Rozdział 1 - Satsuki - Tydzień po końcu świata.

Pieprzona apokalipsa. Po raz kolejny mój sen został mi przerwany przez zasrane zombiaki.

Ich egzystencja to najmniejszy problem, lecz dźwięki jakie wydają są irytujące.

 

Za drzwiami tego pomieszczenia czai się ich cała horda i z tego co słysze są strasznie głodni, choć jak na ironię martwi jedzenie nie potrzebują, to ja sam zaraz padnę z głodu.

 

Czy nie mógłby zjawić się tu jakiś idiota, który odciągnie ich ode mnie, abym mógł sobie spokojnie spać?!


Nie zapowiada się na to, więc muszę sobie poradzić w inny sposób.. Znajduje się w końcu w sklepie z elektroniką, więc musi tu być jakiś I-con, na którym będę mógł posłuchać jakiejś muzyki..

 

Jaka chujnia, przeszukałem prawie cały sklep i jedyne przydatne rzeczy jakie znalazłem to słuchawki, kilka żarówek i tyle. Chyba czeka mnie włamanie do tego zamkniętego składzika..

 

Jeśli ktoś zapytałby mnie miesiąc temu czy umiem używać wytrychów - odpowiedziałbym, że nie. Jednak aktualny świat zmusza ludzi do przystosowania się - no i radzenia sobie.

 

Za pomocą kilku spinek do włosów udało mi się otworzyć ten jebany zamek. Czas przeszukać wnętrze.

 

Pierdolony zombiak czaił się w środku. Nie spodziewałem się go, więc cholernie mnie zaskoczyło. jak dosłownie znikąd wyskoczył mi przed oczami.

 

Nie miałem wyboru - musiałem go przesmażyć, za pomocą elektryczności.

Nie wspominałem o tym wcześniej? Jak już zdążyłeś się domyślić - jestem esperem!
Gratuluję! Wygrałeś nic w pudełku!

 

Wszystko zaczęło się siedem dni temu, gdy byłem na randce z moją dziewczyną - Nogai Chiyo. Dokładnie wtedy straciłem wiarę w całą ludzkość i odrodziłem się jako “ Satsuki”.

 

Było to zwykły popołudniowy letni dzień, podczas którego planowałem spędzić dzień z osobą, którą kocham, lecz ten przeklęty koniec świata wszystko zniszczył.

 

Miałem dziewczynę, rodzinę i przede wszystkim spokój, wtedy gdy tego potrzebowałem, a teraz muszę znosić te irytujące umarlaki, które ku mojemu zdziwieniu nie rozpadają się nawet po kilkugodzinnym waleniu w zamknięte drzwi.

 

Nie no mówię serio, co do cholery jest z tymi półgłówkami? Czyżby nie mieli w okolicy żadnych ofiar losu, które przez przypadek zwróciły ich uwagę? Przecież jestem w cholernym centrum miasta!

W sumie… zawsze jest możliwość, że te ofiary losu już nie żyją.

 

No trudno. Odbiegam trochę od tematu, ale wracając do mojej randki, to nie skończyła się ona tak jak się spodziewałem. W końcu kto by się spodziewał czegoś tak okropnego w zwykłe popołudnie.

 

Gdy przechodziliśmy przez centrum stało się coś nieoczekiwanego, bowiem krążące od jakiegoś czasu po internecie teorie spiskowe stały się prawdą.

 

W jednej chwili na ulicę wypełzło zło, a dokładniej żywe trupy i prawie niewidoczne zjawy, które w połączeniu całą resztą tego chujostwa, szybko zabijały ludzi.

 

Zapewne wciąż jesteście zainteresowani, co to ma wspólnego z aktualną sytuacją? Jeśli tak, to wam odpowiem.

 

Gdy zostaliśmy zaatakowani - w sensie ja i moja dziewczyna, która już nią nie jest, stało się coś czego się nie spodziewałem, gdyż rzuciła mnie w kierunku trupa, by sama mogła przeżyć.

 

To było podłe. Chodzące zwłoki zbliżyły do mnie - leżącego na ziemi, swoje rozkładające się dłonie, a z jego ust na moją nową koszulę wyleciały jakieś dziwne płyny, które do tej pory by mnie dręczyły, gdybym jej nie wyrzucił.

 

Będę szczery, byłem wtedy przerażony. W sumie kto by nie był, w końcu znalazłem się w objęciach śmierci, lecz wtedy uratowałem się dzięki dopiero co przebudzonej zdolności.

 

Bowiem to właśnie wtedy stałem się esperem.

Tego dnia umarła osoba znana przez każdego Natsuki Ryoma.

Postanowiłem że przeżyję w tym świecie sam - i nigdy nie będę uzależniony od innej osoby.

Wraz z nowym imieniem - Satsuki - rozpoczęła się moja zabawa w postapokaliptycznym świecie.

 

Czy czegoś żałuję?

Tylko tego że straciłem prawie rok swojego życia na tak pustą dziewczynę.

 
---

Co myślicie o czymś takim?:)

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.