Rozdział 4 - Rozdział 4
Rozdział 3
Pieczonki będą gotowe za jakieś 20 min, do tego czasu Osa powinien przyjechać, więc mam 20 min na przeniesienie wszystkich tych warzyw do skrzyni. Nie powinno być to trudne, ale muszę znaleźć coś, dzięki czemu będę mógł to przewieźć do domu. Jeśli mnie pamięć nie myli to koło garażu powinna być przyczepa. Zamontuję do przyczepy skuter i jedziemy. Przyczepa jest, ale przecież ja nie mam skutera, konia też nie mam, lecz będę miał. Więc poczekam aż zje.

- HALO! Kumpel, jesteś tu? Jego siostra powiedziała, że tu powinien być
.
- Jestem, jestem.
- Oo kumpel, jesteś. Nie znalazłbym cię gdyby nie twoja siostra. A naprawdę, ale szczęście.
- Siostra?- No, wiesz twoja siostra: szczupła, wysoka, ma piwo w oczach, czorne włosy i młoda.
- Osa to moja mama nie siostra. Poza tym mam brata, ale wyjechał na Harvard do USA pińć lat temu i słuch po nim zaginął.
- Ooo to twoja mama? Nie powiedziałbym. Teraz chodź jeść.
- No tak, pieczonki, chodź.Specjalnie wymyśliłem sobie brata, żeby rozwinąć dialog, a on to olał. Naprawdę tego się nie spodziewałem nawet po nim. Ale co tam, skoro jego głowa nie jest w stanie przetrawić bardziej złożonych zdań, to co będę mówił.
- Siadaj, masz przed sobą 15 kg pieczonek, zjedz sobie ile chcesz. A później mi pomożesz, po tym jak usiądziesz na krześle i skonsumujesz te wszystkie pieczonki, które dla ciebie przyrządziłem.
- … tak, właśnie, masz rację, to oczywiście było zbyt łatwe dla ciebie hehehe.Hahahah udało się, jedz, jedz, muszę cię dobrze nakarmić mój ty nowy koniu napędowy. Przewiezie za mnie tą przyczepę do domu.- I co, smakowało?
- Taaaa.
- Tak więc, zagramy w grę, o której mówiłem. Chodź za mną. Widzisz tą przyczepę? Masz ją przeciągnąć do mojego domu w jak najkrótszym czasie. - …- Zawiesił się. Chyba ma dziś gorszy dzień, skoro tak prostego zdania nie rozumie. Nic, pokażę mu to na rysunku.
- 5 minut później - - Rozumiem!
- To fajnie, to działamy??- Jasne!
Mostek PLZ’tu
- Jesteśmy tu od 20 minut i nic jeszcze nie znaleźliśmy.
- Co ty gadasz, patrz!
- Co to?- Ci dwaj przed chwilą zjedli 8 kotłów pieczonek. Naprawdę, jak oni nie pękli?
- Dzisiejsza młodzie … co? Jak on jest w stanie pchać całą przyczepę warzyw sam? A tamten patrzy, jaki cham. Ten, który pcha, musi być bardzo głupi albo ma u niego dług.
- Czym on jest? Jak tam wskaźnik promieniowania? Ty tam, sprawdź natychmiast! Czy nie ma od niego żadnego promieniowania i tego drugiego też sprawdź.
- Tak jest Kapitanie! Pole Niewiarygodne, czy on naprawdę jest człowiekiem? Zaczynam się powoli zastanawiać, który znasz jest silniejszy. Prawdopodobnie jest silniejszy, ale zobaczymy jutro.
- Wygrałeś.
- Wygrałem?? HAHAHA! I co, zatkało cię, aa MAMO WIDZIAŁAŚ TO PIERWSZY RAZ COŚ WYGRAŁEM, TO DLA CIEBIE!! Czyżby jego mama nie żyła? W sumie nigdy o niej nic nie mówił. Więc chyba tak.
- Dziękuje, a teraz do domu, trzeba cię jeszcze umyć i ubrać w śpioszki.
- Mama?Co? To w końcu jego mama żyje, więc po co się tak darł?
- Dziękuję, że nakarmiłeś mojego syna.
- Nie ma za co, chyba?
- Więc do wiedzenia. Pożegnaj się Osa.
- Siema kumpel.
- Cze.Czas iść spać, jutro to wszystko posprzątam, po wizycie w szpitalu.Godzina 7:15 i zaczyna lecieć budzik.
- Livin' La Vida LocaShe's livin la vida loca, tak zaczyna się mój poranek, wspaniale. Zjem coś biorę papiery i ruszam w stronę szpitala. Chlebek, szyneczka i masło, jest kanapeczka. Kanapka zjedzona, papiery są... Mama. Trzeba się pożegnać.
- Mamo, ja chciałem się pożegnać.
- No właśnie pa.
- Pa.I to tyle, nawet szybko poszło. W sumie, spodziewałem się tego. Podróż mnie czeka długa, bardzo długa podróż, aż na drugą stronę ulicy. Jadą samochody, co mi tam, jestem na zebrze, więc jestem niczym Mojżesz, który rozstąpił morze. Są centralnie przede mną, drzwi do szpitala.- Wchodzę niczym ninja, którego nikt nie jest w stanie zobaczyć.
- No tak, ale i tak wszystko mówisz na głos, dzięki czemu cały szpital na nas się patrzy.- Cichaj! Nikt nas nie widzi, jestem niczym pantera z dwoma głowami.- Tu się zgadzam, ja jestem mądrzejszą a ty tą głupsza.
- Too nie prawdaaa. Patrz, tam jest nasz cel do likwidacji, ale zastawia go 3 ludzi, będzie trzeba poczekać aż od niego odejdą.
- Fakt. Odchodzą, bo zachowujesz się jak idiota.- Tak.- Ja, tu na testy. Nie, czekaj, nie popychaj mnie!- Psychiczne 2 piętro.- Nieeee, motoryczne.- Więc 1 piętro. Następny! Czasem naprawdę mi odwala, ale przynajmniej jest śmiesznie a nie jak reszta społeczeństwa ponure ponuraki. Tak więc 1 piętro. Łoo, całe piętro jest zapełnione maszynami, taka siłownia.
- Witam, w czym mogę pomóc?
- Ja, no ten, wiem, na badania przyszedłem zobaczyć co ze mną jest nie tak.
- Czujesz jakiej dolegliwości?
- Tak, od wczoraj jestem z 3 razy silniejszy, szybszy i zwinniejszy.
- Wiek dojrzewania, w tym przypadku nie mogę pomóc. Możesz już iść.

Co? I to wszystko? Zapytał się mnie czy nic mi nie jest i tyle? A jak bym nie miał nogi i się spytał czy czuje lewą nogę a ja bym powiedział z bólu, że tak, to by mnie wygonił? O, odwrócił się, tupie nogą, chyba nie chce mnie widzieć. To ja ci na do widzenia też potupię nogą. - BUP - Time skip- Jak państwo widzą, wczoraj około godziny 7:30 szpital gimny się przechylił. Prawdopodobnie przyczyną tego wypadku jest gleba, która od zawsze jest strasznie mokra. Więcej na 17 mówiła X,Y.Niedobrze, wczoraj przez tego chama poniosły mnie emocje i z całej siły, za przeproszeniem, jebłem nogą w podłogę. Lecz tego, że cały szpital się przechyli nie przewidziałem. Myślałem, że co najwyżej zrobię mała dziurę w podłodze. Ahh ten ja, ahh ten ja... kontrola gniewu Promi, bo w końcu kogoś zabijesz.DRYŃ –Kto przychodzi do mnie w sobotę?
- Tak.
- Dzień dobry, jestem Artur. A ty jesteś wybrańcem, który został magiem!
THE END .←to jest kropka nienawiści i to też jest kropka nienawiści →.


Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2020 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.