Rozdział 83 - Satsuki - Dłuższa rozmowa..

== Kontynuuję PoV Hisoki Kokonoe ===


Zgodnie z moimi przewidywaniami, zastałem Natsukiego siedzącego przy urwisku.

Spoglądał przed siebie całkowicie pogrążony w przemyśleniach.

Postanowiłem więc przysiąść się do niego, jednak gdy zbliżyłem się na odległość pięciu metrów, Natsuki błyskawicznie wyciągnął broń i skierował ją w moim kierunku.
Zauważyłem jego spojrzenie - było mroczne.

Mroczniejsze niż do tej pory.

Nie wiem co się z nim działo przez ostatnie cztery miesiące, jednak nie było to nic przyjemnego.

Jego spojrzenie wygląda niemalże identycznie, jak po śmierci Yumiko.  [ By Tsu : Matki Natsuki’ego aka Satsuki’ego xd]

 

- Łał, uważaj z tą zabawką. - powiedziałem, lekko się uśmiechając. - Oberwanie tą armatką, zaboli mnie aż dwa razy.. -  powiedziałem żartobliwie, widząc dwie lufy.

 

- W..wybacz. - rzekł po chwili, opuszczając broń - To jeden z odruchów, które ostatnio sobie wyrobiłem..

 

- To zrozumiałe. - mówiąc to usiadłem obok niego. - Swoją drogą, gdzie zdobyłeś taką zabaweczkę? Nie wygląda na coś “ogólnodostępnego”..

 

Mało tego - broń która posiada, wygląda ostro zmodyfikowaną.

Nie wiem gdzie ją zdobył, jednak jej wykonanie jest pierwszorzędne..

Naprawdę interesująca broń - muszę mu to przyznać.

 

- To jest pamiątka po najbardziej “ludzkim” osobniku, jakiego udało mi się “spotkać”. - mówiąc to spoglądając na swoją broń. - Poza tą armatką, mam jeszcze dwa półautomaty i plany wielu naprawdę...niebezpiecznych zabawek..

 

- Plany? Nie chcesz mi powiedzieć chyba że dostałeś się do jednego z rządowych magazynów broni?!

 

- Magazynów? Nie miałem przyjemności. - odpowiedział kiwając głową na nie. - Dostałem się do miejsca,w którym przechowywane były plany i znalazłem tam kilka zabawek, tego typu..

 

- Naprawdę.. Twoje przerażające zdolności hakerskie, przyprawiają mnie o ciarki.. - powiedziałem wzdychając.

 

- Miło mi to słyszeć. - odpowiedział, a na jego twarzy pojawił się nikczemny uśmieszek. - Raczej nikt tam już nie zajrzy, gdyż całe miejsce poszło z dymem..

 

- Te projekty..były aż tak bardzo niebezpieczne? - zapytałem.

 

- To był drugi powód mojej decyzji. - odpowiedział. - Niemniej jednak jedyne kopie większości planów, znajdują się tu..

Natsuki wyciągnął z kieszeni trzy pendrive.

 

- Jest to ostatnia egzystująca kopia zapisków broni, która przewyższa naszą erę. - mówił to z czystą powagą. - Jesteś nią zainteresowany?

 

Mówiąc to chciał przekazać mi pendrive, jednak dałem mu znak aby się wstrzymał.

 

- Niech zostanie to w twoim posiadaniu. - odpowiedziałem. - Jestem pewny że zabezpieczysz to lepiej ode mnie, jako specjalista w tej dziedzinie..

 

Natsuki zaśmiał się.

 

- Pewnie tak będzie, jeśli tylko odzyskam wszystkie swoje narzędzia.. - odpowiedział po chwili. - Jakiś imbecyl pożyczał sobie zawartość mojej skrzynki z narzędziami i nie odkładał przedmiotów na miejsce.. Wiesz może komu mam złamać rękę?

 

- Przywieźliśmy sporo towaru z trzech kryjówek.. - odpowiedziałem, starając się złagodzić sytuację. - W magazynie znajdziesz części do swojego sprzętu i wszystkie potrzebne narzędzia..

 

- Oh? Wspaniała wiadomość. - odpowiedział, lekko się uśmiechając. - Już wiem na co poświęcę dwa najbliższe dni..

 

- Rozumiem że obejdzie się bez łamania kończyn? - zapytałem, lekko rozbawiony jego szybką zmianą nastroju.

 

- Powiedzmy że tym razem przymknę na to oko..  - rzekł rozbawiony.

 

- Swoją drogą.. Co planujesz zrobić w sprawie Akane? - zapytałem, lekko zbaczając z tematu. - Chyba nie zignorujesz tego, jak zwykle to robiłeś z jej uczuciami..

 

Mina Natsukiego lekko spochmurniała.

 

- Tsk, więc wiedziałeś?

 

- Jesteś dobrym aktorem. Na tyle dobrym że nawet Yukikaze nie miała o tym zielonego pojęcia, a to naprawdę wymaga umiejętności.. - powiedziałem, lekko się uśmiechając. - Oboje wiemy że wiedziałeś o jej uczuciach, więc nie powinieneś być aż tak zaskoczony, tym co zrobiła..

 

Natsuki podniósł ręce, symbolizując poddanie się w tej sprawie.

 

- Mogłem się tego spodziewać po osobie, która mnie wszystkiego nauczyła..

 

- Więc? Dasz jej w końcu odpowiedź?

 

- Będę musiał ją przeprosić. - odpowiedział, lekko odwracając wzrok. - Po swoich ostatnich doświadczeniach związkowych, nie uważam że byłbym w stanie ponownie się z kimś związać..

 

- Doświadczeniach? Nie przesadzasz? - zapytałem lekko zdziwiony jego odpowiedzią.

 

- Cóż, nie chciałbym po raz drugi skończyć z nożem wbitym w plecy.. - gdy to mówił, jego spojrzenie na krótką chwilę, stało się mroczne. - Oczywiście w przenośni, bo normalna rana byłaby tu czymś łagodniejszym..

 

Natsuki opowiedział mi o swojej “nieudanej” przygodzie z Chiyo.

Słuchając jego historii, krew się we mnie gotowała - jednak nie z powodu “żalu” - przepełnia mnie czysty gniew.

Nie wiedziałem jednak co mam mu odpowiedzieć..

Zdrada tego typu, jest jednym z najgorszych doświadczeń życiowych - właśnie dlatego nasza rodzina trzyma się razem - ponieważ możemy zaufać tylko sobie.

Ufanie komuś spoza tego kręgu, naraża nas na takie nieprzyjemności.

Mimo wszystko, dlaczego musiało to spotkać akurat jego?

Jego psychika i tak była nadszarpnięta, przez to że widział śmierć Yumiko [ Matki Satsu], mając zaledwie pięć lat, a teraz znowu to..

To nawet nie jest zabawny żart.

 

- Cóż mogę powiedzieć? - rzekł kończąc swoją opowieść - Ostatnie trzy miesiące, były nie tyle co ciężkie, co raczej uciążliwe... Jednak wiesz jak to mawiają? Co mnie nie zabije, uczyni mnie mocniejszym!

 

Naprawdę podziwiam go za posiadanie w sobie takiej ilości optymizmu..

Mając tyle za swoimi plecami, stara się nie spoglądać w przeszłość - jednak ta do niego wciąż wraca..

Nawet teraz - gdy zdradziłem mu informację o tym projekcie na rangę “S”..

 

- Doceniam twoją troskę, jednak przestań się zamartwiać. - usłyszałem po chwili. - Twoja mina mówi sama za siebie..

 

- Kiepscy z nas aktorzy, co?

 

Obaj się zaśmialiśmy, aby następnie wrócić do rozmów na przyjemniejsze tematy.

Nie zorientowaliśmy się kiedy, zrobiło się dość ciemno.

Jednak gdy chcieliśmy wracać na górę, usłyszeliśmy odgłos silnika.

Nie pochodził on z góry - pochodził on właśnie z kierunku mostu..

 

- Spodziewasz się czyjejś wizyty? - zapytał Natsuki

 

- Miałem pytać o to samo..  - odpowiedziałem

 

Obaj zrozumieliśmy że do naszej kryjówki zbliża się jakiś intruz.



 


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2019 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.