Rozdział 12 - Rozdział 11
Walka z duchem zakończyła się sukcesem, ale nie całkowitym. Jeden z magów, Verick został zabity przez ducha, który po ciężkiej walce z Promi’m został zabity. Od tego dnia minęły 2 dni. Promi po otrzymaniu dość wielu obrażeń, popadł w mini śpiączkę, która była spowodowana zużyciem całej many. Jednak minęły właśnie te 2 dni i Promi się obudził z tej mini śpiączki.

- Kur*a pospałbym jeszcze. - Powiedział zaspanym głosem.
- Spałeś całe 2 dni i jeszcze ci mało?
- Tak, nieważne ile śpisz i tak to jest za mało.
- Rozumiem, a teraz pokaż oczy, muszę cię zbadać.
- Wyjęła latarkę.
Po paru minutach badania, wzięła go na wózku do sali rehabilitacyjnej gdzie miał pokazać czy jakieś ważniejsze funkcje motoryczne nie zostały uszkodzone.
- Skocz.
- Skoczę. - Po czym skoczył.
- Wystaw ręce do przodu i przejdź 5 metrów.
- Przejdę. - Po czym przeszedł 5 metrów.

I tak dalej przechodził kolejne testy dzięki czemu, miła pani lekarka zobaczyła, że nic mu nie dolega. Jednak nadal kazała mu pozostać w łóżku na wszelki wypadek. Zadzwoniła po kapitana, że Promi się obudził. 13 minut później przyszedł do lecznicy, żeby zobaczyć Promi’ego.

- Obudziłeś się, to dobrze, jak się czujesz?
- Dobrze, ale chce już wrócić do domu, bo chyba jutro wraca moja mama.
- Musisz zostać jeszcze dziś u nas, żeby nic ci się nie stało.
- Naprawdę? - spojrzał spod byka.
- Po za tym muszę ci podziękować, że nas wtedy uratowałeś.
- Jak niby was wtedy uratowałem? - Zapytał ze zdziwieniem.
- Jak to jak?

I zaczęło się tłumaczenie przez Artura jak Promi robił te wszystkie niesamowite rzeczy. Skakał, odcinał odnóża po czym rozsadził Ducha na kawałki. Promi słuchając tego wszystkiego nie wiedział co powiedzieć.

- Ja to wszystko sam zrobiłem?
- No tak! - Powiedział podniesionym głosem.
- Ale ja tego w ogóle nie pamiętam. - Rzekł ze strachem.
- Jak to nie pamiętasz?
-Ja mogę to wytłumaczyć – wtrąciła się w rozmowę Pani lekarka.-
Słucham / Mów – powiedzieli w tym samym momencie Artur i Promi.
- Promi prawdopodobnie wpadł w stan berserkera. Powoduje on, że osoba wchodzi w stan, w którym nie zna strachu. Przejmuje kontrolę nad ciałem i rozumem, jednocześnie twoje sztuki walki podwyższają się do niebagatelnych poziomów. Jednak skoro byłeś w stanie wejść w niego to znaczy, że należysz do jednego z wielkich rodów wikingów i prawdopodobnie należysz do głównej gałęzi.
- Czyli? - Zapytali.
- Czyli jak będziesz w bardzo złej sytuacji np. gdzie możesz stracić życie, podświadomie wchodzisz w stan berserkera.
- Czyli mogę być potomkiem jakiegoś wielkiego wikinga np. Ragnara? - zapytał z ekscytacją.
- Może tak być.
- Ty to masz szczęście. Też chciałbym być potomkiem kogoś sławnego. - Rzekł ze smutkiem.
- A tak w ogóle to skąd jesteś?
- Ja z zawszonego tyłka, wiesz.
- Nie chcesz, nie mów.

Po kilku chwilach rozmowa się zakończyła, bo Artur jako kapitan PLZ’tu musiał wykonać kupę papierkowej roboty. Natomiast Promi nadal leżał w swoim łóżku i rozmawiał z Arianą (tak nazwiemy naszą Miła Panią lekarkę) wskutek czego dowiedział się więcej o stanie berserkera. Ariana mimo niepozornego wyglądu, wiedziała prawie wszystko o każdej mitologii. TIME SKIP / POLE
- Kumpla nie ma już od 4 dni, gdzie on jest? Tęsknie za tobą wróć do mnie PROSZĘ! - Krzyknął.
- Co z tobą jest, drzesz się jak jakaś kobieta, albo co gorsza REX! (Rozdział 1)
- Promi? - Spojrzał na niego ze łzami w oczach.
- Nie kur*a twój proboszcz, jasne że ja OSA.
- Jak fajnie, a dlaczego nie chodzisz do SZKOŁY? To pytanie całkiem go zamurowało. Ponieważ w ciągu tego tych wszystkich wydarzeń całkowicie zapomniał o chodzeniu do szkoły w skutek czego, nie było go półtora tygodnia.
- ZAPOMNIAŁEM O SZKOLE! – Wykrzyczał do OSY.
- Jak to zapomniałeś? - Spytał zaciekawiony.
- Stul pysk na chwile, muszę do kogoś zadzwonić! Artur jesteś?!
- No chyba tak. A co chcesz?
- Zapomniałem chodzić do szkoły przez ciebie!
- O KURWA – Powiedział łapiąc się za głowę.
- No i co teraz ? - Spytał spanikowany.
- Jutro jakoś wytłumaczę twojej wychowawczyni, że mi pomagałeś ratując świat.
- No ja mam nadzieje.

Rozmowa ciągnęła się jeszcze kilka minut po czym się rozłączyli. Osa jak to osa zadał całą masę pytań: kim jest Artur, dlaczego go nie było, o czym rozmawiali i tak dalej. Promi po wytłumaczeniu wszystkiego Osie mógł wreszcie trochę odsapnąć. Lecz wtedy przyszła cała klasa Promi’ego. Bo zawsze go nie było maks 2 dni, a ta przerwa była dla klasy zaskakująca.

- Cześć, siema, witam, co tam? 

Wszyscy się witali z Promi’m.
Promi był w szkole takim szefem wszystkich szefów, inaczej mówiąc każdy go szanował, pytał się o rady, polegał na nim. I jednocześnie się każdy go bał, raz zdenerwowany Promi wysłał 8 gości na oddział intensywnej terapii. Ci goście byli nowymi w szkole typowi dresiarze, którzy zaczepiali dziewczyny z klasy Promi’ego, wtedy dziewczyny poprosiły go, żeby coś z nimi zrobił. To Promi jako równy gość posłał ich na oiom. A wyglądało to jakoś tak.

- Ej to wy zaczepiacie moje koleżanki z klasy?
- A co kurwo masz problem!? - Krzyknął.
- Nie, chciałem powiedzieć, żebyście przestali. - Powiedział ze spokojem.
- Ta jasne, głupie suki pewnie to lubią co? Zerżniemy je dzisiaj. - Rzekł z szyderczym uśmiechem.
- Chyba się nie dogadamy, co?
- O czym ty pieprzysz zjebie, wypieprzaj stąd, bo cię wyślemy do szpitala.

Promi widząc, że ta rozmowa nie prowadzi donikąd postanowił zaprzestać „pokojowych”rozmów i postanowił ich pobić. Szybko się z nimi rozprawił, pierwszego zdjął uderzając go prosto w brzuch później kopnięcie, prawy sierpowy, główka, kolano. W ten sposób w ciągu kilku sekund zdjął 6 przeciwników, 2 pozostałych widząc to co się stało, przeraziło się i postanowili zaatakować go razem. Lecz efekt nie przyniósł im zamierzonych efektów, zamiast tego dostali od niego po kilku kopnięć co ich znokautowało. Później jak się ocknęli Promi jeszcze raz im dołożył, po czym jeszcze raz i jeszcze raz. I tak 4 razy jeszcze, ich stan zdrowia pozostawiał wiele do życzenia, więc Promi zadzwonił po karetkę, po czym odszedł.

THE END . ←to jest kropka nienawiści i to też jest kropka nienawiści →.

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 - 2020 Bliźniacze Smoki Team
Komentarze
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować.