Powrót na stronę Przybornik/Rozdziały

Tom 1 - --

Rozdział 14 - Chapter 14 ( 6 miesięcy później) part 1

Pół roku nauki w uniwersytecie Rushder’a za mną...
Od jutra zaczynają się jakże upragnione przez mnie ferie - dwa tygodnie prawdziwego odpoczynku od przyswajania sobie wiedzy.
Jedyną wadą jest to, że nie mogę tu zostać na ferie, bo jak wiadomo - każdy nauczyciel chce spędzić ten czas z rodzinką i nie chce się tu prawie nikomu zostawać.

W sumie nie powinienem nazywać tego wadą - skoczę do gildii i przyjmę jakieś proste zadanko, aby wzmocnić swoją sytuację finansową.
I nie ~ złota nadal mam sporo, jednak tak jak mówił dyrcio - umiejętności najszybciej rozwijają się podczas walki.
Nie ważne czy to z człowiekiem - czy z potworem lub innym wybrykiem natury.

Wracając do pokoju rozmawiałem z Kazuki, która wraca na ten czas do domku - głównie z powodu urodzin swojego ojca, które będą za kilka dni, więc musi się przygotować przed jutrzejszym wyjazdem, gdyż ktoś po nią przyjedzie.

Dyrcio zatwierdził już moją nieobecność, więc jutro z rana będę mógł zahaczyć o gildię.
Zaraz, będę musiał wyrobić drugą kartę, gdyż ta, którą mam zawiera w sobie informacje o statusie “Bohatera“.
A nie, moment. Zrobiłem to już w poprzedniej gildii ~uff!


--

Z samego rana poleciałem do gildii z nadzieją dorwania się do jakiegoś prostego zadanka i jak się okazało...
Zadań było od cholery i jeszcze więcej - zupełnie jakby nowe zadania “zrespawnowały” się na zawołanie... ~ jasne, że to nie jest możliwe... 
Prawdopodobnie niedawno zawieszono zadania, które im zlecono podczas ostatniego tygodnia i nie należały do priorytetowych...
A więc korzystając z tej sytuacji, rozglądałem się za zadaniami rangi E i D, aby mieć stuprocentową pewność, że uda mi się je wykonać solo ~.



Jeśli chodzi o wilki nie powinno być z nimi problemu - w aktualnym stanie powinienem pokonać nawet tego białego, wyrośniętego, wilczego mini-bossa.
Gobliny też są płotkami, a na dodatek są głupie jak but - jedynym problemem może być ich liczebność ~ jednak to tylko trzydzieści sztuk ~ no i to nie tak, że będą wszystkie w jednym miejscu, prawda?

Bardziej niepokoi mnie to zadanie polegające na zbadaniu jaskini.
Mam dziwne przeczucie, że ranga D jest tu mocno przekłamana...
Ale cóż - jeśli sytuacja będzie tragiczna to się wycofam - życie jest cenniejsze, od udawania bohatera  ~ czyż nie?

Wyszedłem z gildii, załatwiłem prowiant na kilka dni oraz wypożyczyłem konia i opuściłem miasto.
Moim pierwszym celem jest las na północy, gdzie rzekomo znajduje się wataha wilków.
Naprawdę mam ochotę przetestować “Ścieżkę Bestii” w praktyce~~~

Po dwóch godzinach spokojnego marszu - natrafiłem na pierwsze wilczki na polance, niedaleko małego zalesienia.
Sprawdziłem ich statusy i...



Jest ich około dziesięć ~ nie ~ trzynaście sztuk.
Mogą wydawać się niebezpieczne w takiej wielkiej grupie, jednak nie zamierzam do nich podchodzić - ani pozwolić im podejść do mnie.
Odkąd Dyrcio Rushder pomaga mi rozwijać moją zdolność “Sześciu Ścieżek”, udało mi się awansować cztery z nich do rangi D.
Oczywiście “Sfera Wygłodniałych Duchów” i “Sfera Nieba” nadal są na E, ale to nie moja wina - nie posiadam odpowiedniej broni, aby z nich korzystać.
Dobrze więc - zabieram się do roboty, zanim te futrzaki mnie wywęszą.
“Czas przywołać swoich futrzastych sojuszników” - z tą myślą aktywowałem zdolność “Strefa Bestii”.

Aura wychodząca z mojego ciała wypłynęła w cztery strony, a w miejscu po niej pojawiły się ~dość duże~ czarne, czerwonookie wilki.
Cztery wilczki zbliżyły się do mnie i oczekiwały na polecenia.
Przyczepiłem konika do drzewa i zbliżyłem się do wilczków.
Jakież to wspaniałe, że przywołuje sobie wytresowane zwierzątka.
Gdyby nie dyrcio, naprawdę nie mam pojęcia kiedy użyłbym tej umki...
Czas sprawdzić jak silny stał się każdy wilczek, po awansie tej umki na rangę D.

- “Analiza!”



( Procenty w nawiasie są bonusem od mocy magicznej. Tak będzie zabawniej, niż jakby miała statystyki wzmacniać, nie? Wyjaśnienie = 100 mocy magicznej = 10%. Ez nie? )

Fiu, fiu ~ stały się całkiem silne!
W takim razie ta czwórka na spokojnie da sobie radę, z tymi na polance!

Pstryknąłem palcami, a wilczki zerwały się na nogi, oczekując na polecenia.
-Pokażcie co potraficie i nie dajcie się pogryźć! - mówiąc to wskazałem na oddaloną od nas grupę wilków.
Czarne wilczki pokazały swoje ząbki, zupełnie jakby przygotowywały się do ich użycia, po czym pobiegły w ich kierunku.
Szybkie są, to trzeba im przyznać!

Pierwszy wilk niespodziewający się niczego, został rozerwany na strzępy przez dwa czarne wilki ~ Ała, to wyglądało boleśnie...

Pozostałe wilki słysząc pisk swojego sojusznika, zerwały się na nogi i zbiegły się wokół moich wilczków.
Czas im troszeczkę pomóc!

Skoncentrowałem magię w swoich dłoniach, wytwarzając siedem strzał many ~ jeśli się nie mylę, każda z nich powinna zabić jednego ale ~ celność to zupełnie co innego.
Będąc tak bardzo oddalonym od swoich zwierzaczków, postanowiłem posłać serię strzał w kierunku grupki wilczków, tym samym pozbywając się czterech osobników.
Cholercia, przydałby się auto~aim w tych strzałkach!


Pozostałe osiem wilczków, zostało niemalże rozerwane na strzępy przez dwukrotnie większe od siebie czarne wilki.
Quest na wilczki został zaktualizowany : 13/50 sztuk, więc jednak zalicza stworki zabite przez “moje” wilczki.

Dobrze, że nie mają szczególnego czasu przywoływania, tylko są aktywne tak długo jak je potrzebuję - dzięki temu mogę pozwolić im szaleć w okolicy, dostając przy tym trochę expa.. 
Oho~biegną kolejne wilczurki!


---
Zabawa z wilkami trwała do wieczora ~ muszę przyznać, że trochę mnie i moje zwierzątka poniosło, gdyż quest zakończyliśmy jakieś pięć godzin temu, a mimo to zmniejszaliśmy populację wilków bez opamiętania.

Przygotowałem sobie prowizoryczny obóz - ognisko, opał i bezpieczne spanie na drzewku.
Wilki są dość czujne, więc gdy wszamały pieczone mięsko ( Tak... z wilka...) zadowolone położyły się obok drzewka i pilnowały wypożyczonego konia - oraz mnie ~ śpiącego wyżej.

--

Autorskie nowelki znajdujące się na stronie są własnością autorów - kopiowanie, rozpowszechnianie nowelek bez zgody autora będzie rozstrzygane drogą sporną na mocy prawa.
Tłumaczenia nowelek znajdujące się u nas na stronie są legalne, w przypadku naruszenia legalności, odpowiedzialność ponosi autor tłumaczenia, administracja nie ponosi odpowiedzialności za treści znajdujące się na stronie oraz forum.

© 2018 Bliźniacze Smoki Team

Wybierz rozdział

Kolorystyka

Jasny Ciemny Sepia

Wielkość tekstu ({{fontSize}}px)

A- A+ A