Rozdział 58 - Kuro - Podziemny raj

Opaski na oczach i słuchawki wygłuszające, oto co zastaliśmy wraz z moją prośbą o współpracę.

 

- Jeśli wasze zamiary są szczere, zastosujecie się do naszych wymagań w przeciwnym wypadku nie będę mogła zgodzić się na zaprowadzenie was do naszej siedziby. Czyż nie, Mineko?

 

- Hmm… a teraz mogę już pospać?

 

Tak właśnie wyglądała reakcja blondynki i uroczej dziewczyny, która mnie małpowała.

 

Swoją drogą, w tej chwili nie mam zielonego pojęcia, gdzie jestem. Nic nie słyszę, nic nie widzę, jedynie czuję jak Aya trzyma mnie za rękę. Oprócz tego nie obchodzi mnie nic.

 

Moja propozycja współpracy wzięła się ze względu na zdolności lecznicze tego geja, którego wolałbym unikać, jednak jego pomoc w przyszłości, może być niezastąpiona. Ponadto z tego co nam powiedzieli przed wyruszeniem, potwór z którym walczyliśmy to Inny.

 

Inny to ani zombie, ani demon. Jest on czymś bardziej tajemniczym, a tym co go cechuje jest nie tylko humanoidalna forma, ale i zdolności esperskie. Nasz przeciwnik był irytujący, ze względu na swoją odporność, jednak oprócz tego, te dwie dziewczyny załatwiły już dwa podobne potwory.

 

Ogólnie jest to dla mnie ciężkie do wyobrażenia sobie, jednak oprócz tego zrobiliśmy jeszcze jedną rzecz, przed pojechaniem z nimi. Bowiem podzieliliśmy się ze sobą swoimi zdolnościami esperskimi. Swoja drogą blondyka panuje nad wiatrem, a brunetka nad grawitacją, czyli tak jak sądziłem… obie są o wiele bardziej niebezpieczne od Mamoru i jego telekinezy.

 

Czas mija… nie wiem jak szybko, ale mija, a ja zaczynam przysypiać. Chyba na tym kończę moje rozmyślania i kładę się spać.

 

---Perspektywa Kiyo---

 

Zmęczona i wyczerpana leżałam na ziemi, podobnia jak pozostali, jednak tak jak się spodziewałam, tylko Mineko nie pozwoliła sobie na opuszczenie gardy. Ta dziewczyna naprawdę powinna zacząć bardziej ufać ludziom. Szczególnie temu chłopakowi…

 

- Nie mielibyście nic przeciwko współpracy?

 

Jego pytanie, po tym jak wstaliśmy z ziemi po krótkich odpoczynku, lekko mnie zdziwiło jednak z drugiej strony, spodziewałam się tego. Oczywiście nie mogłam od tak się na to zgodzić, musiałam upewnić się do co ich zdolności i zażądać by założyli opaski na oczy oraz słuchawki.

 

Nie spodziewałam się tego, ale zgodził się od razu. Nawet się nie zastanowił, co wyraźnie zdziwiło jego drużynę, jednak po tym jak poparła go dziewczyna o imieniu Aya, pozostała dwójka nie sprzeciwiała się. Tylko chłopak zamienił z nim słówko na boku i wrócili.

 

Ich zdolności prezentują się dość ciekawie: telekineza, nicie, nicie, a ostatnia w ogóle nie jest esperem.

 

Nie żebym była podejrzliwa jak Mineko, ale dwie takie same zdolności w jednej drużynie, są czymś mało spotykanym, ponadto nie jest ona często spotykana, jednak widziałam jak oboje się nimi posługiwali, więc chyba wszystko w porządku. Na miejscu każdy z nich zostanie zbadany na wejściu, więc i tak dowiem się, jeśli kłamali.

 

Droga była spokojna, a trójka z nich nawet zasnęła. Tylko chłopak od telekinezy chyba nie zmrużył oka. Wspaniale kolejna nieufna osoba w drużynie, może dogada się z Mineko?

 

Opuściliśmy miasto i ruszyliśmy bardziej na północ, aż dotarliśmy do kolejnego i je minęliśmy całkowicie. Zero przerw na odpoczynek, czy walkę, ponadto nie wpadliśmy na nikogo potrzebującego pomocy, więc natura Akiego nie dała się we znaki.

 

Na miejscu, zdjęłam im opaskę i słuchawki z chłopaka od nici. Spał. On naprawdę spał i wygląda całkiem uroczo. Swoją drogą nie pytałem ich i imiona, ani wiek, lecz zapamiętałam te, które zostały użyte przy nas. W sumie… Aya i Kuro, tylko ich imiona znam.

 

Gdy wszyscy zaczęli rozglądać się wokół, uświadomiłam ich o tym, że znajdują się w podziemiach, więc szukanie okien jest zbędne.

 

- Właśnie, prawie zapomniałbym. Ta dwójka to Mamoru i Kazuki.

 

Kuro od tak nagle z tym wyskoczył, więc przedstawiłam się i Mineko, która pobiegła przodem do swojej sypialni. Aki natomiast sam się przywitał i zaczął zachowywać z deka nachalnie, jednak Kuro go zgasił i po chwili wszyscy ruszyliśmy w kierunku kwater.

 

Na wejściu wpisałam kod oraz wykonałam skan siatkówki, po którym otworzyły się drzwi. Oczywiście nie zapomniałam o upewnieniu się co do ich umiejętności. W końcu naukowcy mogliby przez to spanikować i doszłoby do nieprzyjemności.

 

Nie chcę znowu wynosić stąd trupów.

 

- Jak wielkie jest to miejsce?

 

Zapytał mnie Mamoru, który rozglądał się za każdą kamerą i zabezpieczeniami. Niestety dla niego większość z nich jest ukryta w ścianach z czego, ponad 85% jest na esperów. W pozostałych 15% są to tylko kamery, ponadto na widoku.

 

- Nie jestem do końca pewna. Zazwyczaj bywam tylko na siłowni, basenie, sauni, gorących źródłach, sali treningowej, kortach, stołówce i boisku. Pozostałe miejsca o którym mam pojęcie to cztery laboratoria, różnorakie korty, ponad 100 kwater oraz łazienki. Ogólnie jest tu wszystko czego zapragniesz.

 

- I to wszystko z pieniędzy podatników?

 

Kuro zapytał, po czym spojrzał na moja bezcenną minę. Co jak co, ale na takie pytanie przygotowana nie byłam, a po chwili wybuchnęliśmy śmiechem. W końcu to miejsce można porównać do podziemnego miasta.

 

---Perspektywa Kazuki---

 

Po transporcie w opaskach na oczach i słuchawkach, dotarliśmy do podziemnego parkingu, a po chwili doznałam szoku, bowiem Kiyo powiedziała coś o czym od dawna marzyłam - gorące źródła.

 

- Gorące źródła.

 

Powtórzyłam na głos, a moje oczy z pewnością zabłyszczały.

 

- Mamoru musimy skorzystać z gorących źródeł.

 

- Dobrze wiedzieć, kto jest w związku. W takim razie dam wam pokój jednoosobowy.

 

Gdy Kiyo to powiedziała, poczułam się jakby świat zewnętrzny przestał istnieć. Tutaj jest cudownie, jednak jest jedno ale…

 

- To my też musimy skorzystać z gorących źródeł. - powiedziała Aya do Kuro, a Mamoru zaczął płonąć z gniewu.

 

- Zabraniam. Dziewczyny wezmą jeden pokój, a ja i Kuro oddzielne. Nie przyjmuję odmowy.

 

I znowu to samo. Rozumiem, że to jego młodsza siostra, ale mamy koniec świata, więc powinien dać jej więcej luzu.

 

- A to niby dlaczego? Ty baw się z Kazuki, a ja z Kuro, więc jaki problem?

 

- Kazuki jest moją dziewczyną, więc to normalne!

 

- Widzę, że humory dopisują. I jesteśmy na miejscu, jakie kwatery wybieracie.

 

Kiyo, czemu pytałaś? Nie mogłaś mnie wesprzeć? A gdzie mentalne zrozumienie?

 

- Jedna dwuosobowe i dwa jedno.

 

- Jak sobie życzycie.

 

Wraz z tą odpowiedzią Kiyo odebrała z urządzenia karty dostępu do pokoi i je nam wręczyła.

 

- Rozpakujcie się w spokoju, a ja pójdę sprawdzić kilka rzeczy.


W ten sposób Kiyo oddzieliła się od nas, a ja i Aya, poszłyśmy do swojego pokoju.


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.