Rozdział 170 - Zwiad X Plotka
Dotarcie do miasta zajęło im ponad godzinę dłużej niż przewidywali.
Głównym tego powodem była ilość ludzi jaka chciała się do niego dostać i fakt że tak wielki tłum, zmusił ich do spowolnienia tempa jakim  się przemieszczali.
Ostatecznie jednak wylądowali w mieście, a dzięki przepustce - strażnicy nawet nie tracili czas na ich przeszukiwanie.

- Naprawdę się zawodzę tym miejscem. - skomentował Shinzuke, gdy tylko oddalili się od strażników przy bramie. - Rozumiem że zignorowali by nasze pierścienie magazynujące, nie mając o nich pojęcia, ale żeby nawet nie przeszukali karawanu którym tu przyjechaliśmy, to już naprawdę przesada..

- Wiem co czujesz, Shin. - odpowiedział Kyoshiro, rozglądając się wokół. - Mimo iż widzę patrolujących strażników, rewizja przy wejściu powinna być obowiązkowa.. Nie wiem czy strażnicy się opierdalają, czy może jednak są aż tak pewni swojego bezpieczeństwa, jednak jedno jest pewne…

- Przejadą się na tym bardzo mocno.. - dokończył za niego Shin..

Kyoshiro westchnął.

- Wiesz jak to mawiają? Tylko wojna budzi w człowieku wszystkie instynkty, które zbyt długie trwanie “pokoju” usypia. - skomentował Kusaribe. - Masz tego bardzo dobry przykład..

- To prawda.- odpowiedział Shin. - Poszukajmy jakiejś karczmy, bo średnio widzi mi się spanie w karawanie.. - dodał

- Nawet nie czujesz, że rymujesz, co nie, Shin? - zażartował Kyoshiro

- A żebyś kuźwa wiedział. - odpowiedział lekko rozbawiony Shin.

- Rozdzielmy się. - zaproponował Kyoshiro. - Szybciej znajdziemy karczmę, szukając na dwa fronty.

- Naprawdę współczuję tej twojej kobiecie, bo coś często lubisz latać na dwa fronty.. - zażartował Shinzuke. - Ale to fakt, tak będzie szybciej.

Kyoshiro zignorował docinkę Shinzuke, tylko dlatego że nie chciał tracić kolejnej godziny na durnowatą pogawędkę, do której mogą wrócić jak już znajdą jakąś tawernę.

Okazało się to jednak trudniejszym zadaniem niż przewidywał - bowiem kilka z napotkanych tawern było już uzupełnionych aż po same brzegi, co nie zapowiadało się zbyt dobrze.

Mijając coraz to więcej sklepów i innych budynków, spokojnym krokiem krążył z po mieście ze swoją towarzyszką, rozglądając się po okolicy.

Dopiero pół godziny później udało im się odnaleźć jakieś lokum, więc Kyoshiro zostawiając Eun w pokoju, a sam skoczył po Shinzuke i Neosii, aby poinformować ich o tawernie przy zachodnim murze miasta.

Poinformował go o wynajętym pokoju w tawernie przy zachodnim murze, a następnie postanowił rozejrzeć się z góry, więc wskoczył na budynki i przeskakując po zwiedzał całe miasto.

“ Miasto samo w sobie jest fajne, jednak bardzo nieprzemyślane.. Za mało tawern, za dużo sklepów.. Nie wspominając o tym że każdy może się tu dostać. “ - pomyślał Kyoshiro, który po zakończeniu rundki po mieście, skierował się do tawerny.
----

- Więc mówisz że się zawiodłeś, biały lisie? - skomentował Shinzuke, gdy Kyoshiro opowiedział mu o tym co zobaczył, podczas swojego zwiadu.

- Zgadza się, czarna amebo. - odpowiedział Kyoshiro. - Wzmocnione są co prawda straże w nocy, jednak jak łatwo się domyślić - jest ich tylko więcej..

- Debilizm. - skomentował Shinzuke

- Słyszałem też ciekawą ploteczkę, gdy obserwowałem grupę strażników. - powiedział Kusaribe. - Zainteresowany?

- Nie bardzo. - odpowiedział Shinzuke odwracając wzrok, a po chwili dodał. - mówisz czy nie?

- Przecież cię to nie interesuje.. - odpowiedział rozbawiony Kyo.

Shinzuke spojrzał na Kyoshiro z miną wyraźnie mówiącą  “Really Nigga?.

- No dobra, tak więc.. Podobno królewscy magowie na rozkaz swojego władcy, przywołali tu kilka osób z innego świata. - powiedział Kyoshiro  - Brzmi znajomo?

- Myślisz że przywołał ich w podobny sposób w jaki nas tu ściągnięto? - zapytał wyraźnie zainteresowany Shin.

- Nie mam zielonego pojęcia. - odpowiedział Kyo. - Dobrze wiesz że nasze przywołanie pozostaje niewyjaśnione. Kto to zrobił i po co, to wciąż jedna wielka niewiadoma..

Shinzuke westchnął.

- Nienawidzę tego mówić, ale masz rację. - odpowiedział Shinzuke. - Więc, coś jeszcze o tych “przywołanych osobistościach” wiesz? - zapytał zainteresowany.

- Tylko tyle że jutro wracają one do zamku królewskiego, po wykonaniu jakiegoś zadania. - odpowiedział Kyo. - Będziemy mogli się tam przejść i ocenić czy to prawda, czy pic na wodę.

- Tak zrobimy. - przytaknął Shin. - Skoro ktoś przywołuje osoby z innego świata, to czemu mielibyśmy z tego nie skorzystać?

Kyoshiro zaśmiał się.

- Kto wie? Może nawet uda nam się odkryć w jaki sposób to robią? - rzekł Kyo. - Albo odkryjemy sposób podróży między “światami”..Taki żarcik.. - dodał rozbawiony.

- Aż tak bardzo chcesz wrócić do starego świata? - zapytał Shinzuke

- Niespecjalnie, po prostu chciałbym sprowadzić tu kilka osób. - odpowiedział Kyo.

- Cóż, nie ty jeden. - dodał Shin.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.