Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - Tom 1

Rozdział 1 - Początek Przygody

Jest dzień, a dokładnie godzina 11.00, a ja znów w szkole, cóż takie życie Licealisty, w dodatku nikt mnie nie lubi w mojej klasie, a wszystko to z powodu, że jakaś niby najpiękniejsza dziewczyna w szkole powiedziała, że jestem zboczony i że ją podglądałem, co za jędza! Jak mogła tak skłamać? Czym jej zawiniłem? Tym, że żyje? A może tym, że wcześniej kolegowałem się z wieloma osobami? Hmm…

Cóż, nie wnikam w nich, wystarczę sam w sobie, lepiej być samemu, niż potem mieć problemy, kogo wybrać, by nic nie stracić, Ci co muszą wybierać, mają problem, a ja z jednej strony nie chcę mieć takiego problemu, uff, ale dziś gorąco.

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, już tylko miesiąc, i będę mógł odpocząć od wszystkich ze szkoły, który się nade mną pastwią, mógłbym im się postawić, ale nie chce nikomu robić krzywdy, nikt nie wie, ale mieszkam w Dojo, w którym trenuje sztuki walki miecza oraz sztuki walki wręcz. Pokonanie dla mnie kogoś ze szkoły jest niczym, jestem w doskonałej formie.

Czas mija szybko, lekcje się skończyły, czas, abym wrócił do domu, nie mam ochoty patrzeć na te wstrętne twarze, które sądzą, że są klasą wyższą względem mnie. To ja wkrótce stanę po ciemnej stronie mocy, brak litości będzie. Dla każdego, kto będzie mnie się czepiał z byle powodu, myśląc, że może to robić.

Wracając do domu, widziałem wiele twarzy z mojej szkoły, które kierowały się do centrum handlowych i tym podobnych… Ech szkoda czasu na robienie takich rzeczy w dzień, dzień, wolę potrenować swoje Ciało, by w przyszłości móc przeżyć długo. W końcu świat jest brutalny niczym mortal kombat.

Nastał wieczór, po powrocie do domu zacząłem od razu trenować, mój duch siły woli wzrósł chyba do maksimum, nie jestem w stanie dalej go rozwinąć, cóż może są to granice ludzkiego ciała. No trudno, więc muszę doszlifować mój styl walki mieczem i walki wręcz którego jestem twórcą.

Trenując, nagle usłyszałem dziwny dźwięk w mojej głowie, brzmiał on tak, jak by ktoś chciał do mnie coś powiedzieć, pierwsze co rozejrzałem się, czy w pobliżu mnie nikogo nie ma, aż tu nagle w mojej głowie usłyszałem ponownie głos, który zaczął coś mówić.

Ty jesteś tym, który będzie władać światem, ty jesteś tym który będzie władcą wszystkich władców, ty będziesz tym który będzie stawiał warunki, więc chodź i rządź tym światem, bądź królem, zabij każdego, kto Ci się przeciwstawi, nie okazuj litości.


Po czym, następnie dziwnie się poczułem, po czym chyba usnąłem, gdy się obudziłem, byłem w jakimś innym miejscu, nie było to moje Dojo, była to jakaś jaskinia, wysoka na 5 metrów, a szeroka na jakieś 20… naprawdę potężna grota, co ja tu robię? Czy ten głos, który słyszałem w głowie, mi coś zrobił? To on przeniósł mnie do tego miejsca? Grrr!! Co to ma być!

Po krótkiej chwili postanowiłem wyjść z jaskini i zobaczyć dokładnie gdzie jestem, ku mojemu zdziwieniu byłem w głębi jakiegoś lasu, z którego było słychać wiele dziwnych dźwięków, zapewne jakiejś zwierzyny, byłem w szoku. Nie wiedziałem, co dokładnie się stało i ja się tu znalazłem.

Zaraz po tym usłyszałem dźwięk, który brzmiał niczym w grze. Po czym wyskoczyło mi coś przed oczyma.



„Witaj wojowniku nowego świata zwanego Aresio, jako nowy członek naszego świata trzeba Cię poinformować, jakie masz możliwości, gdy powiesz Okno Statystyk pokaże Ci się okno z twoimi statystykami oraz umiejętnościami twojej osoby, które możesz to rozwijać, zabijając potwory, czy innych ludzi masz możliwość zdobycia doświadczenia, przedmiotów i tym podobno! Dbaj o siebie i przetrwaj jak najdłużej!”

Że co? Że niby przeniosło mnie do jakiegoś jebanego nowego świata, o nazwie Aresio, w którym to mam zdobywać poziomy, zabijać jakieś potwory, jak i ludzi?? Kurde! Jakie potwory! Zabijać ludzi? Że co? Nie, nie, nie to jest tylko sen!! Nie możliwe co to ma być!

Ech, cóż skoro to nie jest sen i tu jestem, to muszę jakoś spróbować przeżyć, zbudować sobie tutaj obóz i próbować utrzymać się jak najdłużej. Pierw sprawdzę może to moje okno postaci… o ile to jest prawda.

Krzyknąłem „Okno Postaci”.

Boom, przed mymi oczyma wyskoczyła ramka, w której było opisane wszystko o mojej osobie…


```
Imię: Shinzuke Askuar
Klasa: Legendarny Czarny Smok
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Człowiek
Poziom 1
Życie: 6000
Siła ataku: 120
Obrona: 80
Siła: 60
Inteligencja: 50
Szybkość: 60
Wytrzymałość: 60
```



Umiejętności:

 Modyfikacja genetyczna – dzięki tej umiejętności możemy modyfikować swoje ciało, oraz ciała innych istot(nie ludzkich) im wyższy poziom tej umiejętności oraz poziom postaci mamy możliwość modyfikacji u udoskonalania ciała w lepszym stopniu.
 Unikalna Umiejętność posiadana przez Czarnego Smoka

Hmm, czyli mogę modyfikować swoje ciało? Dzięki czemu będę mógł wzmocnić, czyli ulepszyć swoje ciało, dzięki czemu stanę się o wiele silniejszy, i będę mógł walczyć z groźnymi przeciwnikami! Haha walcz, walcz! Jako że jest to inny świat, będę mógł pokazać to na co mnie stać, już nie dam nikomu się nade mną pastwić, każdy, kto mnie sprowokuje, zostanie karygodnie ugoszczony śmiercią.

Nagle usłyszałem huk ze strony jaskini, od razu odwróciłem się i spojrzałem, co się dzieje, co to był za huk, i nagle zauważyłem, że pojawiła się jakaś nieznana mi osoba, podobnie jak ja na początku była ona nieprzytomna. Minęło około dziesięciu minut, po czym obca mi osoba nagle zaczęła się ruszać, podeszła do mnie i powiedziała.





Witam, nazywam się Kyoshiro — Biały Smok, jestem nowym członkiem tego świata, a ty kim jesteś?

Ja – Witaj, również jestem nowym członkiem, nazywam się Shin — Czarny smok, z tego, co widzę mamy pokrewne rangi.

Kyoshiro – Faktycznie, dziwna sprawa, miło mi Cię poznać. Skoro jesteśmy nowicjuszami w tym świecie, może stworzymy drużynę i będziemy ze sobą współpracować?





Po krótkim na myślę stwierdziłem, że to nie głupi pomysł i że jest to naprawdę dziwny zbieg okoliczności, oczywiście się zgodziłem. Po czym utworzyłem drużynę z Kyoshiro.

Od razu przeszedłem do dalszej rozmowy. Rozpoczęła się rozmowa o naszych umiejętnościach. Powiedziałem mu o swojej i teraz nadszedł czas dowiedzieć się o jego.

```
Imię: Kyoshiro Kusaribe
Klasa: Legendarny Biały Smok
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Człowiek
Poziom 1
Życie: 6000
Siła ataku: 120
Obrona: 65
Siła: 60
Inteligencja: 50
Szybkość: 75
Wytrzymałość: 60
```



 Umiejętności:

 Przechwycenie — Umiejętność wykradająca umiejętności oraz siłę przeciwnika.
Każda ofiara tej umiejętności traci całą swoją siłę oraz umiejętności, które trafiają prosto do Białego Smoka.
 Pełne możliwości tej umiejętności są nieznane - wiadomo, tylko że rozwija się ona wraz z posiadaczem, dając mu niesamowite zdolności.
> Unikalna Umiejętność posiadana tylko przez Białego Smoka

Shin (jego umiejętność podobnie jak moja jest unikalna. Na dodatek tak samo potężna, jak moja).



Kyoshiro — Musimy się zastanowić nad tym, co robimy dalej, Nie ma sensu siedzieć w tej jaskini zbyt długo.

Shin — masz rację. Jednak proponuje przed wyruszeniem przeszukać tę jaskinię. Nie wiadomo co czai się w tych okolicach.

Kyo — Co racja to racja. Przydałaby się jakaś broń.



Wraz z Kyoshiro przeszukaliśmy jaskinię. Wyniki nie były zadowalające, jednak udało nam się dorwać jakąś broń. Kilka starych mieczy leżało przy samym końcu jaskini.

Poza tymi kilkoma zardzewiałymi badziewiami nic innego nie było.

Shin — Eh. Nie ma co wybrzydzać, Dobrze, że coś się niby znalazło.

Kyo -Niby tak, aczkolwiek. Jakość tych mieczy nie powala. Ostrość tym bardziej.

Zapytałem go czy ma jakieś doświadczenie w walce ostrzem — ku mojemu zdziwieniu odpowiedział, że trenował sztuki walki w Dojo u swojego kuzyna. Posiada spore doświadczenie w walce ostrzami — czyżby poza zbliżonymi umiejętnościami nasza historia była podobna w jakiś sposób? Jeśli tak to jestem pewien, że się dogadamy.

Kyoshiro wybrał 2 ostrza, po czym prowizoryczną ostrzałką doprowadził je do stanu używalności.

Podobnie zrobiłem ze swoim ostrzem — koniec końców nie chce, aby zostało zniszczone w krytycznej sytuacji.

Kyoshiro i ja byliśmy już przygotowani na wyruszenie w poszukiwaniu jakiegoś miasta.

Oddaliliśmy się od jaskini i ruszyliśmy w kierunku lasu.


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A