Rozdział 37 - Satsuki - pseudo parodia kryjówki >_>

Gdy weszliśmy do ich kryjówki, Chibi wyrwała do przodu, jak poparzona.

Chwilę pogadałem z Mamoru i Kazuki, po czym wbiliśmy do środka.

 

- A więc tu była moja broń. - powiedziałem dostrzegając swoją berettę.

Zbliżyłem się w stronę Kamiko, która była lekko spanikowana, lekko się uśmiechnąłem i dałem jej klapsa.

Na serio.
Nawet nie zauważyłem kiedy podjebała mi broń..

 

- Powinnaś się cieszyć, że tylko taka kara cię spotkała, za dotykanie moich zabaweczek.

 

- Ty dra… - Kamiko chyba chciałą odpyskować, jednak przerwał jej podnoszący się z łóżka dzieciak.

 

- Co tu się dzieje? - zapytał.

 

- Kamiko ich przyprowadziła, choć ja wolałbym by sobie poszli. - oznajmiła Chibi,

 

- Skoro tu jesteście i nie doszło do przelewy krwi, to po co tu jesteście?

 

- Cóż, oficjalna wersja jest taka, że ją odprowadziliśmy. - mówiąc to wskazałem na Kamiko - Gdy ją złapaliśmy, wyglądała jak żywy trup.. taki żarcik.

 

- A jaka jest nieoficjalna? - zapytał

 

- Oficjalna jest taka, że gdybyście okazali się grupą która zaatakowała naszą kryjówkę kilka dni temu, to.. byłoby niezbyt kolorowo.. - odpowiedziałem.

 

No co?
Mówię prawdę.

 

- Więc niczego już od nas nie potrzebujecie? - zapytał.

 

- Pewnie nie, więc niech iskierka zabiera kolegów i spada. - dodała Chibi.

 

- Jeszcze przed naszym wyjściem i tak dalej. Szukamy pewnej dziewczyny.- oznajmiłem. - Nie za wysoka, ciemne włosy, drobna figura. - odpowiedziałem.

 

- Czego chcesz od Ayi? - wydusił chłopak.


- Ja? Niczego specjalnego. Ale jej “nadopiekuńczy braciszek” - mówiąc to wskazałem na Mamoru - Jest zaniepokojony faktem, że aktualnie przebywa sama.

 

- Zamilcz! - Nagle wykrzyczał - Nie będę słuchał tych bzdur.


Za kogo on się uważa?
Może jednak powinienem zrobić to starą, brutalną metodą, i połamać mu kilka kończyn?

 

- Ale czy to nie ta dziewczyna, której szukasz? - zapytała Kamiko

 

- Będziesz na tyle miła i .. powiesz mi do cholery coś więcej? - powiedział lekko podbuzowany Mamoru, wyciągając coś z plecaka. - Taki dowód ci wystarczy? - mówiąc to pokazał fotografię swoją i swojej młodszej (upierdliwej) siostry.

 

- Nawet jeśli to i tak ci nie pomogę, gdyż również jej szukam od momentu w którym się rozdzieliliśmy. - odpowiedział


Aż mnie kusi, aby załatwić to siłowo.

 

- Słyszałeś Mamoru? Fałszywy trop. Mówiłem, że będzie w tamtym mieście. W końcu było to najbliżej miejsca gdzie ją złapali ci idioci których obóz w lesie który rozjebałem.. - skomentowałem.

 

Skoro nic nie wie, to jest bezużyteczny.

Zmarnowaliśmy tylko cenny czas.

Nie, nie , nie mogę patrzyć na to z tej perspektywy.
W moim przypadku przy walce, zwiększam siłę swojej umiejki..

 

- Więc trzeba udać się do Saygris. - oznajmił

 

- Ale czy to nie to miasto, gdzie ludzie wykorzystując ograniczniki esperskie wyłapują ich? - zapytała Kamiko.

 

- Tak to z pewnością tam. - potwierdziła Chibi.

 

- Tsk, to teraz musimy tam wrócić. - odpowiedziałem. - Mamoru, Kazuki czas  się stąd zabierać.. - skomentowałem.

 

- Masz coś przeciwko byśmy pojechali z wami?

 

- Hmm? Masz w tym jakiś cel? - zapytał Mamoru.

 

- Przez kilka dni razem walczyliśmy o przetrwanie, jednak zostaliśmy rozdzieleni przez pewną niedogodność i teraz… ja po prostu muszę ją przeprosić.

 

Hm, to by wyjaśniało dlaczego widziałem tylko ją

Ale co on dokładnie ma na myśli “niedogodność”?

Jeśli próbował coś zrobić jego siostrze, to już mu współczuje..

 

- Masz coś przeciwko, Mamoru? - zapytałem

- Nie. Większa ilość osób z pewnością przyspieszy poszukiwania.


- W takim razie, tylko weźmiemy swoje zapasy i możemy w wami jechać. - odpowiedział

 

Po reakcji Chibi, jestem w stanie zauważyć że się się nie dogadują.

Dlaczego tak myślę?
Rzuciła mu spojrzenie pełne pogardy.

Uroczo.

 

- Kamiko wie gdzie zaparkowaliśmy. Będziemy czekali w samochodzie..- mówiąc to zabrałem się z Kazuki i Mamoru z powrotem do bryki, aby ustalić kilka spraw, odnośnie podróżującej z nami grupy.

 

--


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.