Rozdział 61 - Satsuki - Nowa broń!

Po odsłuchaniu tego nagrania, po raz pierwszy od dawna powróciły do mnie emocje.

Dokładniej mówiąc - szacunek do jednostek.

W tym miejscu zmarła osoba, która życzyła większego szczęścia obcemu człowiekowi.

Mimo iż moja wiara w ludzkość jest mała..
Ten człowiek był kimś, kto zasługuje na szacunek - nawet w moich oczach.

 

Odmówiłem krótką modlitwę, a następnie sprawdziłem owy obraz - kluczyk rzeczywiście tam był.
Komputery które tu są, mimo iż lekko zakurzone - to wciąż całkiem nowoczesny sprzęt.

Gdy odpalał się serwer, ja rozglądałem się za sejfem - tym do którego pasuje owy kluczyk.

Bingo.


Sejf odnaleziony, a serwer i komputer się odpalił.

Szybkim rzutem oka sprawdziłem zawartość większości folderów z projektami..

 

- Ten człowiek.. był geniuszem..

 

Te słowa wymknęły mi się gdy dostrzegłem jakie bronie,  można by stworzyć mając te informacje.
Skasowanie tych planów, było by zbyt wielką stratą..

Jednak zostawienie ich również nie wchodzi w grę..
Skopiowałem wszystko co mogłem na przenośne urządzenia i pamięci, jakie miałem aktualnie przy sobie po czym nadeszła pora na gwóźdź programu.

Otwieramy skrz... umm. sejf.


( Pyk, Pyk)


- O kur…

 

To co ujrzałem, sprawiło że zamarłem.

Trzy różne pistolety, które były niesamowicie zmodyfikowane.


Pierwszą broń która zwróciła moją uwagę to rewolwer.
Wygląda na mocno zmodyfikowanego Smith and Wessona model 500.
Pierwszą modyfikacją była z całą pewnością druga lufa, tuż pod pierwszą i fakt że cylinder nie był na standardowe pięć pocisków - a sześć.
To cudeńko to kaliber .50 - wzmocnić coś takiego elektrycznością, to nawet czołg nie wyjdzie z tego bez szwanku..

Dodatkowo materiał z jakiego został zrobiony, sprawiało że mimo swojej wagi - dobrze leżał w dłoni.

 

- Cudo. -  wymamrotałem pod nosem.


Pozostałe dwie bronie to półautomaty.

Zgodnie z tym  co jest napisane : Oba są wzorowane na m1911.
Obie bronie mają zmodyfikowane kompensatory - co świadczy tylko o tym, że odrzut z tej broni został nieźle.. zmniejszony.
Takie combo strzelające .45 ACP  z całą pewnością będzie niezastąpione!

 

Po raz kolejny jestem pod wrażeniem.

Te bronie to skarby.

Spojrzałem w kierunku martwego starca i powiedziałem :

 

- Przysięgam że będę o nie dbał!

 

Czas spełnić prośbę stwórcy tej broni.
W ramach podziękowania, cały teren poszedł z dymem.

Serwery osobiście zniszczyłem, pozwalając mojej umiejętności eksplodować - błyskawice zrobiły tam  niezłą czystkę.

Wszystko zaczęło się od Iskierki…
I tak  powstał całkiem jebitny pożar.

Czas stąd pryskać, a jak ktoś będzie pytał : Nigdy mnie tu nie było.

 

Kamiko i Tsuki widząc mnie w dobrym humorze, od razu zorientowały się że wszystko poszło po mojej myśli.

 

- Czyli twoje informacje się potwierdziły? - zaczęła Kamiko

 

- Zgadza się. - odpowiedziałem.

 

Naprawdę humor mi dopisuje.

Czuje się jak dziecko, które przy wejściu do sklepu z cukierkami, stało się jego właścicielem.

Albo i lepiej!


Wyciągnąłem rewolwer i przycelowałem w jakiegoś gruchota oddalonego od nas o jakieś 25 metrów.

Czas na test numer 1.

Elektryczność przepływająca przez rewolwer, nic mu nie zrobiła.

Wręcz przeciwnie.

( STRZAŁ! )

(eksplozja)

 

Szlag moje uszy!

To było cholernie głośn… o kurwa.

Mam w dłoniach istną armatę.

Tamta bryka po prostu.. eksplodowała.

 

Tsuki siedzącej w moim autku, z wrażenia opadła szczęka.

 

- Masz taką drugą? - zapytała Kamiko.

 

- Niestety nie, drogie panie. Ten zestawik broni.. jest mój.  - odpowiedziałem.

 

- Zestawik? - Tsuki zareagowała niemalże natychmiastowo.

 

- Nom. Mam jeszcze dwa pistolety półautomatyczne do przetestowania.

 

- Może jeszcze nadasz im imiona, jak każdy dumny właściciel broni? - zażartowała Kamiko.

 

- To w sumie.. całkiem rozsądne. Jednak to trochę za wcześnie, biorąc pod uwagę że to moja pierwsza randka z nimi...  ( By Tsuna - Nazwać bronie? Macie jakieś genialne pomysły? KOMENTARZE!!!)

 

-Ty tak na serio?  - Zapytała Kamiko. - Zachowujesz się jak militarny świr! - dodała po chwili

 

- Mów sobie dziś co chcesz. - odpowiedziałem siadając na tyłach autka. - Możesz prowadzić. Odpal mapkę i jedź wyznaczoną przeze mnie trasą, a Ja się trochę kimnę. - odpowiedziałem przymykając oczy.

 

Czas odpocząć bo tej “zajebistej” zabawie!

 

-- Pov Tsuki : 30 min po wyruszeniu, po powrocie Satsukiego--

 

- On naprawdę usnął.. - powiedziałam. - Zazwyczaj jest czujny jak predator, a teraz śpi jak zabity.

 

Kamiko zaśmiała się.

 

- Skoro całą noc siedział przed laptopem, później prowadził autko i jeszcze bawił się w zwiedzanie, to raczej nie ma w tym nic dziwnego. - odpowiedziała

 


Patrząc na to w ten sposób - ma rację.

- Jaki jest nasz następny przystanek? - zapytałam.

 

- Z tego co mi wiadomo, to zatrzymamy się na kilka godzin w Hairo.

 

Hairo, co? To miasteczko jest całkiem sporawe.
Byłam w nim kilka razy.
Sporo marketów, sklepów z ubraniami, elektroniką i tak dalej.

Dodatkowo większość mieszkań to apartamenty i luksusowe posiadłości.

 

- Myślisz że znajdziemy tam jakieś zapasy? - zapytałam lekko zaniepokojona.


Jakie są szanse że tam coś zostało?
Skoro umarlaki szły z tamtej strony, nie oznacza to że właśnie tam nie powinno nic być?

 

- Według Satsukiego każdy obywatel został zmuszony do opuszczenia tego miejsca przez wojsko. Dodatkowym faktem jest to, że jeśli chcieli walczyć normalnymi metodami, to z całą pewnością każdy został przemieniony. - odpowiedziała Kamiko.

 

- Dlaczego tak myślisz? Wojsko powinno dać sobie radę.. a nie.. moment. Jeśli pojawił się tam jakiś odmieniec, to raczej nic z nich nie zostało.

 

- Ta. Na tego mutanta nie działają standardowe metody, nie wspominając o tym że używa jakiejś zdolności, która jak to opisał Satsuki “ ogranicza wizję” w promieniu 2-3 metrów..

 

- Snajperzy daliby sobie radę, jednak wątpię aby do zwykłych umarlaków przysłali oddział specjalny..Są spisani na straty.


To niestety szczera prawda.

Zwykli ludzie nawet z bronią palną, w potyczce z takim czymś nie mają szans na przeżycie.

 

- Ciekawi mnie tylko czy trafimy na kogoś żywego… W sumie nawet jeśli tak się stanie, to prawdopodobnie będzie to esper..  - wymamrotała Kamiko

 

W przypadku esperów, te spotkanie nie będzie należało do najmilszych..

Esperzy dzięki swoim zdolnością są cenni - ale też cholernie niebezpieczni.

Dobrym tego przykładem jest nasza trójka..

Jednak mimo wszystko, niewiele osób powinno być w stanie nam zagrozić.

 

- Mało prawdopodobne, jednak wciąż możliwe.. - odpowiedziałam, wyglądając przez okno i przyglądając się krajobrazowi.

 

Gdyby nie mijane co chwila umarlaki, podróż byłaby całkiem przyjemna.

Do Hairo dotarliśmy dopiero wieczorkiem i jak się okazuje - naszym aktualnym celem jest poszukiwanie bezpiecznego schronienia na noc, posiadającego całkiem spory garaż.


Głupi Iskierka i jego durnowate pomysły, sprawiły że wylądowaliśmy w miejscu w którym roi się od umarlaków - dzielnica dla bogaczy, od siedmiu boleści..

 


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.