak właśnie powstają masowe klany, które w swoje szeregi przyjmują osoby wpływowe, albo zwykłych wojowników, bez specjalnych umiejętności..
 
Władzę mają tylko silne osobowości, które są hartowane od maleńka.
 
Shinzuke wciąż zabijał bez oporu, tak jak by bawił się w ścinanie mleczy nożem, było to proste i jednocześnie relaksujące. Co go trochę zasmuciło.
 
“Na tym kontynencie chyba naprawdę są sami słabeusze...” - pomyślał.

Informacje jakie zdobyli jakiś czas wcześniej, wyraźnie utwierdziły go w rozumowaniu:
“Jeśli chcesz wyzwania, musisz iść na inny kontynent”

 
Podczas odcinania głów, Shinzuke zastanawiał się, czy oby na pewno dobrze robi, że chce przejąć jedno z 10 wielkich królestw, a jeżeli będą zbyt słabi, i go to zdegraduje do klasy “Zabija słabych, słabeusz”? Był niepewny, ale stwierdził “Kto wybrzydza ten nie rucha, prosta dewiza smoków”.
 
 
 
Tymczasem u Kyo..

“  To takie.. zbyt proste.. “ - pomyślał Kusaribe, który podobnie jak Shinzuke nie trafił na żaden większy opór ze strony wroga.

Po raz kolejny dało mu to do zrozumienia, że zbyt wiele klanów kładzie na swoją “liczebność” - jednym słowem są zwykłymi pozerami, udającymi chuj wie kogo.

“Czuje się jak idiota.. Liczyłem że chociaż tu uda mi się poczuć dreszczyk emocji, że ktoś lub coś dostarczy mi trochę frajdy i wyzwania.. A tu takie coś.. “ - wymamrotał pod nosem, przebijając się przez kolejnych wrogów, którzy widząc jak pojedyncza osoba bez problemu przebija się przez masę ludzi -nie mogli poczuć nic innego poza strachem i podziwem dla jego monstrualnej siły.
 
Wiedzieli że nie są w stanie z nim walczyć - ucieczka też była niemożliwa, gdyż byli atakowani nie tylko przez Shina i Kyo, ale również Asure i ich wojska, które właśnie dołączyły do walki.

Atak z czterech stron był czymś, czego żaden z nich nie był w stanie przewidzieć.
Mieli być agresorami, a nie obrońcami - jednak przez dwójkę osób, ich plany stały się zwykłym marzeniem.

Zepchnięci do defensywy wojacy, zmuszeni byli się przegrupować - co było całkiem dobrym posunięciem z ich strony.
Jednak mieli pecha - im większe grupy były formowane, tym więcej osób ginęło pod ostrzałem świetlistych ostrzy Kusaribe.
 
Gdy to zrozumieli, było już niestety za późno - śmierć poniosłą spora część wojska, prowadzącego atak na Asure.
Mordercze intencje wypływające z Kusaribe, tylko przyspieszyły śmierć jego ofiar, gdyż emanująca od niego żądza krwi spadała na jego przeciwników niczym wodospad - brutalnie i uniemożliwiając im nawet obronę przed tym, co i tak było nieuniknione..

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.