Rozdział 59 - Satsuki - Kolejna wyprawa/Nagranie

Gdy dałem kilka rad na temat nowej zdolności Kamiko, mały uśmiech pojawił się na jej twarzy. Pogadałem z  nimi chwilkę, po czym udałem się w kierunku samochodu.

“Milutko” - pomyślałem.

Nie spodziewałem się że zostały we mnie jakieś ludzkie emocje.

Mimo wszystko - nie mam nic przeciwko posiadaniu ich..


 

- Nad czym tak dumasz, Iskierko? - zapytała Tsuki, która powolnym krokiem zbliżała się do mnie.

 

- Rozmyślam nad miejscem do którego mógłbym się udać, aby zdobyć jakieś informacje - ewentualnie zapasy. - odpowiedziałem.

 

- Faktycznie niewiele tego zostało, aczkolwiek nie wydaje mi się aby wyjazd był konieczny w przeciągu najbliższego.. tygodnia? - stwierdziła Tsuki.

 

- Aż tak źle nie jest. Dwa tygodnie przeżyjemy na tym co mamy, jednak co dalej?

 

- Naprawdę nie masz co robić, skoro myślisz na takie tematy z półtora tygodniowym wyprzedzeniem.. - stwierdziła Tsuki

 

- Tak myślisz? Wolę mieć wszystko rozplanowane, niż zostawiać to na ostatnią chwilę.. - odpowiedziałem.

 

To  jest szczera prawda.
Zakładając że najbliższe miasta są “oczyszczone” z zapasów, trzeba będzie wziąć pod uwagę..

 

- I co takiego ciekawego przyszło ci do głowy?  - kontynuowała Chibi.

 

- Że czeka mnie dłuższy wypad.. Jakieś dziesięć.. no maksymalnie dwanaście dni. - odpowiedziałem

 

- Aż dziesięć dni? Gdzie ty chcesz pojechać?!

 

- Zakładam że większość bliższych miast jest splądrowana, więc..

 

- Czemu uważasz że dalsze nie są?

 

- Bo umarlaki które widziałem jakiś czas temu szły w przeciwną stronę.

 

- W przeciwną? To oznacza że horda szła z tamtego kierunku…

 

- Bingo. - odpowiedziałem.

 

Chyba jednak zlekceważyłem Chibi.

Jest całkiem bystra i stara się podchodzić do wszystkiego logicznie.

 

- Kiedy powiesz o tym Kamiko?

 

- Jak wstanie. Tobie też radziłbym się przespać.- powiedziałem - Ledwo stoisz na nogach, a w tym stanie jesteś bezbronna.

 

- Tak, tak.- mówiąc to odwróciła się i ruszyła w kierunku naszego ukrytego lokum.

 

Dobrze.
Mogę kontynuować swój trening z piekła rodem.
Przez najbliższe kilka dni - zamienie swoje własne życie w istne piekło.

Wszystko po to, aby stać się silniejszym.

Będę tego żałował, prawda?

 

--- Kilka dni później.--

 

Wiedziałem że to się tak skończy..

Mogłem przewidywać że żadna z tych dziewczyn, nie rozumie słowa “Dam sobie radę sam..”

Kamiko i Tsuki przysnęły na tylnich siedzeniach, co dało mi chwilkę na spokojne rozmyślanie podczas jazdy.

Będziemy musieli przejechać dłuższą drogą, aby uniknąć miejsca, w którym miałbym problem z przejazdem - nie mam zamiaru porzucać swojego autka!

 

Co jakiś czas trafialiśmy na ponad dwudziestoosobowe grupy szwędaczy, jednak nie zatrzymywaliśmy się ani na chwilę - przy aktualnej prędkości wszystko co wejdzie pod koła tego czołgu, zostanie rozgniecione - i to jest piękne!


Uwielbiam ten tryb życia!
Tylko Ja, cztery koła i ofiary na drodze!

 

- Prowadzisz jak wariat.. - wymamrotała Kamiko.. - Chcesz abym cię zastąpiła?

 

Proponujesz że poprowadzisz mój samochód, wciąż ziewając?
 

- Nie dzięki… Zatrzymamy się przy tym mieście, abym mógł zrobić mały zwiad. - odpowiedziałem.

 

- Chyba bardziej się do tego nadaję. - stwierdziła dumnie, podczas gdy z tylnego siedzenia “przeniosła się” na przednie - obok mnie.

 

- Całkiem możliwe, jednak chciałbym to zrobić sam.. Jest pewno miejsce, które chciałbym sprawdzić. - odpowiedziałem.

 

Kamiko spojrzała na mnie.

 

- Szukasz kogoś z rodziny? Nie spodziewałabym się tego po tobie..

 

- Wyciągasz złe wnioski. Z niezbyt zaufanego źródła, dowiedziałem się o pewnym kolekcjonerze unikalnej broni.. - powiedziałem.

 

- Unikalna? Mówisz o wzmocnionej broni palnej? - Kamiko nagle się tym zainteresowała.

 

- Yep. Potrzebuję jakiegoś gnata, który nie rozwali się po dwóch - trzech seryjkach.

 

- Skąd ty masz takie informacje?

 

Ona jest strasznie.. dociekliwa.

Przecież nie powiem,  że włamałem się na pewną stronę powiązaną z rządem, aby mieć dostęp do poufnych informacji, prawda?

 

- To jest bardzo dobre pytanie.. - odpowiedziałem spoglądając na drogę

 

- To brzmi podejrzanie.. - odpowiedziała Kamiko.

 

- Naprawdę tak myślisz? Cóż..

 

Pół godziny później, dojechaliśmy do miasteczka, dosłownie w tym samym momencie w którym Chibi się obudziła.


- Dobra, to zostawiam was na jakąś godzinkę.

 

Aktywowałem swoje przyśpieszenie i ruszyłem przed siebie.

 

-- PoV Kamiko--

 

Satsuki poszedł załatwiać swoje sprawy, więc przez jakąś godzinę będziemy się nudzić.

 

- Gdzie go znowu wywiało? - zapytała Tsuki

 

- Sama chciałabym to wiedzieć. Coś niby mówił o wzmocnionej broni palnej, jednak.. - w tym momencie spojrzałam w kierunku bloków mieszkalnych - Skąd ktoś taki jak on, miałby takie informacje?

 

Właśnie - Skąd?!!

To nie są informacje, do których każdy ma dostęp.

 

- Możliwe że włamał się na jakąś stronę.. - skomentowała Tsuki - W końcu, prawie całą nockę spędził przed laptopem..

 

- Co?! Żartujesz?

 

- Jasne że żartuje. Pewnie oglądał jakiś film czy coś.. - odpowiedziała Tsuki. - Nie ma sensu zastanawiać się nad tym co robił, skoro dobrze wiesz że mało kiedy jesteśmy w stanie odgadnąć jego działania..

 

- Ech, masz rację. Nie ma sensu nad tym główkować..

 

Razem z Tsuki zajełyśmy się rozmową na inny temat..

 

--- PoV Satsuki --


Dotarłem do miejsca które znalazłem na mapce.

Nie przypomina mi to ukrytego schowka, ale w sumie gdyby tak było - to co z tego za kryjówka, czyż nie?

Poza tym ile domów prywatnych, ma tyle kamer wewnątrz?

Prawdopodobnie gdyby działały, już roiło by się tu od blue systemu.

 

Rozglądałem się, szukając ukrytego przejścia.
Mój wzrok przykuła ściana z kilkunastoma obrazami.

To nie tak  że to jedyne obrazy w tym miejscu, jednak sposób ich ułożenia wydaje się być dziwny.

 

Bingo.

 

Za jednym z metrowych obrazów, kryło się przejście wymagające kodu.

Tak się składa, że na obrazach zauważyłem kilka różnych cyfr.

Zakładając że się nie powtarzają, kombinacji nie może być aż tak wiele.


Piętnaście minut roboty i gotowe.
Drzwi stoją przede mną otworem.

Wchodząc do środka, światła obok mnie zaczęły się świecić - moja zdolność jest cudowna.

Dwie minuty drogi przed siebie - kolejne drzwi.

Na szczęście tym razem bez żadnych udziwnień.

 

Otwierając drzwi dostrzegłem osobę z rozwaloną głową, która siedziała na fotelu.

Obok niej dostrzegłem kamerę.

Dobrze że mam tableta - mogę zobaczyć co jest na karcie.

 

Pyk i gotowe.

 

-- A więc.. ODTWÓRZ! --

< to poniżej to nagranie, które ogląda Satsuki>

 

- Jeśli oglądasz ten film, to oznacza że nie żyje. Infekcja coraz szybciej rozchodzi się po moim ciele, stopniowo mnie osłabiając. Nie zamierzam jednak zamieniać się w jednego z “nich”, więc bądź spokojny.

 

(Odgłosy kaszlu)


 

- Skoro znalazłeś to pomieszczenie, prawdopodobnie wiesz o broni, ukrytej wewnątrz tego pokoju. Weź ją. Nieważne kim jesteś, tobie przyda się bardziej, niż mi - trupowi.
Proszę cię tylko o jedno - spal to miejsce w całości, aby wszelkie ślady życia stąd zniknęły.

Na komputerach tu pozostawionych, znajduje się wiele projektów broni, które mogłyby zaszkodzić całemu światu. Nie pozwól aby trafiły w złe ręce...proszę.. - w tym momencie owy osobnik zaczął kasłać i pluć krwią.

 

- Nie zostało mi już zbyt wiele czasu. Klucz znajdziesz za ramą obrazu, po lewej stronie. Mam nadzieję że chociaż tobie..uda się przeżyć..

 

---- Koniec nagrania ---



 

Tsuna(2).png


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.